Szafirek, z męzem się znamy ponad 6 lat i nigdy się nie zabezpieczaliśmy. Od trzech lat żyjemy z decyzją o dziecku, przez pierwsze dwa lata ja biegałam do Corfamedu i nie było nigdy złych wyników. Rok temu M pierwszy raz sie przebadał, wyniki były kiepskie, ale badał się zaraz po chorobie. 4 miesiące temu znowu sie przebadał i też były kiepskie. Teraz w marcu poszedl do invimedu po raz 3, zrobił pełne badanie i po raz 3 wyszły kiepsko 
Ja teraz po raz kolejny mam monitorowany cykl, pęcherzyki ładnie rosną, upuściłam krew i tez wyniczki super wyszły. W grudniu wyszedł zły wynik ureaplasmy, braliśmy antybiotyk z osłonami, w zeszlym tygodniu gin przebadała mnie jeszcze raz w tym kierunku i czekam na wynik. po niedzieli juz powinien być. Może juz w piatek będzie przy mojej kolejnej wizycie na pomiarze pecherzyka
Gin powiedziała, że narazie to wszystko i czekamy na owulkę, dostaniemy skierowanie do invimedu z jej zaleceniami i zobaczymy co dalej.
Na bocianie czytałam, że inseminacja to max 20% powodzenia i szczerze mówiąc wolałabym od razu in vitro żeby nie przedłuzac tego wszystkiego.
powtórzę jeszcze raz - psychiczny odpoczynek tez był (ok. 8 miesięcy) no i teraz chcemy zaufac lekarzom. W naszej okolicy polecają invimed. Na bocianie przeczytałam, że NFZ sponsoruje inseminację w niektórych punktach, ale nie znalazłam nic na Dolnym Śląsku
Nie wiem co możemy jeszcze zrobić. Witaminki m będzie łykał od poniedziałku. Tak, wiem że żołnierzyki tworzą się co 72 dni i napewno powtórzymy badanie M za ok 3 miesiące. Na szczęście on bez przymusu chodzi sie badac i taka samo bardzo mu zależy na dzidzi jak mi
Tempki nie mierzę, ale chyba zacznę. Narazie testy tylko uzywam. teraz testuje sie razem z monitoringiem owulacji i zobaczymy czy test pokaże ten sam dzień co USG
Ja teraz po raz kolejny mam monitorowany cykl, pęcherzyki ładnie rosną, upuściłam krew i tez wyniczki super wyszły. W grudniu wyszedł zły wynik ureaplasmy, braliśmy antybiotyk z osłonami, w zeszlym tygodniu gin przebadała mnie jeszcze raz w tym kierunku i czekam na wynik. po niedzieli juz powinien być. Może juz w piatek będzie przy mojej kolejnej wizycie na pomiarze pecherzyka
Gin powiedziała, że narazie to wszystko i czekamy na owulkę, dostaniemy skierowanie do invimedu z jej zaleceniami i zobaczymy co dalej.
Na bocianie czytałam, że inseminacja to max 20% powodzenia i szczerze mówiąc wolałabym od razu in vitro żeby nie przedłuzac tego wszystkiego.
powtórzę jeszcze raz - psychiczny odpoczynek tez był (ok. 8 miesięcy) no i teraz chcemy zaufac lekarzom. W naszej okolicy polecają invimed. Na bocianie przeczytałam, że NFZ sponsoruje inseminację w niektórych punktach, ale nie znalazłam nic na Dolnym Śląsku
Nie wiem co możemy jeszcze zrobić. Witaminki m będzie łykał od poniedziałku. Tak, wiem że żołnierzyki tworzą się co 72 dni i napewno powtórzymy badanie M za ok 3 miesiące. Na szczęście on bez przymusu chodzi sie badac i taka samo bardzo mu zależy na dzidzi jak mi
Tempki nie mierzę, ale chyba zacznę. Narazie testy tylko uzywam. teraz testuje sie razem z monitoringiem owulacji i zobaczymy czy test pokaże ten sam dzień co USG
Ale pocieszę cię - są na staraczkach - nie na tym wątku i 35 latki które starają się o pierwsze dziecko
Wiem świnia jestem 

i tez dzieci nie mam
i co? pewnie ja najstarsza niedzieciata
liczba tez ponizej normy,hmmm