sergeevna
Pysiołkowa Mama
GRATULACJE DLA BIBINKI!!!
A za mama05 trzymam kciukasy mocno i czekamy na piątek
U mnie w sumie od wizyty u lekarki troche zmian w samopoczuciu, ale o dziwo na lepsze
Bałam się, że atykoncepcyjne zrobią ze mnie jeszcze większego lenia i zołzę niż jestem, ale stało się wręcz przeciwnie.. Tryskam energią i humor mam świetny
Tylko przytyłam znowu 2 kg, ale pilnuję się z jedzeniem BARDZO i mam nadzieję, że to tylko tak na początku... Bo to porażka po prostu, ile teraz ważę... Ale mam znowu tysiące pomysłów na rzeczy do zrobienia, siłownie, moje artystyczne zabawy z biżuterią i zdobieniem domu
Tylko doba trochę za krótka...

Z moim G. rozmawialiśmy ostatnio już tak na spokojnie a propos zakładania rodziny... I doszliśmy do wniosku, że musimy czas spędzony tutaj wykorzystać na maksimum, żeby móc zapewnić sobie zaplecze po powrocie z UK, w postaci PRZEDE WSZYSTKIM zakupu mieszkania... Czyli jakieś pięć lat licząc od czerwca, bo do tego czasu uregulujemy obecne zobowiązania... Także przypuszczam, że mamą zostanę za jakieś 6 lat mniej więcej... I dobrze, i niedobrze...
A za mama05 trzymam kciukasy mocno i czekamy na piątek
U mnie w sumie od wizyty u lekarki troche zmian w samopoczuciu, ale o dziwo na lepsze
Bałam się, że atykoncepcyjne zrobią ze mnie jeszcze większego lenia i zołzę niż jestem, ale stało się wręcz przeciwnie.. Tryskam energią i humor mam świetny
Tylko przytyłam znowu 2 kg, ale pilnuję się z jedzeniem BARDZO i mam nadzieję, że to tylko tak na początku... Bo to porażka po prostu, ile teraz ważę... Ale mam znowu tysiące pomysłów na rzeczy do zrobienia, siłownie, moje artystyczne zabawy z biżuterią i zdobieniem domu
Tylko doba trochę za krótka...

Z moim G. rozmawialiśmy ostatnio już tak na spokojnie a propos zakładania rodziny... I doszliśmy do wniosku, że musimy czas spędzony tutaj wykorzystać na maksimum, żeby móc zapewnić sobie zaplecze po powrocie z UK, w postaci PRZEDE WSZYSTKIM zakupu mieszkania... Czyli jakieś pięć lat licząc od czerwca, bo do tego czasu uregulujemy obecne zobowiązania... Także przypuszczam, że mamą zostanę za jakieś 6 lat mniej więcej... I dobrze, i niedobrze...


.mam nadzieję,że kolejne nocki Karolek lepiej prześpi

