• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozszerzamy diete naszych SKARBÓW!!! :))

Gosiu i jak ty sobie z tym radzisz lub radzilas? Bo juz pewnie dla Ciebie to normalne A JA SIE DENERWUJE :-(

Najpierw byly sloiczki Pozniej specjalnie dla niej zupki ale nie chciala wiec zaprzestalam robic Jak my jedlismy swoje zupy to zawsze sie jej dawalo i tak poszlo ze teraz je tylko te zupy co my I to tez nie wszystkie Ja sie z nia tez nie ciackam Tylko szczesliwasza bylabym gdyby chciala jest wedline,jajko ,parowke itp

WESOLUTKA dalam niunce dzis DANONKA Z TWAROZKIEM i smakowalo :-)

Spokojnie, spokojnie, cierpliwości i NIC NA SIŁĘ!!! MI też się serce krajało, jak kolejny raz, po długich staraniach Jula zjadła pierwszą łżkę, a potem nie chciała. I zawsze kończyło się na... czymkolwiek, co lubi. Wyrośnie z tego, Dorotko, nie martw się. Oczywiście, że wygodnie jest dziecku podać "swoje" jedzenie. Ale jak widać nie zawsze się da. Jula dopiero w wieku 4 lat zjadła pierwszy raz zupę z kawalkami, a tak wszystko plain (czyste). Trzeba czasu na to, by podniebienie Twojego Cukiereczka "dorosło" i samo zechciało. Wiem równiez, że wpychanie tych "oczekiwanych" potraw nie skutkuje, ponieważ przy ponownym posiłku jest jeszcze wiekszy płacz...:wściekła/y: Bywalo cięzko, ale jest dobrze. Myśl pozytywnie i nie oczekuj od dziecka, że polubi wszystko od razu. Ja do dziś nie przepadam za ogórkowa i mielonymi :-p
 
reklama
Współczuję Wam z tym niejedzeniem.
Jak mi Izka marudzi, to się zaraz denerwuję :zawstydzona/y:
Na szczescie raczej jest wszystkożerna, ale w porównaniu z Waszmi bobasami to raczej mniej wcina (a dziś na wadze stuknęło 11 w ubraniu :szok:).
Staram się, żeby nie podjadała zbytnio i trzmam się raczej stałch pór posiłków.
Trochę je swojego (bo zdrowsze), trochę naszego (bo smaczniejsze)
Czasem dostaje czekoladkę, ciasteczko czy coś w tym stylu.
Największy szał, to pajda chleba w łapę :tak:

Z dziwnych rzeczy ostatnio próbowaliśmy kapustę kiszoną (nie smakowała)
i oliwki czarne (smakowały, co mnie cieszy, bo dużo używam).
 
U nas już praktycznie wszystko Sebcio je - i chętnie to co my.
Mleczko czy kaszka już jest beeeeeee, ale ja się nie poddaję i spokojnie mówię do niego, że trzeba ładnie zjadać to co dzieci małe powinny jeść :-p;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry