• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama

kochane mam smutne wieści
chlip.gif
chlip.gif

dostalam PW od JOSEPHINE-cale przedpoludnie spedzila na pogotowiu...beta spada ..poronila
chlip.gif
chlip.gif


przekazuje Wam,ze przez kilka dni nie bedzie Jej na bb...

ale nasze wsparcie napewno poczuje


JOSEPHINE-placze z Tobą......
 
EDyta daje ale jak ja se poradze z dzidzią sama ? :-(
nie mam pojęcia;/

Mieszkasz z rodzicami....
Bedziesz miala jakies pieniazki na maciezynskim...
Jak dzidzia sie urodzi napewno rodzice Ci pomoga...wiec nie jest az tak zle ;-)

A ojca dziecka zawsze mozesz podac o alimenty,zawsze dodatkowy grosz sie przyda...


O jejku Jos tak mi przykro......
 
Młodamamusia - strasznie mi przykro, że taki niedojrzały facet z tego Twojego... Postaraj się znaleźć język z rodziną, nawet dalszą, jak masz w pobliżu. Nawet jakaś daleka ciocia może okazać się bratnią duszą! :tak: Mam nadzieję, że wszystko się ułoży!!!

Edyta - ten ból to nie aż taki. Siedzę i leżę bez problemu. Po prostu czuję ból, ale nie jakiś nadzwyczajny. Bardziej mnie głowa boli... A gorączki nie mam, 36,9 tylko.

Mamuś - dzięki, to na bank @. Oby tylko nie nerki, bo ja kurczę nie mogę być teraz chora, jak mam iść do nowej pracy...

Ojeju, Jos, tak strasznie mi przykro!!! Tulę najmocniej... :-(
 
Młodamamusia - a może, w końcu i każdemu się zdarza mieć stresu w życiu. A u mnie zmiana pracy, sprzedaż mieszkania, zmiana klimatu ostatnio... E, tam, bywa. Nie ma się czym przejmować, kochana. :-) Jak jutro nic mi nie będzie, to super, bo do roboty idę... :-( A Ty oczywiście, że mu nie popuszczaj!!!
 
Nie moge uwierzyc Jos tak sie cieszyla z tej fasolki, tak strasznie mi przykro :-(:-(:-(


Ja uciekam,trzeba Natanka wykapac itd wiec bede pozniej papa
 
KURCZE JAKIE TO WSZYTKO ULOTNE....dopiero cieszylysmy sie razem z Jos a tu po kilku dniach....:((mam nadzieje,ze po żalobie szybko do nas wróci...


JOSEPHIN- jesteśmy z Tobą...
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry