mary-beth
Fanka BB :)
Mary - szczepienia niestety do przyjemnych nie należą :-( ale jak już się decydujemy,
to pozostaje zagryźć zęby i jakoś to znieść
Pisałaś, że to pierwsze szczepienie, hmm...dość późno...czy w Norwegii to norma,
czy Twój wybór?
Mia ślicznie się rozwija, zresztą widać te zmiany na zdjęciachnabrała ciałka
i wygląda, przepraszam za porównanie, ale jak moje dzisiejsze, pyszne, rumiane pączusie
Bilans w porządku, dziękuję :* Lekarka stwierdziła, że rozwija się bardzo dobrze,
zgodnie z wiekiem i normami...a tym, że nie mówi, kazała się nic a nic nie martwić
Jak to ujęła: On z tych myślących niż tylko mówiących :-))))
Mademoiselle - taki mają kalendarz szczepień - pierwsze jest, gdy maluszek kończy 3 miesiące. A mój pączek to prawdziwy pulpet już!


Oczywiście, że się nie martw, że nie mówi! Jak zacznie, to buźka mu się nie zamknie!
;-)Pączki były wczoraj, ale jakieś takie berlińskie podróby, bo prawdziwych tu nie ma, a ja smażyć nie umiem... A dziś sobie za to pochłonę croissanta i to o 20.00!

Zmykam robić "6" Weidera...

położyła mnie......na łopatki
))))
Ojeju...