naja ja w sprawie odstawiania od cyca. Tez myslałam, że będe Krzysia karmiła do momentu kiedy pójdzie do przedszkola. Myśłałam, że nie damy rady, bo tez zasypiał przy cycu a i w nocy budził sie ze dwa razy aby sie do niego przytulić. Ale na poczatku stycznia, jak dowiedziałam sie, że jestem w ciąży, powiedziałam dosyć synku, nie będziesz obiadfał siostrzyczki/braciszka i udało sie bezproblemowo. Pierwszego wieczora zamias cyca na dobranoc Krzyś dostał butlę z kaszką i zjadł, potem sie troche poprzewracał i zasnął jak gdyby nigdy nic. Na noc przyszykowałam sobie do picia dla niego wode (zwykłą, przegotowaną) i kiedy sie obudził dałam mu ją do picia - wypił troche i zasnął. i tak jeszcze przez kilka kolejnych dni a teraz to już bez problemu wieczorkiem wskakuje na swoją wersalkę (bo nie spi już w łóżeczku), czeka aż mama naszykuje butlę, zjada smacznie i zasypia (nawet sam, bez mojej obecności).
Życzę powodzenia w odstawianiu od cyca. I dodam, że czym prędzej tym lepiej.