Chwila odpoczynku...
Wiecie co, jak czytam przez co Gumisia przeszła to włos się na głowie jeży...
Ja jak szłam po skierowania na kariotyp (tam gdzie mnie skierowali - prywatnie 750zł za jedną osobę!), to wcześniej wszystko sobie wydrukowałam - informacje dla lekarza i pacjenta. A też mi chciała wmówić, że nie ma takich uprawnień itp. Więc jaj jej cyk - całą masę papieru z mojej drukarki, nawet jej skierowania wydrukowałam ;-) Lekko się zdziwiła, ale domyślała się chyba, że bez skierowania nie wyjdę z jej gabinetu.
Pewnie, jak jakieś badanie kosztuje 20-30zł to czasem więcej na paliwo wydam niż jest to warte, ale dlatego płacimy te cholerne składki i w takich sytuacjach skierowanie nam się należy jak psu buda. Koniec, kropka.
Gumisia, ja na Twoim miejscu jeszcze dzisiaj bym zawróciła i poszła do dyrektora. Później się okaże, że go nie będzie i sprawa przyschnie a ten dupek za Twoimi plecami będzie się śmiał. Nie odpuściłabym i jeszcze "siary" przy ludziach bym zrobiła i powiedziałabym mu w twarz, że opiszesz całą sytuację na stosownym forum internetowym. Tak żeby Ciebie zapamiętał i następnym razem będzie dla Ciebie słodki jak Nutella ;-)