kocurek : u mnie to samo, patrza jak na czlowieka na antydepresantach

a ja od dziecka kocham ta pore roku! jako kilkulatka uwielbialam szaruge za oknem, zimno, liscie na ziemi/gole drzewa i wyjscie w takim dekorze do szkoly. i obowiazkowe nasluchiwanie juz z lozka : typowo jesiennego krakania wron...

tutaj nie ma wron i krakania... a mi sie z tym kojarza jesienne ranki i wyjscie z domu przed 8-ma ...
kocurek : to ty tak jak ja

fotel ksiazka i nie ma mnie dla nikogo

jeszcze tylko napisz ze czekasz az sie zrobi chlodno zbey nawet w domu zakladac przytulne cieple skarpetuchy, przykryc sie na kanapie grubym pledem, czy jakis polarkowy dresik moze?
energiczna tez nie jestem, ale tak skrajnie

zaplanowanie obiadu zabietra 1/3 mojej dziennej energii, wykonanie drugie tyle... pozniej kulam sie na resztkach energii do wieczora
