mary-beth
Fanka BB :)
Mary-dzięki!!! jak coś to proponuje rozmiar 86)))
ja też kawusię poproszę)
Paulina - OK, będę pamiętać. Na shopping może nawet dziś wyskoczę do jednego centrum handlowego, więc zobaczę, czy gdzieś im się sówki uchowały.

Widze, że teraz cukier na tapecie. ;-) Ja nic nie słodzę, cukru nie używam generalnie. Szczerze, nie wiem, gdzie jest mój żywieniowy błąd... Chleba nie jem, produktów mącznych też nie, ziemniaki raz na ruski rok... Myślę, ze stanowczo za mało warzyw. Owoców też aż tak się nie czepiam, bo to jednak cukier - tyle że jego najzdrowsza wersja. ;-);-) Oj, niech ta waga wreszcie mi pójdzie w dół, bo się załamię!


Jos - no to kawka i jazda! ;-) Boże, co ja bym bez tego cudownego napoju zrobiła...

No, ale to słodziuchne, ze Ci tak kuka!
Mia się drze, a "najśmieszniejsze" jest to, ze za każdym razem jak kończy pić i ja zabieram butelkę, to zaczyna wrzeszczeć! 

Jeju, co za nienażarte dziecko!... 
Ostatnia edycja:



nie żeby chrapał, ale oddycha dość konkretnie
No i nie mam tu ulicznego hałaśliwego backgroundu