reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
mój ortopeda powiedział, że sa dwa typy zabiegów - łamanie kości(?) - skuteczny i jakis inny, gdzie własnie wraca sie do stans z przed. Moja matka miała ten pierwszy wykonany ho ho szmat czasu temu jeszcze przed moim narodzeniem, i nie ma nawrotów. A ja teraz cierpie jak cholera, jak łażę w butach cały dzień, to w tym miejscu dotknąć sie nie mogę :-/ Ale jak coś to po naszym ślubie i po okresie ciepłym, bo umarłabym chyba jakby ciepło było, a ja nogi w gipsie :-/

Wiolka, to niedobrze że Twój M staje po stronie mamusi a nie Twojej (oczywiście kiedy masz rację) :no:
Mnie matka tez wywaliła z domu i mój tez stracił szacunek do niej i reszty mojej rodziny, ale teraz z moja matka ma świetny kontakt. potrafi nie raz nawet po jej stronie stanąć :wściekła/y:;-)

Był długi czas, gdzie jego siostry (starsze) i ojciec też były guru. Teścia mam super! Teściowej nie mam, bo zmarała jak mój M miał 17 lat :-(
Ale był na każde kiwnięcie palcem siostry. Wkurzało mnie to i mu to mówiłam. Trwało tak przez ponad 5 lat, az do momentu kiedy bardzo sie zawiódł. Przyznał mi rację. Ja nigdy nie naciskałam tylko mówiłam co czuję i jak mi sie wydaje. Ale nigdy o to się nie pokłóciliśmy. Teraz trzyma bezpieczny dystans, a w oczach jego sióstr to ja jestem temu wszystkiemu winna, mimo że nie maja podstaw żeby tak sądzić.
Prawda jest taka - z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach a i nie zawsze :nerd: ja unikam jak ognia spędów rodzinnych. Nie wdaję się w niepotrzebne dyskusje, przyjmuję to co mówią, a jak "dzbanuszek sie napełni i zaczyna przelewać" wtedy mówię co myślę i mam raz na jakiś czas spokój ;-)

Kurde, może ja sie jeszcze na jakies drugie studia zapiszę, może zootechnike dokończę ha ha ha mam faze na pisanie :szok::szok::szok::szok: złapałam dzisiaj duzo promyczków, czyste powietrze na mojej wiosce ma korzystny wpływ ha ha ha
Dobra, kończę bo głupoty zaczynam wypisywać :nerd::szok:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
ze mna jest podobnie ja siedze slucham i slucham i slucham az w koncu sie zagotuje... ostatnio sie przypiepszali do tego co jem...:wściekła/y:z poczatku sie nie odezwalam... ale po ktoryms razie sie wkurzylam i powiedzialam ze maja sie od*******ic od mojego talerza.... moze troche przegielam ale... mialam spokuj przez kilka dni.:-p.
moj M to maminsynek jest najmlodzsy. tez jest na kazde skinienie swojej rodzinki. przyjzdzalismy na urlop do polski na tydzien a on remonty im robi, plytki klady itd, oczywiscie za nasze kupil plytki( mieli oddac kase ale jakos jak zawsze zapomnieli)i maszynke do plytek ktora zepsol potem jego brat ale to nic....:no::no::no:. nawet dzieci tarktuje moj M nie sprawiedliwie dzieciakom z jego strony by ciagle walil prezenty a z mojeje strony ma gdzies. ostatnio sie wkurzylam i powiedzialam ze albo z jednej i drugiej strony tak samo albo wcale.nie wiem czy on kiedys przejrzy na oczy....teraz bedziemy robic remont i watpie ze ktorys braciszek przyjedzie nam pomocl
 
hej babencje:-).mnie dziś coś brzusio pobolewa,więc się pokładam i w końcu no-spę wzięłam.wkurzam się,że ta wizyta u ginka dopiero za tydzień:wściekła/y::wściekła/y:.mam nadzieję,że z groszkiem wszystko ok...dzisiaj myślałam,że mi język do tyłka ucieknie,jak pomyslałam o białym serku z pomidorem,szczypiorkiem i rzodkiewką,no i zjadłam całą michę:-).ja to wogóle z tych nabiałowych jestem:tak:.
pysia może na zamknięty zdjęcie wstaw,bo ja Cię nie widziałam
ciekawe jak tam wizyta brata u mamy05,pewnie wszyscy się cieszą,a najbardziej dzieciaki:tak::-)
balbinka tyle okien umyłaś-podziwiam:tak:
sol -odważna dziewczynka z Ciebie,dałaś radę przy pobieraniu krwi:tak:
wiola to się namęczysz biedaku przed tą @,współczuję.nie przejmuj się gadaniem innych,niech nawet nie próbują wędzić Cię w kompleksy,bo ja tam pojadę i zabiorę jeszcze dziewczyny:tak::-)
ja na przykład ciągle słyszę,że pewnie się odchudzam,a nigdy w życiu tego nie robiłam,mam taką budowę,drobną kość i tyle,a zjeść też potrafię:tak:.160 cm/47 kg:tak:i to mi odpowiada.
balbinka,sol historie rodzinne niezłe,współczuję.ale macie rację,trzeba żyć w zgodzie z samym sobą i podejmować takie decyzję,żeby nam było dobrze,skoro ta druga strona się o nas nie martwi.najważniejsze,że macie oparcie w partnerze:tak:

wiola to faktycznie nieciekawie:baffled:.najgorsze jest to,że takiemu nie da się przetłumaczyć,że teraz ma też swoją rodzinę.owszem trzeba pomagać,ale nie kosztem innych,w tym wypadku Ciebie i Iwonki.a oni też są bezczelni,że nie oddadzą kasy:wściekła/y:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
bibinka napewno wszystko dobre z bibiniatkiem:-) ja milam pierwsze usg dopiero 16 tyg a drugie w 36 a to tylko dlatego ze powiedzialm ze dziecko sie ciagle wierci i gwaltownie nie rusza i sprawdzali czy wszystko.ok.ja w ciazy tez duzo nabialu jadlam... jedz kochana i nie zaluj sobie...sobie i malenstwu:-)

bibinka a nie wpomne ile razy chcieli zeby im synkowi przywiesc buty firmowe bo ty tansze....tansze ale nie za darmo...no i kasy za nie tez nie zobaczylismy.... a tych butow to pewnie juz z 8 par bedzie i kazda ponad 150zl kosztowala. a ja poprostu juz nie mam sily sie z moim klucic i tlumaczyc mu tego...on nie rozumie ze teraz t ja i Iwonka powinnysmy byc dla niego najwazniesze. ale dzis sie wam zale... to chyba te hormony tak na mnie dzialaja. przepraszam was za smenty
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
wiola mam nadzieję,że ok:tak:.brzusio pewnie pobolewa,bo maleństwo się układa:tak:,nie pamiętam czy przy Ali też tak miałam.dobrze,że na to zwolnienie na Alę poszłam:tak:.
nie przepraszaj,to nie smęty tylko samo życie niestety.wiesz,wydaje mi się,że Twój tak przyzwycził rodzinkę i oni to wykorzystują.nie odciął pępowinki,a to jest najgorsze co może być dla Ciebie i Iwonki.mam nadzieję,że wreszcie zrozumie...
 
Ostatnia edycja:
bibinka, przez te okna to mam drgawki w lewej ręce ha ha ha. jeszcze grabiami pracowałam , kupexy psie zebrałam z całej działki i na podcinanie krzaczków brakło mi siły :-/ jutro kopanie ogródka i przycinanie, mam nadzieję że pogoda dopisze :)

Wiola, Ty musisz poważnie porozmawiać ze swoim M. Tylko spokojnie i bez nerwów. Musisz mu powiedzieć co czujesz i jak to postrzegasz. Tak nie może być! Jeśli rozmowa nie pomoże to zamieńcie się rolami na tydzień, dwa. W odstawkę weźcie jego rodzinę a wylewnie potraktujcie Twoją itp. Po tygodniu czy miesiącu zapytaj sie jego jak mu było z tym wszystkim, jak się czuł. Gwarantuję Ci, że przy pierwszej okazji się zbuntuje. wtedy mu powiedz - Kochanie, ja tak przez cały czas się czuję i za każdym razem jest mi tak bardzo przykro. Czasami człowiek nie widzi pewnych rzeczy dopoki sam tego nie doświadczy.
Trzymam mocno kciuki, bo tak nie powinno być jak jest teraz.

Bibinka, ja tez nabiałowa jestem :))))) warzywa + sery + owoce i jestem uhahana ;) dzisiaj tez na sniadanio-obiad biały serek + ogórasek + rzodkiewka i byłam w 7 niebie :)
 
bibinka mnie z tego co pamietam na poczatku brzuch pobolewal ...
dzieki ale wydaje mi sie ze raczej to sie nie zmieni ...pytanie tylko jak dlugo ja to wytrzymam.
 
balbinka ale masz parę w łapkach:tak::-).niezłą robotę odwaliłaś:tak:
wiola no właśnie,ja sobie nie wyobrażam,żebyś tak całe zycie miała się stresować. trudno tak doradzać alerozmawiaj,
truj,marudź,aż zrozumie.za jakie grzechy masz cierpieć,macie cudną Iwonkę i ona będzie odczuwała to całe napięcie niestety.

uciekam kąpać Alę.zajrzę później;*
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Wiola współczuję podejścia męża. Ja mojemu na początku powiedziałam ze to ze mną zakłąda nową rodzinę i to ze mną ma się liczyć a nie z matką. I rzeczywiście jak jest jakaś sporna kwestia to staje po mojej stronie a nie swojej mamy. Chyba że ma rację to próbuje mi wytłumaczyć jej punkt widzenia. Ale decyzja należy do mnie i tylko do mnie. Było przez takie różnice zdań kilka cichych dni ale wreszcie teściowa ustąpiła w wielu kwestiach chociaż w niektórych jak każda babcia jest niereformowalna - rozpieszczanie naszego dziecka. Ja w moim mam zawsze oparcie w każdej kwestii.

A wogóle to wam się nie pochwaliłam.
TSH 2,06
T3 3,25
T4 1,13
Czyli wszystko w normie :tak

A Karola ma podwyższone Limfocyty i liczbę płytek ale to może być od tego że jest ciut przeziębiona albo od zębów :dry: Bynajmniej mam się niczym nie martwić :tak: bo tylko odrobinkę wychodzą ponad normę :tak: A na bilansie dwulatka lekarka nam wszystko wyjaśni i obejrzy małą.

Już prawie skończyłam graficzną część strony :tak:
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry