• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Mary to czekamy na info po szpitalu!!! Już masz naprawdę samą końcówkę! Zazdroszczę Ci już porodu i pierwszych chwil po porodzie hehe :-) Przydałaby mi się teraz taka adrenalinka...
 
reklama
Cześć Dziewuszki :)

Oliwka tak sobie o Tobie myslałam wczoraj wieczorem. Czy oprócz clo i luteiny lekarz mówił Ci coś o pregnylu? Bo z tego co pamiętam, to nie zawsze pękały Ci pęcherzyki, a pregnyl jest właśnie po to, żeby pękły. Nam się udało w cyklu clo+pregnyl+luteina. Może warto lekarza zapytać?

Dla reszty babeczek buziaczki :)

Nic nie mówił.Kazał brać luteinę do 6-go,potem jak dostanę @ mam mu napisać sms-a a on wyznaczy mi wizytę 10-11 dzień cyklu.A CLO mam brać od 3-go dc.
Też myslałam o pregnylu...zobaczymy co powie na wizycie.
Narazie to najważniejsze żeby urosły pęcherzyki...

Boli mnie głowa,jestem zmęczona...wczoraj długo rozmawialiśmy z mężem,wypłakałam oczy...

Lil...ja to nie mam słów do Ciebie,jesteś śliczna!
 
jestem :)
u nas nawet nawet nocka spoko , jak zwykle nad ranem malego na siebie musialam wziasc , bo stekal juz ... chyba taki rytual sie z tego powoli robi :rofl2:


Cześć :)

wracam do świata żywych :)

Byłam dzisiaj na badaniach, pokuli mnie 3 razy, 5 próbówek krwi. Ale na szczęście wszystkie wyniki są dobre. Glukoza okropna, i ciężko było mi to paskudztwo wypić, cytryny oczywiście nie wzięłam... Cedziłam małymi łyczkami i jakoś się udało. Byłam dzisiaj po zwolnienie i jestem przeszczęśliwą :-D

Wstawię Wam jeszcze zdjęcia z usg mojego maleństwa:
8t2d
Zobacz załącznik 403606

AAA zapomniałam Wam napisać. Przyjechała moja sis z Krakowa, okazało się, że jest w ciąży, tak jak ja 9t :-D:-D:-D

sliczna fasolka :))) no i super , ze siostra tez w ciazy bedzie z kim marudzic ;-):-D

hej


lil : znajdz mnie u dziewczyn na fb :)


asionek : oby brzuszkoxwe porblkemy przeszly :)
u nas tez cieplo, dzis 20 stopni, ciesze sie ze hej :)

no oby przeszly jak najszybciej !! :)
fajnie , ze cieplo korzystajcie z malym :)

Rurka gratki i Twojej sister też:)

Jos,siedzę sama w domu...znaczy się z dziewczynami.K. nie wraca do domu...

a co sie stalo ?? :(

Apropo glukozy - ja uwielbiam!!!!!!! Żałuję, że tylko raz w ciąży się bada :biggrin2: Cytryny nie chciałam, bo wolę słodkie - i właśnie nie wiem o co chodzi z tym, że niektórzy po tym wymiotują. To znaczy wiem, że większość źle reaguje - ale ja wszystko słodkie kocham i lubię - więc mogę wypić za kogoś jak będzie taka potrzeba hehe :biggrin2:



Aha - w żadne spodnie swoje nie wchodzę - cały czas muszę ubierać ciążowe i jestem trochę podłamana - nie potrafię zrezygnować ze słodyczy i pewnie to jest przyczyna tych kilogramów...No i może druga ciąża tak działa, że trudniej schudnąć???

glukoza w smaku nie byla zla :) ale to co sie po niej ze mna dzialo to juz fajne nie bylo :/
ja tez slodkie jem w ilosciach zastraszajacych :/ dodam , ze przed ciaza nigdy slodkiego nie lubilam i prawie nie jadlam .. a teraz tylko to bym mogla jesc !! nic mi innego nie smakuje :( jakis koszmar normalnie ...
 
Hehe Oliwka - dziękuję za miłe słowa i chyba wyślę swojego faceta do Ciebie po nauki w sprawie mówienia komplementów :-)

A jak dziś z Twoim mężem??? Oby lepiej było - trzymam kciuki!!!!!!

Asionek super, że Twój maluch tak ładnie zaśnie na Twoim brzuszku - bo część dzieci musi być noszona - ja zauważyłam, że jak małej coś jest to muszę ją w pionie nosić - wtedy jej się odbije i jest ok. Ja niestety z tych leniwych co to nie odbijają dzieci po każdym jedzeniu :-(Bo u nas tak długo to trwa....
A co do słodyczy - to gdzie Ty to wszystko mieścisz??? I jak to zrobiłaś, że tak szybko schudłaś??? Może więcej się ruszasz niż ja?? Ja kiedy tylko mogę to staram się odpoczywać - teraz nawet małą na balkon wystawiłam, bo mi się na spacer nie chciało iść....

I jeszcze w sprawie glukozy - ja miałam badaną w 29 tygodniu, więc już nie miałam mdłości - może dlatego tak mi smakowała....

Ktoś mi zwrócił uwagę na dzisiejszą datę - jakby tak w skrócie napisać to jest 11111 :-)
 
Ostatnia edycja:
Hejka!

Wróciłam ze szpitala i od razu piszę, co wyszło.

Nasza niunia nadal w położeniu pośladkowym... :sorry2: Waga wzrosła do 2780 g. Jutro o 10.00 będą próbować odwrócić niunię głowką w dół, a gdyby coś było nie tak, to od razu CC. Tak więc muszę być przygotowana, że CC może nastąpić jutro. Jestem przerażona! :szok::baffled: Jeju, tyle się nasłuchałam o tym odwracaniu... :szok: W każdym razie tyle wyszło dziś.

Wybaczcie, że nie nadrabiam, ale czuję się jak zombie...
 
Mary!!!!!!! Ja do jutra padnę z ciekawości! Coś mam przeczucie, że w takim razie jutro urodzisz! Ale powiem szczerze, że pierwsze słyszę o odwracaniu dziecka w szpitalu - u mnie tak jest, że jak jest ułożenie pośladkowe to jest decyzja o CC, ale raczej około terminu porodu - tak 39-40 tydzień...No chyba, że coś innego jeszcze się dzieje - ale mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku????

Oliwka czyli to mąż nawalił wczoraj??? Bo ja myślałam, że on nie ma wyjścia i musi w tej pracy zostać....
 
Mary!!!!!!! Ja do jutra padnę z ciekawości! Coś mam przeczucie, że w takim razie jutro urodzisz! Ale powiem szczerze, że pierwsze słyszę o odwracaniu dziecka w szpitalu - u mnie tak jest, że jak jest ułożenie pośladkowe to jest decyzja o CC, ale raczej około terminu porodu - tak 39-40 tydzień...No chyba, że coś innego jeszcze się dzieje - ale mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku????

Lil - u mnie poza tym położeniem pośladkowym wszystko w zasadzie OK. Ilość wód w normie, waga niuni wzrasta, więc jest dobrze. :tak: Z pomiaru wynika, ze ma małą głowkę, no ale pomiar brzuszka wskazuje, ze rośnie jak trzeba. Co do odwracania, to ja też myślałam, ze to ewentualnie jak już się na porodówce leży, no ale widać tu mają inne praktyki. W każdym razie ma być dwoje lekarzy przy całej akcji, jedna z nich jest bardzo doświadczona w takich sytuacjach. Wszystko ma być też gotowe na ew. CC, tak więc chyba nie mam co się tak bardzo martwić... :sorry: Ale jednak stres mnie nie opuszcza... :szok::baffled: Na 6 h przed zabiegiem mam nie jeść, a na 2 h nie pić. Czyli ost. posiłek dziś o 4.00 w nocy ewentualnie. :-D Mam też podczas obracania dostać lek, który spowoduje, ze macica nie bedzie się taka aktywnie kurczyła i łatwiej będzie małą obrócić. Niunia ma być monitorowana poprzez USG, tak więc jakby serduszko nie tak pikało, to CC. Jeju, sama nie wiem, tyle we mnie teraz emocji narasta... :sorry2::sorry2: Torba spakowana lezy w bagażniku, fotelik z bazą też, nawet aparat. M. jest dość spokojny, ale on twardo stąpa po ziemi. Mówi, że czuje, że małe jest prawdopodobieństwo na CC jutro. No, ale ja to inaczej czuję...
 
reklama
Asionek super, że Twój maluch tak ładnie zaśnie na Twoim brzuszku - bo część dzieci musi być noszona - ja zauważyłam, że jak małej coś jest to muszę ją w pionie nosić - wtedy jej się odbije i jest ok. Ja niestety z tych leniwych co to nie odbijają dzieci po każdym jedzeniu :-(Bo u nas tak długo to trwa....
A co do słodyczy - to gdzie Ty to wszystko mieścisz??? I jak to zrobiłaś, że tak szybko schudłaś??? Może więcej się ruszasz niż ja?? Ja kiedy tylko mogę to staram się odpoczywać - teraz nawet małą na balkon wystawiłam, bo mi się na spacer nie chciało iść....

I jeszcze w sprawie glukozy - ja miałam badaną w 29 tygodniu, więc już nie miałam mdłości - może dlatego tak mi smakowała....

Ktoś mi zwrócił uwagę na dzisiejszą datę - jakby tak w skrócie napisać to jest 11111 :-)

no maly jest grzeczniutki , sam zasypia nie trzeba go dudac ani nic , poloze i spi :) nawet jak go bardzo boli to da sie go dosc latwo uspokoic , troche ponosze , po tyleczku poklepie i jest cisza
ja czasami zapominam odbic malego i wtedy mam wyrzuty sumienia , ze to przez to go brzuszek boli :(
co do slodyczy to ja jem bardzo duzooo :( oby to przeszlo w koncu
ruszam sie hmm normalnie raczej nie za duzo :)
ja mdlosci po glukozie nie mialam , ale po ok 45 min. czulam , ze odplywam :szok:nagle przestalam dobrze slyszec , widziec i zlalam sie cala potem , polozyli mnie w pokoju i przeszlo , a ja zasnelam , pozniej sie dowiedzialam , ze debile , bo jakbym miala cukrzyce to moglam juz nie wstac :/
podobno czasami zdarza sie taka reakcja na glukoze i wlasnie zaczyna sie po ok 45min. 1 h dlatego nie puszczaja do domu teraz juz kumam :)

Hejka!

Wróciłam ze szpitala i od razu piszę, co wyszło.

Nasza niunia nadal w położeniu pośladkowym... :sorry2: Waga wzrosła do 2780 g. Jutro o 10.00 będą próbować odwrócić niunię głowką w dół, a gdyby coś było nie tak, to od razu CC. Tak więc muszę być przygotowana, że CC może nastąpić jutro. Jestem przerażona! :szok::baffled: Jeju, tyle się nasłuchałam o tym odwracaniu... :szok: W każdym razie tyle wyszło dziś.

Wybaczcie, że nie nadrabiam, ale czuję się jak zombie...

napewno bedzie dobrze :) u nas na forum ktorejs dziewczynie w UK odwracali malenstwo i sie udalo :) z tego co wiem to oni czesto to praktykuja i maja spore doswiadczenie takze bedzie oki napewno !! jutro bede trzymac mocno &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry