lil_maja
Fanka BB :)
Kocurku - ja to już w ogóle pojawiam się i znikam - ale ja po prostu rzadko wiem, co mnie czeka za 5 minut hehe - mam taki kocioł przy Maciusiu teraz, że czasem komputer czeka cały dzień, a ja nie mam czasu już zajrzeć, bo inaczej ryzykuje, że mi mały chałupę rozwali..
A co do materacyka - to nawet nie chodzi o wady postawy. Ja mam bardzo dobry materacyk, gryka plus kokos. Na stronie z gryką Maciuś spał do roku, i tam nie ma możliwości, żeby były jakieś wgłębienia czy coś - bo to taka kasza jest. A kokos jest fajny twardy i też nie ma żadnych wgnieceń. Ale koleżanka jedna mi powiedziała, że w starych materacykach może się wytworzyć jakiś grzyb czy coś i małe dzieci potem to wdychają, czego konsekwencją może być śmierć łóżeczkowa. Ja o czymś takim w ogóle do tej pory nie słyszałam, ale jak ona mi to powiedziała to wiecie jak to działa - strach ma wielkie oczy i się zastanawiam czy dla spokoju nie kupić jednak nowego materaca.
Asionku, Pysiu, Kocurku - ja to nie wiem czy mi się dłuży czy nie. Na pewno przy Maciusiu czas szybko leci. Najbardziej cieszy mnie każdy kolejny tydzień, bo wiem, że dzidzia coraz silniejsza i większa. I coraz mocniej czuję jej obecność poprzez mocne kopniaczki. I tak naprawdę to chodzi mi głównie o to, żeby już zobaczyć, że dzidzia piękna i zdrowa - bo czasem jak coś wyczytam niedobrego w internecie to się zamartwiam. A jednak jak dzidzia już po naszej stronie brzucha to mam wrażenie, że mamy nad jej zdrowiem większą kontrolę.
Oliwka 3 desery powiadasz.......hmm.......mniammmmmm.....a cóż to były za słodkości???
A co do materacyka - to nawet nie chodzi o wady postawy. Ja mam bardzo dobry materacyk, gryka plus kokos. Na stronie z gryką Maciuś spał do roku, i tam nie ma możliwości, żeby były jakieś wgłębienia czy coś - bo to taka kasza jest. A kokos jest fajny twardy i też nie ma żadnych wgnieceń. Ale koleżanka jedna mi powiedziała, że w starych materacykach może się wytworzyć jakiś grzyb czy coś i małe dzieci potem to wdychają, czego konsekwencją może być śmierć łóżeczkowa. Ja o czymś takim w ogóle do tej pory nie słyszałam, ale jak ona mi to powiedziała to wiecie jak to działa - strach ma wielkie oczy i się zastanawiam czy dla spokoju nie kupić jednak nowego materaca.
Asionku, Pysiu, Kocurku - ja to nie wiem czy mi się dłuży czy nie. Na pewno przy Maciusiu czas szybko leci. Najbardziej cieszy mnie każdy kolejny tydzień, bo wiem, że dzidzia coraz silniejsza i większa. I coraz mocniej czuję jej obecność poprzez mocne kopniaczki. I tak naprawdę to chodzi mi głównie o to, żeby już zobaczyć, że dzidzia piękna i zdrowa - bo czasem jak coś wyczytam niedobrego w internecie to się zamartwiam. A jednak jak dzidzia już po naszej stronie brzucha to mam wrażenie, że mamy nad jej zdrowiem większą kontrolę.
Oliwka 3 desery powiadasz.......hmm.......mniammmmmm.....a cóż to były za słodkości???

PIRAT
, poniedziałek wycieczka do Gdańska, Jarmark Dominikański i cała masa PIERDÓŁ niczym Cepeliada
, a dzisiaj o9.45 szczepionka Remka, chłopczyk waży już 4950
i mierzy 62 cm 