• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzeństwo - szaleństwo :-)

Karolina, na pole wychodzimy bez pieluchy, do sklepu też chodziliśmy bez, ale parę razy Franek mi przysnął w drodze powrotnej. A jak zaśnie, to się nie kontroluje jeszcze zupełnie. Sporadycznie zdarza mu się obudzić po drzemce z suchą pieluchą.
Wolę nie ryzykować. Za zimno.
 
reklama
za pierwszym razem sama zawołała że mokro. za drugim przyszła do mnie ale nic nie mówiła ani nie pokazywała, dziś siedziała sobie radośnie w krzesełku z mokrym zimnym tyłkiem i słowem się nie odezwała że coś jest nie tak. wczoraj radośnie władowała się M na kolana a tu spodnie mokre. na ubieranie-rozbieranie reaguje entujastycznie, pokazuję jej mokre majtki, spodnie, mówię że to sisi, tłumaczę. ona cieszy się, wygłupia, zachowuje jak szympansiątko jak zwykle.
myślę że niewiele brakuje, no i ta próba ją dużo nauczyła, tak jak mówię - niech jej się w głowie ułoży a teraz nie ma sensu, nic na siłę.
no i wiem że nie podsikuje tylko leje raz na dwie-trzy godziny, a od rana to nawet ponad 4 wytrzymała.
 
Ewa u nas z sikaniem w sklepach jest taki problem, że np. w galerii kazimierz Luśce tak bardzo się spodobał pokój matki z dzieckiem, że zawsze musimy ten przybytek odwiedzić, choćby nawet sikała w domu 30min wcześniej :confused2:. A co do sikania "na śpiocha" to dziwna rzecz. W domu do spania dziennego i nocnego Młoda zawsze ma pieluchę. Po nocy zawsze jest mokra, w ciągu dnia różnie. W samochodzie podczas spania (a często jej się zdarza) jeszcze nigdy nam się nie zlała. Jak jedziemy w dłuższą trasę, to nie czekamy aż Młoda zgłosi potrzebę, tylko gdzieś po 2h robimy postój, żeby nie szukać na wariata miejsca do sikania jakby zawołała ;-). Za to kilka razy zdarzyło jej się zlać w wózku podczas spania. I to raz wtedy co jechały obie z Laurą - dotarły do dziadków mokruteńkie, o czym dowiedziałam się dopiero podczas ich wypakowywania ze wspólnego środka transportu:wściekła/y:.

Za to 4-latek szwagierki jak ogląda bajki to za Chiny Ludowe nie pójdzie się wysikać, tylko leje pod siebie :szok:
 
Ostatnia edycja:
Thinka, telewizja to zło :D

Ja daję Frankowi jeszcze czas. Luśka pół roku dłużej bez pieluchy chodzi i z tego, co piszesz, to różnie z sikaniem na spaniu. Franek dopiero 2 miesiące i to niecałe. Od miesiąca dopiero woła, że chce siku. A czasem jeszcze zdarza się, że po prostu stoi z zaciśniętymi nogami i za chiny nie chce iść się wysikać ;)
 
ja muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona reakcją Natalki na brak pieluchy, rano zwykle bawi się sama (wstaje o dziwnych porach: 5 rano ?! i bawi się w swoim pokoju przy mini-mini a my dosypiamy) i zawsze jak jej się chce sama się rozbiera, siada na nocnik, robi swoje i w koślawo założonych spodniachy piżamowych przybiega nas poinformować, że zrobiła krzycząc "brawo Taja" ;-) Ładnie już sika do muszli (zakupiliśmy deskę i schodek), choć w domu woli kupę robić do nocnika. Na zewnątrz pieluchy nie zakładamy, dochodzę do wniosku, że jak się raz zsika to załapie, że na polku też nie puszczamy, ale jeszcze jej się nie trafiło. W samochodzie też już drzemała i nie popuściłą, w gościach i żłobku ładnie sygnalizuje. Po drzemce pielucha jest sucha a od trzech dni budzi się w nocy na sikanie, poczekam chwilę i może też zdejmę na próbę, choć co do tego to jestem sceptycznie nastawiona..

Olga - a Natalka chodzi z Tobą na siku (jak Ty idziesz)? Nasza tak właśnie się nauczyła (chciała nas naśladować) - teraz siedzi na tronie z "Polityką" w ręce i przegląda co ciekawego piszą :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry