• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Asionku przyjmij ode mnie spóźnione życzenia z okazji rocznicy - nie wiedziałam, że macie taką fajną datę :-)


Ja po 21 poszłam spać, bo tak akurat mała zasnęła, oczywiście przy cycusiu - na szczęście żadne dziecko nie obudziło mi się o północy, rano pospaliśmy sobie do 8.30, więc nie mam na co narzekać....A dziś w głowie pełno marzeń, planów....I wiary, że się spełni :-) Podzielicie się swoimi celami i planami na ten rok? Może chociaż niektórymi...Ja napiszę później co nieco, teraz mała kupkę walnęła to ją przewinę..

Apropo kupek - za przeproszeniem u mnie w mieście chodniki są już totalnie obkupkane - psie kupy są dosłownie wszędzie! Dziś jeszcze doszły jakieś wymiociny co parę kroków, pobite butelki i resztki petard....Masakra dla mnie! A fuj!

dziekuje :)
co do planow to ja nie mam zadnych ... bedzie co bedzie hehe :) wole sobie nic nie obiecywac.... mi sie marzenia z regoly spelniaja tak czy owak , ale najwazniejsze , ze dochodza do skutku :)

co do kup to nic nie mow :wściekła/y: francja jest za przeproszeniem obsrana na maksa :/ jak ktos kiedys myslal , ze w Pl jest brudno ( np. ja hehe ) to zapraszam tutaj :) meksyk na maksa , czasami przy Macu na tarasie to trzeba przedzirac sie przez tony smieci na ziemi :/ juz nie wspomne o gnojkach kradnacych z tacy zarcie :szok:
go... jest tyle wszedzie , ze idzie sie porzygac
ja przed przyjazdem do Fr czytalam taka ksiazke "Merde" myslalam , ze koles przesadza troche i to taki czarny humor , po przyjedzie okazala sie prawda niestety ..tak wiec napewno nie elegancja francja ;-):-D

życzę wam wszystkich dużo zdrówka i miłości w nowym roku. U nas spokój wszystko się wyciszyło. Mała postanowiła być z 2012;) w środę do szpitala:-) już nie mogę się doczekać az przytulę moją kruszynkę

czyli jednak bedzie 2012 :) fajnie trzymam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& :))

Hejka!



Asionek - spóźnione życzenia wszystkiego, co najlepsze z okazji rocznicy ślubu!





A u nas plan na nowy rok 2014. :-D:-D Będziemy się starać o braciszka dla Mii. :-):-):-)

dzieki :)
ja tez mysle na kiedy 2 planowac :) moze poczekam na ciebie ?? fajnie by bylo przezywac raz jeszcze wspolnie ciaze :-D
ktoras chetna ?? Jos , Maja , Kocurek , Made i reszta ??? :-D
staraczek sie nie pytam , bo im zycze fasolek duzooo wczesniej !!
 
reklama
Mary ale masz super plan na 2014 rok! To ja już zaciskam kciuki i podziwiam - bo ja przez pierwszy rok jak urodził się Maciuś nie mogłam zrozumieć jak można chcieć drugie dziecko hehe :-) Taka byłam i się zarzekałam, że nigdy więcej :-)

Asionku widzę, że chcesz się dołączyć do Mary - super super - masz o czym myśleć...Ja niestety do Was nie dołączę, bo już skończyłam temat ciąży :-) Chyba, że się samo jakoś wydarzy, ale mam nadzieję, że nie :-)

Ja to tak z największych marzeń i planów, to:
1. znaleźć super pracę w tym roku - żeby chciało mi się codziennie z domu wychodzić, no i żebym tam coś zarobiła
2. drugie marzenie to własne mieszkanie czteropokojowe, pięknie urządzone :-)
3. oczywiście schudnąć jakieś 5-8 kg, zacząć uprawiać jakiś sport i zdrowo się odżywiać
4. być spokojniejszą, milszą dla innych, mieć więcej czasu dla dzieci i nie narzekać tyle i więcej czasu z panem moim spędzać :-)

I jeszcze coś tam wczoraj mi po głowie chodziło, ale zapomniała, a to dopiero drugi dzień roku :-D

Co do kupek to mnie Asionku nieco pocieszyłaś hehe...Tylko teraz najgorzej jak jadę wózkiem i nie widzę tych wszystkich kup na chodnikach! I je po prostu rozjeżdżam a fuj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Made miałam do Ciebie pisać w sprawie tych darmowych szczepionek na ospę! Bo w TVN tak ładnie powiedzieli, że darmowe szczepionki należą się od tego roku wszystkim dzieciom, które chodzą do żłobków, przedszkoli, klubów malucha....Dzwoniłam do sanepidu i okazuje się, że w naszym mieście to przysługuje tylko biednym dzieciom ze żłobków...Więc Maciuś nie ma szans...Mimo, że prawnie mu się należy...czasem się załamuję w jakim państwie my żyjemy...
 
Witajcie w Nowym Roku :-)

U nas kolejna noc z pobudkami co kilkanaście minut... jest wesoło ;))) Sylwestra przygotowałam i spędziłam z małą w sypialni przy cycu :-p Zrobiła sobie tylko przerwę na fajerwerki, bo jej się podobały :-D

Po tej nocy już padam totalnie na pysk hehe... Nie pamiętam takich przebojów z Kamilem :eek: Zęby wyszły mu niezauważalnie, a mała mi się tak wierci, taka niespokojna, tak wszystko gryzie, że szok :eek: Cały czas na rękach.. :eek:

Mam kawę :))

A w ogóle to moje dziecko chce już siadać, z pozycji półleżącej ciągnie do przodu i bach! przerwaca się zdziwiona :sorry: Pozycja, w której ją trzymam na kolanach też już coraz mniej półleżąca jest... ooj nie cierrrpi moja mała leżenia :no: no chyba, że jest noszona :tak: Co za dziecko... :szok::-D:-D

Kawa mi się skończyła.... :dry: żeby mieć siłę dalej narzekać, muszę zrobić kolejną :-p Mała wyżywa się póki co na kawałku celofanu ;-)
 
Ostatnia edycja:
Kocurku czyli sobie nie pospałaś...Wcześnie u Was te ząbki....Maciuś dostał pierwszego ząbka jak miał 7 miesięcy - wtedy też jak była masakra to dawałam czopka na noc - tak nam zresztą pediatra polecała - i było lepiej - ale u takiego malucha czopki to chyba jeszcze nie bardzo..sama nie wiem - pociecha taka, że do następnego sylwestra na pewno będzie lepiej!
 
hej :)

kocurek : wspolczuje nocki... a nie daje rady tak celofanem w jakims innym kolorze zabawic w nocy???? :)

asionek : dzieki, ale ja poki co to odczekam rok po cc i zobacze jak bedzie z 2ka nim zdecyduje sie na trzecie :)
w sumie to bardzo bym chciala miec tzrecie dziecko ALE nie chce przechodzic przez trzecia ciaze... za duzo problemow mam z kazda, za duzo strachu i stresu i to teraz kosztem dzieci... z cukrzyca tez mi sie nie marzy skonczyc w wieku 30 lat... a u mnie kazda ciaza to zwiekszone ryzyko cukrzycy na stale ... takze nie bedzie nic na sile... pozyjemy zobaczymy
najwyzej sie zatrudnie w zlobku, zeby miec stycznosc z maluchami, albo w PMi : wtedy bede nosic jeszcze mniejsze :)
bo ja to lubie to zwierzece stadium-fuzje :)

czekam na pania do pomocy/nianie. dzisiaj ma bojowe zadanie posprzatac mieszkanie ^przed przyjazdem mojej mamy :)
id epo kawe... bo zaraz padne
niby dzis duzo pospalam ( do 3ciej od ok. 22h30) i pozniej jeszcze miedzy 5 a 8h20 a czuje sie jakby walec po mnie przejechal... jak ciezko ruszyc dzien... poniedzialek :)

a co do postanowien to ja przestalam robic, bo co roku od WIELU LAT mam to samo :
*cwiczyc - i doopa
*wziac sie za moj ang. i rosyjski ktore porzucilam na studiach w 2005 = i doopa
*bardziej sie motywowac na codzien, zorganizowac sie = i doopa :)

a z marzen metrazowych to mi by sie przydaly 4-6 pokoi. jeden dla gosc/rodziny z dalekai a drugi jakis na samej gorze dla au pair wrazie gdyby noworoczne postanowienie zorganizowania i zmobilizowania sie nigdy sie nie uskutecznilo :)
 
Hej Jos - u mnie też zwykle wychodzi doopa z postanowień noworocznych - ale lubię tę noworoczną nadzieję i wiarę, że ten rok będzie jednak inny :-D Tak ze 2-3 dni to trwa i się tym rozkoszuję - a potem życie sobie płynie normalnym torem i czekam na wiosnę :tak:
 
heloł to ja;) od dnia 1.01.2012 osoba bezrobotna;)
ja się witam po nocce bardzo podobnej do Kocurkowej-nie wiem czy do godziny 4 przysnęłam chociaż na pół godziny-ja zwariuje przez te zęby- na dodatek mała nie chce już sama usypiac i trzeba wisiec nad łóżeczkiem...

u nas sylwester minął pod hasłem zdjęc maluchów, a potem do północy graliśmy z naszym fotografem w monopol-odgrażał się że nam pokaże- a przegrał dwa razy;))

a dla kobietek nie lubiących tegow wszystkiego co zbędne na chodnikach-zapraszam do mnie! mieszkam dwa km od miasta, posiadam chodnik ale nie mam takiego problemu;) a ile świeżego powietrza;))

pozdrawiam resztę kobietek

aha a co postanowień noworocznych:
1. oczywiście że schudnąc ;)
2. zapisac się na wizyty do gina i dentysty (ciągle zapominam)
3. jak Maja skończy rok a Danio od września pójdzie do przedszkola to na ostro szukac pracy
4. skuteczniej wizualizowac sobie własne mieszkanko
5. nie oszalec z meżem, który w tym roku będzie bronic inż.-jego uczelnia to dla mnie duży stres;)
 
Ostatnia edycja:
Witam ponownie :))

Właśnie zaliczyłyśmy godzinną porcję płaczu :sorry: Nic już nie pomagało, ani herbatka, ani mleko, ani cyc, ani noszenie.. w końcu położyłam ją do wózeczka i jeździłyśmy intensywnie przez kwadrans... zasnęła, trzymając za ucho mychę doudou, ale stęka cały czas... bidulka moja..
 
Hello!

dzieki :)
ja tez mysle na kiedy 2 planowac :) moze poczekam na ciebie ?? fajnie by bylo przezywac raz jeszcze wspolnie ciaze :-D
ktoras chetna ?? Jos , Maja , Kocurek , Made i reszta ??? :-D
staraczek sie nie pytam , bo im zycze fasolek duzooo wczesniej !!

Asionku - suuuper by było!!! :-):-):-):happy::happy::happy: Fajnie z kimś przeżywać te same emocje! :happy::happy::happy: Jak już postanowisz, to zapraszam na ten wątek, który założyłam:

https://www.babyboom.pl/forum/staramy-sie-f66/mamy-2014-a-55945/

Jeszcze tam spokojnie, bo jednak 2014 wydaje się odległy. Ale jak sobie pomyślę, to już za ciut ponad rok zaczynamy staranka! :happy::happy::happy: Zapraszam zresztą każdą z Was, która mysli o byciu mamą w 2014! ;-);-)



Mary ale masz super plan na 2014 rok! To ja już zaciskam kciuki i podziwiam - bo ja przez pierwszy rok jak urodził się Maciuś nie mogłam zrozumieć jak można chcieć drugie dziecko hehe :-) Taka byłam i się zarzekałam, że nigdy więcej :-)

Asionku widzę, że chcesz się dołączyć do Mary - super super - masz o czym myśleć...Ja niestety do Was nie dołączę, bo już skończyłam temat ciąży :-) Chyba, że się samo jakoś wydarzy, ale mam nadzieję, że nie :-)

Ja to tak z największych marzeń i planów, to:
1. znaleźć super pracę w tym roku - żeby chciało mi się codziennie z domu wychodzić, no i żebym tam coś zarobiła
2. drugie marzenie to własne mieszkanie czteropokojowe, pięknie urządzone :-)
3. oczywiście schudnąć jakieś 5-8 kg, zacząć uprawiać jakiś sport i zdrowo się odżywiać
4. być spokojniejszą, milszą dla innych, mieć więcej czasu dla dzieci i nie narzekać tyle i więcej czasu z panem moim spędzać :-)

Liluś - życzę Ci spełnienia marzeń i postanowień! :-):-) U mnie podobnie: 1/ mam pare kg do schudnięcia i spełnienie tego postanowienia już sobie zabezpieczyłam dietą i karnetem na siłownię. :happy::happy: Poza tym 2/ języki obce, które kocham - powrót do niemieckiego i rosyjskiego oraz zapisałam się na hiszpański. :happy::happy: Poza tym to 3/ studia, a jak się nie dostanę, to 4/ dobra praca. :tak: No i także chcę mieć 5/ więcej czas dla mojego M. :-):-):-)

Jos - powodzenia w planach! ;-) A propos Nightwish - widziałaś ich kiedyś live?
:-):-):-) Ja się teraz wybieram na ich koncert 10.04. do Gøteborga - nie widziałam ich nigdy, więc jestem ogromnie podekscytowana! :laugh2::laugh2::laugh2:

Koteczku - współczuję, że nie pospałaś! W tej kwestii muszę wreszcie przyznać, że Mia nam się uregulowała!!! :happy::happy::happy::rofl2::rofl2::rofl2::laugh2::laugh2::laugh2::tak::tak::tak:;-);-);-) Śpi w nocy, wrzeszczy w dzień. :tak::tak::tak: Już rutynka płaczu nawet jest! :-) Kąpiel koło 19, piżamka i butelka koło 19.30. Potem albo zaśnie, albo popłacze z godzinkę-dwie. Po następnej butelce koło 22 już zasypia i tak do 8-9 z przerwami na butelkę ok. 2 i 6. :-):-):-):happy::happy::happy::rofl2::rofl2::rofl2: Nie chcę krakać, ale cieszę się ogromnie, że tak to teraz jest! Mimo płaczu w dzień... A co do siadania, no to super! Chyba szybciutko jej się zbiera na siadanie, nie? ;-)



Ja mam dziś kontrolę po 6 tyg. od porodu. Zobaczymy, czy wsio już tam OK. ;-) A potem zmykam na siłownię.
Miłego dzionka!
 
reklama
Cześć Koleżanki;-) u nas jest tak paskudna pogoda, że nie wiem jak się zmobilizuję na zakupy :-( ale jak mus to mus:eek:
Postanowień noworocznych nie zrobiła, i tak nigdy ich nie dotrzymuję... za to mój mąż palenie rzuca, od sylwestra nie pali, wczoraj cały dzień marudził, ciągle coś jadł, przyjdzie z pracy to go obwącham, zobaczymy jak mu idzie:-D
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry