• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Made myślałam ze mnie zostawiłas i sobie poszłaś :-(
A własnie kochana :-D ja to mam pamięć :-) kabelek do aparatu zakupiłaś?;>
 
reklama
młodamamusia - ja ???? a w życiu ;-)))) A powiedz mi słoneczko, jak ten Twój partner się spisuje ? Rozmawialiście po tych nieudolnych sms'ach co dalej ?
A kabelka nie kupiłam, bo nie ma :(((( szybciej chyba aparat nowy kupimy niż ten nieszczęsny kabelek.
 
Made Na kudłacze na łydkach, to polecam pójść na wosk, u mnie włosy w ciąży bardzo delikatne na nogach rosną, co zadziwiło mnie okrutnie, bo ja z tych twardościerściuchów, a po wosku tak sobie odrastają powoli :sorry:, na udach, w sensie bikini??? :unsure: to lustro i jechałam z koksem, ja tam nie lubię gęstwin :zawstydzona/y: :-D
 
hejka
nadrobilam was i mam nadzieje, ze polowy nie zapomne...

serg : kurka wodna chamstwo normalnie!!!!!!!!!!!!!! az mi sie wierzyc nie chce... walcz o swoje!

just : super wozek i buciki :) i nosidlo-koszyk tez :)

oliwka : udanej imprezeki :)

rurka : brawo!!!!! na pewno sie uda i bedziesz pania mgr w sexi szpilach :)

mlodamamusia, just : to trzymamy kciuki za bliskie rozwiazanie :)

dziewczyny... nie chce psuc humorow ale u nas raczej 2 dni pod znakiem chmur na niebie...
w czwartek wieczorem naszarpalam sie z poldusiem, ktory nie chcial isc/wsiasc do wozka, wejsc do lozka i poczulam ze mnie cos "strzelilo" w brzuchu... plamien nie bylo wiec polozylam sie spac i postanowilam obserwowac rozwoj sprawy, w nocy nie bolalo ale w dzien jak wstalam, czy przy jakiejkolwiek czynnosci : chodzenie, wstawanie, siadanie, nie mowiac o PCHANIU WOZKA Z 14kg poldusiem TEZ bolalo no wiec wczoraj wieczorem jak maz wrocil zajac sie L. pojechalam na pogotowie...

ogolnie jets dobrze, z dzidzia wszystko ok, witalnosc normalna, serducho bije, lozysko sie nie odkleilo ani nic, widzialam raczki i nawet paluszki :)
ale ale ... bo oczywiscie jest kilka "ale"... dr powiedzial ze ten bol jets typowo z przesilenia, bardziej "miesniowy" i ze mam teraz bardzo uwazac, nie nosic, nie dziwgac duzo lezec... a jak ja mam lezec z 2,5 letnim dzieckiem sama w domu cale boze dnie????
wiec jestem bardzo podminowana i bardzo sie boje...
brzuch wciaz boli i mam ewidentne skurcze... wiec nie wiem jak to sie wszystko potoczy i chwilowo odechcialo mi sie wszystkiego....
w weekend maz zajmuje sie dzieckiem a ja leze caly dzien, ale w tygodniu juz sobie na to nie bede mogla pozwolic...
 
just - no właśnie się tak zastanawiam nad tym woskiem, bo cholera lato, gorąc...przecież się w tej sierści żywcem usmażę :zawstydzona/y: Gorzej te pachwiny, pamiętam, że ja pod koniec miałam ogromne trudności, nawet przed lustrem :-)))) zagoniłam do "orki" mojego Pana :-p
 
Jos kochana odpoczywaj jak tylko potrafisz !!;**
Made juz jest narazie wszystko OK ;-) pogadaliśmy sobie :-D i sie pogodziliśmy :-D hmmm :-);-):-)
 
JOS kurcze, wspolczuje. A moze daloby rade 'podkupic' w parku lub na placu zabaw nianie? Przynajmniej do Twojego wyjazdu do tesciowki.
 
jos - kurczę, uważaj na siebie w miarę możliwości :)

młodamamusia - i całe szczęście, bo teraz akurat nie potrzebujesz dodatkowych porcji stresów :)))
 
reklama
MADE dzieks za komplementa. Swoja droga czemu mi nie powiedzialas, ze Ty to Ty w tej Plazie?? Dwie babeczki nas dzielily. Po doopie dostaniesz!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry