reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
a mi się marzy kawa zbożowa caro z dużą ilością mleka,.... ale akurat nie mam w domku-muszę męża nakłonić do zakupów-bo jaj dziś nigdzie jej nie wypatrzyłam;)
 
witam sie i ja. Dzis sie cuzje dziwnie - bezsił kompletny.

wiola my tez nie rozpowiadamy o staraniach. Mój S jak go pytają nasi przyjaciele kiedy dziecko to mówi ze po osiemdziesiątce;-). Ja w sumie nie ukrywam tego mama wie, wiedzą też koleżanki w pracy no bo chodze na badania w mojej przychodni to nie będę zciemniać:-). W sumie to ja nie za bardzo umiem rozmawiać o tym tak bez emocji. Teściowie cały czas podpytują kiedy będzie wnuczę, ale my nic nie mówimy. Im chcyba najtrudniej byłoby mi przyznać się ze mamy problem z poczęciem dzidziusia, ale narazie nie martwie się będzie dobrze.

u mnie jest podobnie. Mama wie ze szczegolami, 2 psiapsióły wiedza, bo z kims pogadac trzeba a rodzice M. juz przestali pytac. A jak ktokolwiek pyta to odpowiadamy wymijajaco. Jestesmy w o tyle "wygodnej sytuacji", ze mozemy zawsze zwalic na chorobe M., ze cciezko by z dzieckiem bylo i to bardzo powazna decyzja, ktora musimy jeszcze przemyslec itd...

Przez chwilę się zamarzyłam i pomyślałam sobie, że gdyby Bóg się nad nami zlitował i udało nam się w tym cyklu po tyly miesiącach ... wreszcie ... to nie musiałabym isc na tą całą laparoskopie i przeżywac wszystkiego ... gdyby tylko się zlitował ... ale przecież cudów nie ma ... dlaczego miałoby nam się udać ... :-( ah ... niepotzrebnie się rozmarzyłam ...

palemka! marzenia trzeba miec!



co z rurka!?
 
Witam i wysyłam Mikołajkowe fluidki;-):-)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
pokus juz pare razy pisałaś coś o chorobie M. , to jakaś poważna choroba ? Jeśli nie chcesz nie pisz oczywiscie, nie chce byc wscipska ... i dzięki za pocieszenie, no ale czasami szwankuje mi móżdżek i trochę musze ponarzekac na mój los ...
Aha byłam na zakupach i kupiłam sobie kolczyki z kryształkami Swarovskiego, czy jak to się tam pisze ... ;-) buty tez sobie kupiłam, szpileczki w kolorze marcepanu ;-)

jos - a skad wiesz, ze jej nie ma ?

ewcia - dzięki, napewno komus sie przydadza :)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry