• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Mama wróciła ze szpitala i powiedzieli jej, że jest zagrożenie życia, bo to słabe serce i nadal babcia nie odzyskała świadomości... Mam chwilową pustkę w głowie, nie myślę o najgorszym, ale nie nastawiam się też na super poprawę, jednak 87 lat, to sędziwy wiek, ale na śmierć bliskiego nigdy nie jest się gotowym..

Potwornie mi przykro boogie. Takie chwile sa zawsze ciezkie i niespodziewane. Nie krepuj sie gdyby mozna Ci bylo w jakikolwiek sposob pomoc. Sciskam mocno i buziam w czolko!


made no właśnie NIE :dry:Pan wykonawca robi kontakty w kuchni i głupio by mi było go nie poczęstować.. a ten pan malutki nie jest i obawiam się, że nie mam tyle pierogów :-p Ale miał godzinną przerwę w robocie, więc mniemam, że jadł ;-) Kamilowi po kryjomu zaniosłam do pokoju drożdżowe plecione paluchy, a pana zapijam kawą :-D

PIEROGI?! Zycie za pierogi!


Faworkow sie najadlam, coli opilam i mi niedobrze. Dziecko sie msci na zlej matce. Za to na kolacje zjem dwa opakowania truskawek :D to chyba sie ludzik ucieszy. Kurcze! Zapomnialam! Co m zje?! :szok::szok::szok:
 
Rurka 3:0 dla pączków;)))

Made-mam kupca-kobietka kupiła ode mnie matę eduk. na allegro i się spytała o leżaczek;)) tylko jeszcze muszę dogadać co do wysyłki;))
leżaczek rozmontowany,Maję musimy budzić, bo zasnęła na spacerku;)
 
Ufff, jestem dopiero teraz, bo nam się zeszło... Mia się popłakała strasznie na szczepieniu... :-(:sad: Dostała po 1 strzykawie w oba udka. :zawstydzona/y::zawstydzona/y: Potem w domu była zmęczona, ale niespokojna. Położyłam ją o 18.15, bo strasznie ziewała. Zjadła mleczko, to czkawka ją zaczęła męczyć. Posiedziałam z nią, pogłaskałam po buzi i chyba zasypia lub już zasnęła - nic nie słyszę przez nianię.
Waży 6200 g i mierzy 61,5 cm. :happy::happy::happy:

Zmęczona jestem po całym dniu... M. na próbie, będzie ok. 21.

Nic nie czytałam dziś, więc wybaczcie. Może teraz coś nadrobię...

Mademoiselle - dziękuję za troskę! ;-);-)
 
Byłam dzisiaj na szczepieniu z chłopakami, i bilansie dwulatka.
Pani doktor myślała, że Maniek to dziewczynka, bo jeszcze mu spinkę zapiełam
żeby mu włoski do oczu nie wchodziły :eek: i tak jakoś no wyglądał...dziewczyńsko,
ale....tylko z buzi, bo ubranko bardzo męskie :-p
Darł się jak rasowy facet :)) nie to co Borysek :)))) Dzielnie zniósł badanie, ważenie, mierzenie
i ostre kłucie :) Waży: 7,980 kg i mierzy: 72 cm :sorry: Osiłek taki....

Mademoiselle - o, i Ty dziś szczepienie zaliczyłaś! :-) Super, że taki dzielny Twój robaczek! A z Mańka dziewczynkę zrobiłaś! :-D A bilans Twojego dwulatka też OK?
 
Mary - szczepienia niestety do przyjemnych nie należą :-( ale jak już się decydujemy,
to pozostaje zagryźć zęby i jakoś to znieść ;)
Pisałaś, że to pierwsze szczepienie, hmm...dość późno...czy w Norwegii to norma,
czy Twój wybór?
Mia ślicznie się rozwija, zresztą widać te zmiany na zdjęciach :tak: nabrała ciałka
i wygląda, przepraszam za porównanie, ale jak moje dzisiejsze, pyszne, rumiane pączusie :-p


Bilans w porządku, dziękuję :* Lekarka stwierdziła, że rozwija się bardzo dobrze,
zgodnie z wiekiem i normami...a tym, że nie mówi, kazała się nic a nic nie martwić ;)
Jak to ujęła: On z tych myślących niż tylko mówiących :-))))
 
Ostatnia edycja:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry