sol - ja sie w trakcie uczelni przenioslam z jednej uczelni na druga i mi przepisali oceny bez probelmu ale to troche inna sytaucja. Jesli dziekan ma serce to sie zgodzi 
wrocilam od gina i caly moj optymizm poszedl sie jeb**. Wyniki M. bardzo dobre pomimo tych kilku elementow nie w normie, za to u mnie nie bylo owu a endo 6mm tylko. Pechol jest ale niepekniety. I rzeczywiscie pozytywnego testu owu nie mialam ale przegapilam 2 dni, wiec myslalam, ze wtedy, tym bardziej, ze wlasnie po tych dniach byl skok temp i to bardzo duzy i cycyki bolaly strasznie tak jak normalnie. kazal brac progesteron przez 2 cykle. w tym od dzis do konca i w nastepnym od 14 dc do @. Poza tym kazal isc na akupunkturową stymulacje owu. Mowie mu, ze to moze tak sie raz zdarzylo, bo jak rok temu wlasnie po owulacji wypadla mi wizyta, to bylo wszystko ok. Nie skomentowal i kazal brac leki. A jak wychodzilam, to mnie jeszcze po rece poglaskal i kocimi oczami, zeby sie nie martwic - juz sie w CH nauczylam, ze jak takim tonem lekarz mowi tzn, ze jest sie o co martwic. Padaka.
Nie mam ochoty na nic. M. obiecal, ze wroci wczesniej do domu dzis.
Do bani z tymi staraniami.
i tak jeszcze mysle, ze latem robilam wszystkie hormony i byly piekne. Moze ten cholerny castagnus mi popsul wszystko? Kurza twarz.
wrocilam od gina i caly moj optymizm poszedl sie jeb**. Wyniki M. bardzo dobre pomimo tych kilku elementow nie w normie, za to u mnie nie bylo owu a endo 6mm tylko. Pechol jest ale niepekniety. I rzeczywiscie pozytywnego testu owu nie mialam ale przegapilam 2 dni, wiec myslalam, ze wtedy, tym bardziej, ze wlasnie po tych dniach byl skok temp i to bardzo duzy i cycyki bolaly strasznie tak jak normalnie. kazal brac progesteron przez 2 cykle. w tym od dzis do konca i w nastepnym od 14 dc do @. Poza tym kazal isc na akupunkturową stymulacje owu. Mowie mu, ze to moze tak sie raz zdarzylo, bo jak rok temu wlasnie po owulacji wypadla mi wizyta, to bylo wszystko ok. Nie skomentowal i kazal brac leki. A jak wychodzilam, to mnie jeszcze po rece poglaskal i kocimi oczami, zeby sie nie martwic - juz sie w CH nauczylam, ze jak takim tonem lekarz mowi tzn, ze jest sie o co martwic. Padaka.
Nie mam ochoty na nic. M. obiecal, ze wroci wczesniej do domu dzis.
Do bani z tymi staraniami.
i tak jeszcze mysle, ze latem robilam wszystkie hormony i byly piekne. Moze ten cholerny castagnus mi popsul wszystko? Kurza twarz.
Ostatnia edycja:
Wiem, ze Ci ciezko teraz, ale moze akurat ten progesteron pomoze! 