sol - w cukrzycy slodycze to nie wszystko. ja jakiejs specjalnej wiedzy nie mam ale kolega w liceum mial cukrzyce od dziecka i nie wolno mu bylo prawie nic w szkole zjesc. kanapki mial z chleba pieczonego przez mame, zeby nie bylo w nim czegostam i generalnie masakra ale zyje mu sie bardzo dobrze do tej pory. trzeba cukrzyce tylko opanowac i mozna zyc. to nie jest koniec swiata aczkolwiek rozumiem, ze to nie latwe.
z kolei brat kolezanki na studiach zachorowal na cukrzyce na poczatku liceum i pamietam jak razem na wakacje pojechalismy zaraz po diagnozie i trzeba go bylo nauczyc o siebie dbac. poszedl grac w kosza a my tak tylko siedzimy i patrzymy jak sie coraz bledszy robi - a wystarczylo, zeby co jakis czas przy takim wysilku zjadl banana czy nawet czekolade. mlody byl i glupi, kilka razy trafil do szpitala i sie nauczyl w koncu o siebie dbac glupek kochany.
zrobcie badania dokladne, zacznijcie leczyc i bedzie dobrze. sciskam Cie mocno!
made - nawet dostalismy od znajomych na slub naczynie wielkie do kiszenia ogorkow ale ja sie chyba nie nadaje do kiszenia
z kolei brat kolezanki na studiach zachorowal na cukrzyce na poczatku liceum i pamietam jak razem na wakacje pojechalismy zaraz po diagnozie i trzeba go bylo nauczyc o siebie dbac. poszedl grac w kosza a my tak tylko siedzimy i patrzymy jak sie coraz bledszy robi - a wystarczylo, zeby co jakis czas przy takim wysilku zjadl banana czy nawet czekolade. mlody byl i glupi, kilka razy trafil do szpitala i sie nauczyl w koncu o siebie dbac glupek kochany.
zrobcie badania dokladne, zacznijcie leczyc i bedzie dobrze. sciskam Cie mocno!
made - nawet dostalismy od znajomych na slub naczynie wielkie do kiszenia ogorkow ale ja sie chyba nie nadaje do kiszenia

oby tylko wymiotów i silnych mdłości nie miała 
Może kawki...... ?
) No dobrze, widzę, że i paulina
Mało trochę, ale za to WSPANIAŁE BRZUSZKI I MALUSZKI !!!!! 