• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Ha dziewczyny wyobraźcie sobie siedzi u mnie kuzynka i tam bawią sie w coś z moją siostra i nagle moja kuzynka mówi:
"Angelika jak to nie mogą być bliźniaki ?( a miała na myśli 3dzieci) to jej mówie nie bliźniaki tylko trojaczki . Aona no ale przecie to musza być bliźniaki bo sa takie same :-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
rurka : nie... nie przed 10 czerwca... teraz ma najgorszy w trymestrze okres... pozniej jeszcze 2 tyg w lipcu takiej "sieki"
czyli tzw. rezultaty... w jego pracy nikt nie moze go zastapic, jest jedyna osoba kryjaca dane firmy, ktore swoje daty rezultatwo na calym swiecie oglaszaja oficjalnie wiele m-cy przed i tych dat zmienic nie mozna...
jesli on nie zrobi tych rezultatow, to nie zrobi ich nikt w danym banku... i takie cos nie to nie tylko brak racji bytu w firmie czyli zwolnienie z winy, bez niczego... ogromne koncerny czegos takiego nie lubia... i zazwyczaj wyszkuja dobrego adwokata ktory znajdzie jakis haczyk na "blad" nadajacy sie do wytoczenia procesu... jak go zwolnia to pol biedy, ale jakby ktos mu strzelil proces i bysmy mieli milion do zapalcenia to niestety to bedzie kreska na zyciu rodzinnym i jakiejkolwiek przyszlosci naszej rodziny... wiec nie... w tej pracy na wakacje czy jakies zygzaki kalendarzowe sobie niestety nie moze pozwolic...
 
ech.. te gadki z mamą, czasem kobieta nie rozumie, że ja nie mam siły i męczę się jak jakaś stara baba, wybaczcie za określenie... :dry: 50 minut z kobietą przegadałam i żadnych konkretów nie ustaliłyśmy...

Jos kochana uważaj na siebie!!!! Uważaj, bo fasolinka teraz najważniejsza!!! :tak: dobrze, że skonsultowałaś to z lekarzem, masz podstawę do tego, żeby Waszej francuskiej MÉMÉ podrzucić Poldka do opieki ;-)
szkoda, że mąż nie może teraz pomóc tak jak potrzeba, ale jego praca jest równie ważna i stanowi filar waszego domowego budżetu, więc nie ma o czym dyskutować :no:

Made polecam ten wosk, ja jestem zadowolona, w pierwszej chwili uczucie tego odrywania plastrów jest mało przyjemne, ale jak się przeżyło poród, to taki ból, to pestka! ;-):-D
z głowy masz na dłuższy czas golenie, więc komfort, bo maszynką nie zawsze ogarniesz każde miejsce.. WARTO!!! :tak:

no i zapomniałam co miałam napisać.... :sorry:
 
Made Na kudłacze na łydkach, to polecam pójść na wosk, u mnie włosy w ciąży bardzo delikatne na nogach rosną, co zadziwiło mnie okrutnie, bo ja z tych twardościerściuchów, a po wosku tak sobie odrastają powoli :sorry:, na udach, w sensie bikini??? :unsure: to lustro i jechałam z koksem, ja tam nie lubię gęstwin :zawstydzona/y: :-D

tez nie lubie chaszczy hehe

Jos kurcze , a Twoi rodzice ?? pracuja ?? bo wiesz moze mama moglaby przyjechac na troche i pomoc ci ?? albo tesciowa ?? no w ostatecznosci zawsze jakas nianie znajdziecie , nawet jak macie pokoj tylko bez osobnego wejscia to np. na wakacje sporo osob by pewnie bylo chetnych na cos takiego bez problemu
uwazaj na siebie !! napewno jakies rozwiazanie znajdziesz
 
rureczka : dziekuje ci bardzo... ale wiesz za bardzo to nie ma opcji "jak" pomoc...
od 2 dni szukam niani i pomocy do domu ale kurde wcale nie jest latwo kogos znalezc, tu sa ciezkie dojazdy... wiekszosci ludziom nie oplaca sie dojezdzac do mnie godzine czy wiecej dla 3-4 godzin pracy... i tacy ludzie tez czesto maja pomoc eod panstwa lub sa na bezrobotnym i nie chca pracowac legalnie... a ja nie moge sobie pozwolic na zatrudnienie kogos na caly etat za jakies 1500 euro i na dodatek na czrano, sobie nci od podatku nie odpisze... i to jest takie bledne kolo... szukam wiec kogos dorywzco na jakies 3 godziny ale przez te dojazdy...
rece mi opadaja... wczoraj mialam ponad 30 telefonow i tylko jedna dziewczyna zgodzila sie przyjechac na spotkanie... we wtorek... moze ona sie zgodzi...
choc juz jestem taka podminowana i wykonczona ze i tak nie wierbze, ze te 2 dni trzy godzinki cos pomoga...
a najgrosze w tym wszystkim, doslownie ironia... ze nie moge jechac do moich rodzicow teraz... sprzedali mieszkanie, buduja dom... i nie ma miejsca do spania! moge jechac do tesciowej, ale tez na tydzien max. 10 dni wywrywkowo, bo ONI AKURAT TEZ KURKA WODNA BUDUJA DOM i na dodatek 350km od miejsca gdzie teraz mieszkaja, wiec jak tam jada to juz zostaja kilka dni i nadzoruja i w sumie tesciowa sie tym bardziej zajmuje, bo tesc pracuje... no i co? tez nie zladuje na caly miesiac non stop jak np. co roku we wakacje... normalnie mi sie wszystkiego odechciewa...
jedyny cud to taki ze przypadkiem redukacja etatu bez winy zwolnia mojego...wtedy posiedzialby do porodu a nawet i po w domu i dopiero pozniej pszedl do innej pracy, ale raczej nie ma liczyc na cud... od 2008 czekamy az go zwolnia " z musu" z odprawa i bezrobotnym przez rok i doopa...
wiec musze... liczyc na siebie :)

just, asionek : dzieki... no jakies wyjscie bede musiala znalezc!

asionek : moi rodzice pracuja oboje na caly etat + nadzoruja ta nieszczesna budowe... ciagle po cos jezdza jakies materialy i inne.. nie brali firmy deweloperskiej tak zeby dostac klucz do reki, wiec owszem wynisie ich naparwde duzo taniej dom, ale z ato musza sie tez troche tym zajmowac a nie tylko patzrec co robi murarz...
tesciowa nie pracuje ale za to na konrole budowy wybor materialow i wszelka konsultacje itp jezdzi dalkeo, w regionie swoich rodzicow i jak juz tam sie wlecze, to zostaje ok. 5 dni...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jos czyli francuska MÉMÉ odpada :unsure::sad: kurcze, Poldkowi nie wytłumaczysz, że mamie jest ciężko i musi być teraz grzeczny, a jakiegoś klubu malucha nie ma w okolicy??? albo w tym przedszkolu na trochę dłużej nie może zostać???
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry