jestem
z kawka ricoré delikatna
))))))))*
pozno zladowalam bo mnie synek rano dopadl i nie odpuscil, zrobilismy 17 puzzli !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! przedawkowanie
mama : !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;-):-) mocne &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
piekna tempka, tak sie ciesze, ze skoczyla !!!!
asionek : &&& za wizyte
kocurek : piekne foto i co ty gadasz ze z zeszlego roku co???? tez mi sie jakos "kragle " w bardzo odpowiednim dla kraglosci miejscu wydawalo
wiolka : gdzie jestes? dlugo juz cie nie ma...
oliwka : jak u ciebie ???
ewula : &&&&&&& za bete
serg : mam nadzieje ze nie jestes bardzo zmeczona praca na nocki...
A ja dzis musze, juz nie ma wyjscia po prostu musze sie zmotywowac i isc na duuuze zakupy. zaleta tych zakupow jest taka, ze mi je przywioza bo nie mam jak sama tego przywiezc, ale minus jest taki, ze daja przedzial 3godziny i musz ejak becwal czekac... a w drzemke syna nie mam odwagi tracic czasu i woel tez sie polozyc... wiec tak od tygodnia juz to odkladam a w lodwoce pustka, naparwde takiej pustki to nie mialam od czasu studenckich poczatkow, gdzie tygodniowke sie wydawalo na imprezach w weekend a pozniej post
masakra...
jeeezzu.... leopold wlasnie wysypal 2 pudla lego w salonie, ktore wczoraj w pocie czola sprzatalm wieczorem... ale najbardziej to sie boje, ze mnie zaraz zaprosi do wspolpracy hahahahhahaa
siedze cicho, nie reaguje, udaje ze nie widze
pozno zladowalam bo mnie synek rano dopadl i nie odpuscil, zrobilismy 17 puzzli !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! przedawkowanie

mama : !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;-):-) mocne &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
asionek : &&& za wizyte
kocurek : piekne foto i co ty gadasz ze z zeszlego roku co???? tez mi sie jakos "kragle " w bardzo odpowiednim dla kraglosci miejscu wydawalo
wiolka : gdzie jestes? dlugo juz cie nie ma...
oliwka : jak u ciebie ???
ewula : &&&&&&& za bete
serg : mam nadzieje ze nie jestes bardzo zmeczona praca na nocki...
A ja dzis musze, juz nie ma wyjscia po prostu musze sie zmotywowac i isc na duuuze zakupy. zaleta tych zakupow jest taka, ze mi je przywioza bo nie mam jak sama tego przywiezc, ale minus jest taki, ze daja przedzial 3godziny i musz ejak becwal czekac... a w drzemke syna nie mam odwagi tracic czasu i woel tez sie polozyc... wiec tak od tygodnia juz to odkladam a w lodwoce pustka, naparwde takiej pustki to nie mialam od czasu studenckich poczatkow, gdzie tygodniowke sie wydawalo na imprezach w weekend a pozniej post
jeeezzu.... leopold wlasnie wysypal 2 pudla lego w salonie, ktore wczoraj w pocie czola sprzatalm wieczorem... ale najbardziej to sie boje, ze mnie zaraz zaprosi do wspolpracy hahahahhahaa
siedze cicho, nie reaguje, udaje ze nie widze
Ostatnia edycja:
Coś mnie ominęło? 

