• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Boogie...paranoja...

Mam 28dc...Owu 22-23dc była a ja już stepuję do testowania.Łaaaaaaaaa a tu jeszcze tyle czasu!
 
reklama
Karola do tych w krzakach dodaj jeszcze
BALBINKA!!!!!
MADE!!!
WISIENKA!!!!
MŁODA!!!
PYSIA!!!
EWULA!!!!!
ZIZI!!!
GUMISIA!!!
 
Ostatnia edycja:
Oliwka piszę półsłówkami, bo w pracy jestem, czasu mało... Jak uda mi się znaleźć chwilę, to czasami coś skrobnę....
 
Oj baby,baby ,ale krzyczycie :):)))
cześć Oliwka i Just:))

Oliwka- no końcówka z testowaniem jest najcięższa do wytrzymania...ale jeszcze troche ..najwcześniej mówi sie ,ze mozna testować 12dpo...

Just- a Ty kochana już mam nadzieje torbe masz spakowaną i wszystkie sprawy załatwiłas bo niedługo.....bo niedługo:)))
wiesz jakie jest najcudowniejsze uczucie po bólach porodu???
jak podają dziecko i pierwszy raz patrzysz na małą twarzyczką a te maleńkie oczka wpatrzone w Ciebie "krzyczą" mamo jestem-kochaj mnie !!

ja do dziś pamietam jak pierwszy raz spojrzałam w oczka Zuzy i Domisia....niezapomniane!!!!!
mega wzruszające...otulą Cie miłość i wiesz wtedy ,ze WSZYSTKO wytrzymasz i zniesiesz żeby tej kruszynie było dobrze na świecie!!
 
Dobry:-)

Ale krzyczycie:-);-)

Witajcie Just Oliwka MAmita Ajas ;-);-) :-)

Przed chwilką wstałam i siedze na bb z płatkami ;-):-)

No i zaraz zrobie rundke po schodach i z psem na dwórek :-)


Mamita ~~~~~~~~~~~od Rafałka
Rurka ~~~~~~~~~~~~ od Rafałka
Oliwka ~~~~~~~~~~~~ od Rafałka
Wiolka ~~~~~~~~~~~~ od Rafałka
Balbinka ~~~~~~~~~~~~ od Rafałka
Zizi ~~~~~~~~~~~~~~~~ od Rafałka
Palemka ~~~~~~~~~~~~~~ od Rafałka
Gumisia ~~~~~~~~~~~~~~ od Rafałka
Pok ~~~~~~~~~~~~~~~~ od Rafałka
 
Ostatnia edycja:
Cześć Mamuś :-)
spakowana walizka stoi już od dwóch tygodni, bo nigdy nic nie wiadomo ;-) dzisiaj jeszcze mam wizytę u Doktorka, pewnie się zdziwi jak nas zobaczy :-D
jeszcze sprawy dziś i jutro i będzie ok na chwilę obecną, więc Remik musi jeszcze momencik poczekać, żeby mama była spokojna i moła zajmować się tylko myśleniem o swoim synku :tak::-D
ale jestem spokojna i nie boję się samego porodu, jak tego, że później będziemy w domu, kąpiel, przewijanie, ubieranie :zawstydzona/y:
 
hej wszystkim witam sie z kawa :)
w pizamie :)
tesciowa poszla na poczte pozalatwiac mi sprawy, do laborat. po moje wyniki, zaporwadzic L. do zlobka, pojdzie po niego o 11h45 a ja odpoczywam :))))
bole juz mniejsze, ale jeszcze sa... zobaczymy jak beda sie sprawy rozwijac :)

rurka : piekne pozytywne nastawienie !!!!! :) pewnie ze sie uda :)))

mamita : hej ! tak to napisalas o tej dzidzi nie ma mowy - rozryczalam sie... wez mi ty tego nie rob, co? ;)
ja tez pamietam pierwszy kontakt z poldusiem i spojrzenie... to byly co prawda bardzo gremlinowskie oczy latajace w poziomie w prawo i w lewo, po swiezej traumie wyjscia na zimno :)
a jak mi go polozyli na brzuszku to wydal z siebie takie zwierzece dziwieki ktore do dzis asladujemy z F. nie umiem wam tego opisac... no takie kocie M,M,M... cieszyl sie ze go do cieplego dostawili i ze czul mamule :) pozniej w domu wydawal taki sam dzwiek jak go dotykalam, glaskalam po glowie :) moj ssak :)))))))))))))))

oliwka : tak jak dziewczyny pisza : nie powinnas olewac snadanka :))


zaraz zrobie edit dla just i mlodam :) bo juz chce wyslac sie witac a to beda dluzsze posty :)

edit :
MLODAM: 3mam kciuki zebys wytrzymala jak najdluzej! ja wiem, ze perspektywa szpitala jets dolujaca, ale powiem ci jak ja to widze z mojej perspektywy : lepiej isc lezec dla dobra dziecka, jakos to przetrzyma sie, a tam bedziesz pod kontrola 24/24, wrazie skurczy akcji zastrzyk bardzo szybko i wyhamuja co trzeba!
szpital - lepiej teraz, gdy to jest pierwsza ciaza niz pozniej, jak masz juz edno male dziecko w domu, ktore na ciebie czeka, placze, nie rozumie... a ty jeszcze bardziej sie dolujesz, czujesz winna... martwisz kto sie nim zajmie, dodtkowy stres i bol !!!!!!!!!!!!!!!! dlatego lez i korzystaj ze sie toba zajmuja :)
a wczesniak - rozumiem ze jetses wczesniakiem mas zPB ze wzrokiem... nie woem w ktorym tc sie urodzilas... ale wiesz... nie ma zasady, czasem wczesniak z 27 tc moze miec mniej porblemow czy wcale, niz wczesniak z np. 30tc!!!!! nie ma zasady, duzo odgrywa tu... WAGA dziecka! kazdy gram na wage zlota! a ty piszesz, ze twoja niunia duza,n wrecz wieksza sporo niz jak na ten termin ciazy!!!! takze glowa do gory, ma wszystkie szanse po swojej stronie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

a na koniec juz tak na pocieszenie dodam ze ja jestem wczesniakiem z 30 lub 31 tc, nie pmaietam dokladnie... nawet powiedmzy z tego 31... i co? i nic :)
nie takie czasy byly, nie taka aparatura... spzital w remoncie, wiezli nas 40km do bydgoszczy! mama miala w domu juz starszaka, kilka razy wracala do szpitala , wyhamowali a ostatnim razem juz nie zdazyli... takze naparwde lepiej lezec w szpitalu :)
ale ja - tak jak twoja corcia bylam wieksza niz norma przewidywala, zostalam 3tyg. w inkubatorze a pozniej... zero problemow :)
mama jezdzila z emna profilaktycznie do endokrynologa, sprawdzac czy prawidlowo hormony, wzrost i inne ale wszystko bylo ok
oczywiscie latami bylam najmniejsza w klasie, ale to sie wyrownalo w wieku 14-15 lat :)
i nieskromnie dodam ze mimo iz bylam taka mala fizycznie bylam jak chlop silna a wyniki badan mialam jak kon wyscigowy :) i to nie byle jakie wyniki tylko lekarza sportu takiego gl. dopuszczajacego zawodnikow do mistrzostw polski :)
takze widzisz wczesniaki wcale nie s atakie slabiusienkie jakby sie wydawalo ;))))
 
Ostatnia edycja:
Hej :)

już się przestałam cieszyć, bo weteranki mnie straszą, że bez kontroli nie można, bla bla bla. ciekawe jak mam iść do ginekologa, jak go tam nie ma, a ja nie będę jechała 300 km do jakiegoś prywatnego niemieckiego lekarza, żeby mi powiedział, że wszystko jest ok! Popsuł mi się humor :wściekła/y:
 
reklama
Rurreczko nie denerwuj się :no: czemu miałabyś jechać do lekarza tyle kilometrów i co powiedziały dziewczyny? Przecież wczoraj pisałaś, że wszystko jest na dobrej drodze :sorry2:

Jos :happy: odpoczywasz Robaczku ;-) to mi się podoba, musisz oszczędzać swoje siły, a MÉMÉ sobie poradzi sama :-D ;-) oj złośliwiec ze mnie :sorry2:
czyli Polduś to taki mały zwierzaczek :-D takie kociątko :tak: wydaje mi się, że moment dotknięcia się skóry matki i dziecka, to najbardziej magiczny moment, to tak jak u zwierząt, zapach matki wyczuwa się instynktownie, nigdy nie pomyli żaden Maluch swojej mamy :rofl2: i to jest magia nad która człowiek nigdy nie posiądzie kontroli, to dzieje się poza ludzką świadomością :tak:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry