hej wszystkim witam sie z kawa

w pizamie

tesciowa poszla na poczte pozalatwiac mi sprawy, do laborat. po moje wyniki, zaporwadzic L. do zlobka, pojdzie po niego o 11h45 a ja odpoczywam

)))
bole juz mniejsze, ale jeszcze sa... zobaczymy jak beda sie sprawy rozwijac
rurka : piekne pozytywne nastawienie !!!!!

pewnie ze sie uda

))
mamita : hej ! tak to napisalas o tej dzidzi nie ma mowy - rozryczalam sie... wez mi ty tego nie rob, co?

ja tez pamietam pierwszy kontakt z poldusiem i spojrzenie... to byly co prawda bardzo gremlinowskie oczy latajace w poziomie w prawo i w lewo, po swiezej traumie wyjscia na zimno

a jak mi go polozyli na brzuszku to wydal z siebie takie zwierzece dziwieki ktore do dzis asladujemy z F. nie umiem wam tego opisac... no takie kocie M,M,M... cieszyl sie ze go do cieplego dostawili i ze czul mamule

pozniej w domu wydawal taki sam dzwiek jak go dotykalam, glaskalam po glowie

moj ssak

))))))))))))))
oliwka : tak jak dziewczyny pisza : nie powinnas olewac snadanka

)
zaraz zrobie edit dla just i mlodam

bo juz chce wyslac sie witac a to beda dluzsze posty
edit :
MLODAM: 3mam kciuki zebys wytrzymala jak najdluzej! ja wiem, ze perspektywa szpitala jets dolujaca, ale powiem ci jak ja to widze z mojej perspektywy : lepiej isc lezec dla dobra dziecka, jakos to przetrzyma sie, a tam bedziesz pod kontrola 24/24, wrazie skurczy akcji zastrzyk bardzo szybko i wyhamuja co trzeba!
szpital - lepiej teraz, gdy to jest pierwsza ciaza niz pozniej, jak masz juz edno male dziecko w domu, ktore na ciebie czeka, placze, nie rozumie... a ty jeszcze bardziej sie dolujesz, czujesz winna... martwisz kto sie nim zajmie, dodtkowy stres i bol !!!!!!!!!!!!!!!! dlatego lez i korzystaj ze sie toba zajmuja

a wczesniak - rozumiem ze jetses wczesniakiem mas zPB ze wzrokiem... nie woem w ktorym tc sie urodzilas... ale wiesz... nie ma zasady, czasem wczesniak z 27 tc moze miec mniej porblemow czy wcale, niz wczesniak z np. 30tc!!!!! nie ma zasady, duzo odgrywa tu... WAGA dziecka! kazdy gram na wage zlota! a ty piszesz, ze twoja niunia duza,n wrecz wieksza sporo niz jak na ten termin ciazy!!!! takze glowa do gory, ma wszystkie szanse po swojej stronie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a na koniec juz tak na pocieszenie dodam ze ja jestem wczesniakiem z 30 lub 31 tc, nie pmaietam dokladnie... nawet powiedmzy z tego 31... i co? i nic

nie takie czasy byly, nie taka aparatura... spzital w remoncie, wiezli nas 40km do bydgoszczy! mama miala w domu juz starszaka, kilka razy wracala do szpitala , wyhamowali a ostatnim razem juz nie zdazyli... takze naparwde lepiej lezec w szpitalu

ale ja - tak jak twoja corcia bylam wieksza niz norma przewidywala, zostalam 3tyg. w inkubatorze a pozniej... zero problemow

mama jezdzila z emna profilaktycznie do endokrynologa, sprawdzac czy prawidlowo hormony, wzrost i inne ale wszystko bylo ok
oczywiscie latami bylam najmniejsza w klasie, ale to sie wyrownalo w wieku 14-15 lat
i nieskromnie dodam ze mimo iz bylam taka mala fizycznie bylam jak chlop silna a wyniki badan mialam jak kon wyscigowy

i to nie byle jakie wyniki tylko lekarza sportu takiego gl. dopuszczajacego zawodnikow do mistrzostw polski

takze widzisz wczesniaki wcale nie s atakie slabiusienkie jakby sie wydawalo

)))