Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
!
Na boczek i finito.
lepsza od mamusi teraz
No to mój Tymek - jako osobnik nietolerujący smoczków i nieprzepadający za gryzakami - znalazł sobie alternatywę. Wkładanie paluchów do buzi jakoś mu przeszło i nie robi tego już tak namiętnie jak wcześniej. Za to wymyślił sobie pocieranie dziąsłem o dziąsłoMieMie pisze:U nas wkładanie paluszków i pięści do buzi do średnio co 5 sekund. Ledwo zdążę wyjąć a już z powrotem wkłada tak, że czasem ma czerwony kawałek ręki od tego ciumkania. Pewnie to ukryte ząbki...
. Jesssuuuu, jak ja tego nie cierpię. Jak go noszę na rękach i głowę opiera o moją brodę to dosłownie w mojej czaszce słyszę jak te dziąsła przeskakują i stukają i szurają jedno o drugie. Dobrze, że zębów jeszcze nie ma bo by zgrzytał, tak jak jego tatuś
.
. Może w te czworaki tyle energii musi włożyć i tak się skupić, że na fikanie na plecach już nie starcza :-).
.