• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Boogie jak katarek???

Jos masakra z tą bombką....Dobrze, że już po wszystkim.....

Asionek a Ty karmisz piersią czy wprowadziłaś już MM? Zrobiłaś mi smaka na active...Mam w ogóle wielką chcicę na jogurty i kefiry ostatnio...

W ogóle odszukałam wczoraj przepis Mery Beth na lasagne z mięsem i szpinakiem, bo chciałam zrobić, ale kurcze dla mnie to na maksa skomplikowane...Macie może pomysły jak najprościej zrobić lasagne, żeby się udało????

I pytanko do karmiących - pozwolicie sobie jutro na lampkę szampana?

Kocurku bardzo szybko u Was te ząbki kurcze....Trzymam kciuki za Was!

Made masakryczna ilość tych zastrzyków... :-( To są takie w brzuch na rozrzedzenie krwi??? Kurcze obyś w nowym roku już nie musiała mieć zastrzyków...

Carola, Zizi, Ajas, Palemka, Mama (i kto jeszcze???????????????????????????) - nowy rok nadchodzi i to co złe i pechowe mija - będzie tylko lepiej, mi się w zeszłym roku dokładnie to sprawdziło, bo ostatnią @ miałam 19.01 - trzymam kciuki, żeby i u Was też tak było! Brakuje mi tu Was i mam nadzieję, że już niedługo będziemy sobie wszystkie o ciążach i dzieciach dyskutować!!!!!!!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
liluś ja już sobie nie odmawiam szklaneczki, np. delikatnego paulanera, albo lampki winka :-) No ale ja karmię pół na pół piersią i butlą :sorry2: Szampana niestety nie cierrrpię :-p

asionku zapomniałam napisać - jak mały sam potrafi w łózeczku zasnac to już za samo to należy mu się medal :tak::-D Moja nie zasnęła sama ani razu, a w dodatku cały czas czuwania spędza u mnie na rękach :sorry2: Ręce mam do wymiany - jakieś przykurcze, no i ciągłe drętwienia i bóle... jestem cholernie sfrustrowana nimi :dry:
 
Kocurku to mi smaka na piwko narobiłaś....I pocieszę Cię, że moja też już sama nie zasypia i ręce czasami mam tak zdrętwiałe, że szok. No i dziś spałam tylko do 3.30....

Asionku no ja właśnie chciałam napisać, że poradniki same w sobie nie są złe, ale gorzej jak masz spokojne dziecko i psujesz je przez niepotrzebne "tresowanie". Czasem się zastanawiam czy Maciuś nie byłby spokojniejszy gdybym patrzyła na jego potrzeby a nie próbowała realizować plan z poradnika...No ale czasu już nie cofnę, za to mogę się podzielić doświadczeniem :-)
 
lili ooj to musisz koniecznie jakieś dospanie zorganizować i siły zebrać :-p Zaszaleć w piżamie jutro trochę trzeba !! Nie będą nas małe człowieczki terroryzować i wszystkiego odmawiać :-D:-D A tak po prawdzie to booooosze jak mi się nie chce nic robić na jutro (zresztą jak to z małą zorganizować..:confused:) bo sylweter u nas ... i nawet jakieś sąsiady okoliczne G zaprosił na wpadnięcie - tak coby się zapoznać :szok:
 
Ostatnia edycja:
Kocurku kurcze chyba Ci zazdroszczę, bo ja pewnie po 20 spać pójdę... Nawet gdyby ktoś chciał wpaść to u nas nie ma jak, bo w każdym pomieszczeniu śpi dziecko :-) No i stres czy o północy któreś się nie obudzi (ja na pewno nie będę spać jak będą strzelać).

A z tym dospaniem to nie ma jak...Ja to się za parę lat chyba dopiero wyśpię...
 
kocurek : ile takie winko zostaje w krwi??? bo jestem zainteresowana tematem :)
ja tez karmie 50/50. jakbym dala butle o 20 i o 24 a pozniej karmienie dopiero ok. 2-3 to moge do kolacji winko strzelic myslisz??? :)
 
jos hehe dzięki, no mogłyby te kupy zelżeć, bo massakra jakaś:-p
A wiesz.. nie studiowałam tematu długości zawartości procentów we krwi, bo generalnie alkoholu nie powinno się wcale.. aaale jest jeszcze zdrowy rozsądek i on mi mówi, że jak raz na tydzień lampkę winka obalę to krzywdy dziecku nie zrobię :sorry2: Sączę sobie tę lampkę przez godzinę, to przecież żenująco małe to stężenie.. tak myślę ;))

Polduś miał niezłą przygodę kosztem mamy ;)))))
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jos, Kocurku, Lilu ja się w święta skusiłam na lampkę wina :sorry2: ech tak sobie myślę, że jutro bym się skusiła na szampana, ale u nas nikt inny nie pije szampana, więc dla mnie jednej butelkę otwierać, bezsensu... :sorry2:

Lilu Remi już dziś duzo lepiej, ale były inhalacje wczoraj i dzisiaj, smarowanie maścią majerankową(plecy, klatka piersiowa i stopy), no i spał na pół siedząco w wózku przez część nocy :blink:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry