• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Paulina - dzięki! :-) Ja się czuję super, poza lekkim skołowaniem i zmęczeniem - ale w te dni, kiedy pracuję, bo teraz jak się 2 dni wyspałam, to jest lepiej. :-) Plamien nie ma, jest jasny śluz.

Oliwka - w sumie mogę poczekać do wizyty 7 kwietnia... Nic się nie dzieje, wiec wszystko chyba w porządku. A tu trochę inny system jest. Raczej się nie dzwoni do lekarzy... Dziwne to, wiem, ale poczekam spokojnie na wizytę...
 
Ostatnia edycja:
mary no teraz to sie będzie działo :-) - tu zakluje tam pociągnie, może nawet zdrowo zabolec momentami albo sobie tak pobolewac falami .... opisuj wszystko - według mnie na razie OKI :)))))

jos ciastka wgniecione w dywan??? hardcore :szok: hihihihii

sergiiii :::::))))))
 
Mary jestem pełna podziwu:)
Ja juz bym 6 razy u ginka była i zbombardowała go telefonami ze 20razy:))))
Jak z Ninką byłam w ciąży to nie miałam żadnych objawów,terminu @ nie pilnowałam tylko moja koleżanka powiedziała:ty w ciąży jesteś a ja na to nieeeeeeeemożliwe:))
Ale na drugi dzień poszłam rano do apteki i w domu zrobiłam test,patrzę jedna kreska,myślę...no cóż,ok ja miałam rację i wyszłam z łazienki,nagle mnie tknęło i wróciłam,patrzę znowu a tam druga bladziocha się pojawiła:)))
Poszłam (poleciałam) z tym testem do apteki i mówię do faceta:CO TO MA ZNACZYĆ???? A on na to:GRATULACJE:)
Potem umówiłam się w prywatnej klinice na usg które nic nie wykazało,stwierdzili,że ciąży nie ma,na drugi dzień poszłam do ginekologa a on,że to 5 tydzień:))))
Z byle ''gów...em'' leciałam na ostry dyżur:)))
Panikara ze mnie:)
 
Hej Jos i Paulinka :-)

A ja już mam weekend - na szczęście :tak: Byłam z wczoraj na dzisiaj na dodatkowej nocce w pracy - wypracowane 47 godzin w tym tyg mam :zawstydzona/y: :szok: I nie śpię od wczoraj od 18:00 ;-) hihi... ale chyba zaraz do spania idę, bo coś już mnie sen łapie, a o 17:00 mamy w domu gościa, więc by wypadało jeszcze coś zrobić przed wizytą...


seeeeeergi! witaj!!! :) milo Cie widziec. wszystko juz ok?
47h w tygodniu - ee tam, pociesze Cie ja kiedys mialam miesiac, kiedy pracowalam codziennie (laczeni z weekendami) po 16h! wychodzi 112/tydzien 7 dniowy i 80/tydzien 5 dniowy. Ale nie polecam pobijania tego rekordu. Po takich 4 tygodnia nadawalam sie cala do wymiany.
 
Właśnie wyrzucałam te testy z rana...na Amilu pojawiła się druga kreska...ale podobno po 30minutach to nie ważne?
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry