reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
czyli jednak, ja najstarsza :-/ ;)

posiew miał robiony w styczniu, wyszedł ok.
No właśnie ta ilość plemników i ruchliwość A ...:( Zanim dotrą do pęcherzyka to umierają :(
Myślisz, że witaminki mają duży wpływ na ilość, żywotność i ruchliwość? Moja gin sceptycznie do tego podchodzi, my zamierzamy spróbować. Na pewno nie zaszkodzi...

Ja nie tylko mam nadzieję, ale wiem to na pewno, że zostaniemy mamusiami, a nasi M dumnymi tatusiami :)
 
Witajcie dziewczyny.wy to macie tempo pisania ;)
wiecie co doszłam do wniosku ze takie planowanie dziecka to jest sresujace,im wiecej o tym myslisz tym jest gorzej,czy to aby odpoweidni moment,czy moze jednak poczekac,zawsze jest tak ze pojawia sie jakies ale...czy wy tez ak macie?
u mnie sa tylko dwa powody dla ktorych czasem mnie nachodzą wątpliwości,pierwszy to ten (i to ten głowny) ze mam w pracy umowe na czas okreslony (do 31.08) i jak zajde w ciaze to juz zapewnie nie dostane umowy na stałe,ylko ewentualnie przedluzenie do dnia porodu,potem tylko macierzynski - nawet nie wiem ile i pozniej juz znowu nic sie nie wlicza do lat pracy bo chyba wychowawczy nie przysługuje??ale z drugej strony mysle sobie ze czekac az do wrzesnia zeby dostac umowe to znowu córa bedzie miala 3 lata i róznica wieku coraz wieksza :-(
drugi powód bardziej błachy to ten ze za pół roku idziemy na wesele i czy bede cos miec z tego wesela bedac w ciązy i tu znowu sie pocieszam ze przeciez w ziacy tez mozna kupic sobie sukienke i pieknie wygladac,ba/1 nawet wyjątkowo bo inaczej niz wszystkie.

Sorki dziewczyny ze psze wam takich sprawach,czytam tu ze niektore mają naprawde problemy z zajściem w ciąze i mam nawet kolezanke która tez ma taki problem,a ja tu pisze o takich pierdołach,no ale komu sie zwierzyc z takich babskich rozterek,facet tego nie zrozumie :baffled:
 
ja mojemu zrobilam zestaw,ktory bral,ale nie do konca regularnie...czasami zapominal...po 3 msc ruchliwosc znaczaco sie nie zmienila(w sumie byla wieksza,ale mniej bylo w ruchu a niz za perwszym razem),ale zywotnosc wzrosla o ponad 10%. zreszta nawet sie potem nad tym nie zastanawialam,bo dzien po odebraniu wynikow zobaczylam na tescie 2 kreseczki i bylo mi juz obojetne.Bo tak naprawde wystarczy jeden waleczny ninja i bedzie wszystko ok ;)

teraz to juz naprawde mnie nie ma,papa
 
Ostatnia edycja:
Kasia, no decyzję musisz podjąć sama, a najlepiej z Twoim Małżem ;)
Ja slubem az tak bym sie nie przejmowała. W zeszłym miesiącu myslałam, że zaciązyłam i razem z moim M nawet ogladaliśmy sukienki ślubne ciążowe :D mi to akurat w ogóle nie przeszkadza. Teraz jakby super wszystko poszło to byłabym w 4 miesiącu :) dla mnie to akurat nie jest przeszkodą.
Co do pracy... Tu się nie wypowiem. Ja mam własną małą firmę, ale głównie to mój M nas utrzymuje i tu żadnych rozterek nie mam. Pracuję w domu przy kompie i klepie te projekty ;)
Oboje z M pragniemy dzidziusia i wiemy, że droga może wcale nie być łatwa. Ale z drugiej strony nie chcemy się żalić całemu światu. Do tej pory robilismy wszystko z naszymi planami. Stabilizacja finansowa, ślub cywilny, zwiedzanie kawalka świata, zakup domu, moja obrona. Czujemy się juz zyciowo zabezpieczeni i gotowi jestesmy na dzidziusia. jestem pewna, ze ten moment niebawem nadejdzie kiedy wejde tu do Was i krzyknę - MAM 2 KRECHY!!!!! MAM 2 KRECHY!!!!!!! STAWIAM WSZYSTKIM SOK MARCHWIOWY!!!!!!! ;)

szafirek, no ja na pewno zakupie zestaw dla mojego M. Jak jutro tu zajrzysz to napisz proszę jakie dawki i czego najlepiej powinien zarzywać. Na opakowaniu pewnie bedzie podana dawka dzienna uzupełniająca, a domyslam się (lub może sie mylę) że tu będzie zaaplikować ciut więcej ;-/

Dobranoc kobietki, jutro czeka mnie mycie 18 okien wrrrrr wiec ide zregenerować siły :)
Buźka, pa!
 
Czemu ja zawsze muszę zaczynać dzień?? :-D Dzisiaj była pobudka o 6 a od 6.20 ja na nogach a 6.45 już cała rodzinka. Czemu ja mam wschodnie okna??

Szafirek - no ja z moim byłym-niedosżłym mężem - zaczęliśmy się starać jak miałam 18 lat bo ja od 15 roku życia się leczę na bezpłodność. Na 3 wizycie mój gin coś zaczął podejrzewać, wysłał mnie na badania i wyszło szydło z worka. Potem 3 lata leczenia w trakcie którego (nie byłam grzeczną dziewczynką)zaszłam i poroniłam w 13 tygodniu. Potem 4 nieudane ciąże, laparo i rozstaliśmy się. Ja nie wytrzymałam i go zostawiłam - czułam że jestem wobec niego nie-fair.On chciał dziecka którego ja nie mogłam mu dać. A jak jedno się skończyło- inne się zaczęło i poznałam mojego męża i tak zostało. W dwa miesiące po zaręczynach poroniłam kolejne a w lipcu CLO i zaskoczyło już dożywotnio :-D Wcześnie zaczęłam ale wiedziałam co jest na rzeczy już od dawna. Może byłam głupia.. może ale odkąd dowiedziałam się że mogę nigdy nie mieć dziecka - zaczęłam go bardzo pragnąć. Teraz moje słoneczko myje mi szafę chusteczkami nawilżanymi i się jej micha śmieje :-D

Miałam iść na badania krwi ale chyba pójdę jutro to M zostanie z małą.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
i ja się witam:tak:.moje dziecko poszło wczoraj spać o 19,więc wstała przed 7,na szczęście nocka w miarę spokojna i tak się zastanawiałam czy dać jej antybiotyk rano,bo może jej minie.ale z drugiej strony jak się jej to ucho i reszta rozwinie,to będę żałować.no i dałam:baffled:
sol cieszę się,że znów jest szaleństwo:tak::-)

balbinka,szafirek ja też mam nadzieję,że niedługo nadejdzie taki dzień,że oznajmicie nam o DWÓCH KRECHACH:tak::-).my będziemy cieszyć się razem z Wami:tak::-).wcale najstrasze nie jesteście,ja w maju skończę 32 lata,a Alę urodziłam mając 29:tak:.

mnie po ciąży nic nie zostało na szczęście i do wagi sprzed ciąży wróciłam 6 tyg po porodzie,chociaż miałam nadzieję na większy cyc,he he:-D:-D.mały,ale chyba z 4 bobasów bym wykarmiła,tyle mleczka dawały:tak::-).mam nadzieję,że teraz też szybko wrócę do formy:tak:.
 
Ostatnia edycja:
bibinka - jednej po ciąży cyce zostają - innym nie - tylko zastanawia mnie zależność ze tym co chcą żeby zostały zazwyczaj nie zostają :-D

mama - witam słonecznym porankiem :tak:


Moje dziecko mnie męczy od 7 żeby wyjść na rowerek. Miałam iść do laboratorium zrobić sobie badania krwi ale jakoś tak nie bardzo chce z nią iść bo będzie mi marudziła :dry: A muszę tą tarczycę sprawdzić bo mnie dusi chwilami. Boję się że nie da mi pobrać krwi i że zasłabnę jak to zwykle bywa - bo mam tendencję do kamuflowania się ze ścianami :-D Chociaż moze jak będę z Karolą to mi się odwidzi robienie scen :-D
 
reklama
cześć mama:-)
sol masz rację z tymi cycami,he he:tak::-).ale wolę już to,niż jak miałby mi zostać nadmiar gdzie indziej:tak:.mnie krew nie rusza na szczęście:tak:.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry