ja pamietam jak moja siostra mlodsza o 10 lat szla do przedszkola i cala procesja byla: ja, mama i babcia ja tam zostawilysmy. Nie plakala a ni nic ale lekko byla zdezorientowana. My siedzialysmy trzy w domu i ryczalysmy jak dzikie bobry. Poszlysmy ja odebrac a ona pyta czy moze jeszcze zostac, bo sie z kolezanka w cos bawia i placzbyl jak sie dowiedziala, ze musi juz wyjsc 

jak by babcia mnie nazwała ;-) papierkowe sprawy, wiesz wszystkie zaświadczenia i dokumenty do zasiłku i takie tam... nic przyjemnego, wczoraj była u mnie Pani z MOPSu i jeszcze nigdy w życiu tylu świstków nie miałam do podpisania
żeby w tym państwie dostać jakieś niewielkie pieniądze, to trzeba poruszyć cały swój świat!!!
i najchętniej to oni chcieliby oddać Twoje problemy finansowe rodzinie i mieć nas z głowy, czy Wy sobie wyobrażacie ile wynosi zasiłek żywieniowy dla dziecka????? 100 ZŁ.....
