MŁODAMAMUSIU, ja to SE myślę, że to przez tabsy. Jak w nocy małemu dłużej się pośpi (3-5h) bez żarełka, to potem mam cyce jak kamienie i tak samo ich nie czuję. Związku nie ma hehe ale normalnie puszki mogłabym zgniatać!
SOL, hehe dobre. Jak byłam zgrabna i powabna

a mój luby nim jeszcze nie był, wracaliśmy którejś nocy sobotniej z klubu. Wszystko potoczyłoby się "jak zwykle", gdyby właśnie nie trawka. Mój Pan zobaczywszy patrol jadący OBOK nas 20/h, pomachał stopą gwiżdżąc i mówiąc "do nogi pieski"......

śmialiśmy się wszyscy

. Ale jakoś niebiescy nie podzielili naszego humoru
KOCURRO, a co się BEDE szczypać. W ciąży naryczałam się i nadeprechowałam za całe życie.

never ever! deprech ma się rozumieć
Apropos suchej skórki... próbowałaś kąpać i smarować emolientami? U nas świetnie się sprawdziły. Co do kąpania- sama wiesz najlepiej co jest dla Oleńki najlepsze, AJJ (po ziomalsku jakby kto nie zajarzył)
:-) no i gratki sprzątnięcia kuchni!
RURECZKO, spokojnie. Wczoraj o 13, dzisiaj o 12:45.... hehe
oby te płaczki poszły precz! U mnie ciąża bezobjawowa właśnie oprócz depresyjnych jazd.
LILU, a pewnie- zostaw chłopa bez posiłków, czystych majtek i z bajzlem w domu. Niech ma szkołę przetrwania. A serio... jak potrzebujesz oddechu, to na niego zasługujesz.
WIOLU, superłomenko Ty! Jakbyh się paliło, to Ciebie będę się trzymać!! :-) Wychodzi na to, że praktycznie całe życie jestem mamą. Najpierw siostrę niańczyłam od 7 r.ż., prałam, sprzątałam, gotowałam, do szkoły prowadzałam i takie tam, bo rodzice sklepy mieli, potem braci. AAA bo ja Wam nie mówiłam, że mam braci bliźniaków o 18 lat młodszych

Takie kserówki kochane
Oooo PAULINKO, Ciebie też będę się trzymać! A Majeczka słodziutka, normalnie wzrokiem czaruje
CAROLINE, faktycznie śliczne te pajacyki
SOL, a co to się stało? Teraz to już z glana??

a gdzie sąd?
My od rańca samego (od 6) z moim na nogach. Posprzątaliśmy, poprasowaliśmy, mały wstał przed 9, na spacerku byliśmy, a teraz robię obiadek czekając aż mój Pan wróci z siłki. Zjemy i jak pogoda pozwoli pojedziemy do zoo. A jak nie, to on jedzie pracować, a ja nie wiem
