dzag82
Mama Tymka, Witka i Brunka
Nie tyle na rehabilitację, co na takie konsultacje u pani rehabilitantki. Bo nie był w takim stanie, żeby rehabilitacji potrzebował. Pani rehabilitantka pokazywała mi co robić, żeby go tej lewej strony oduczyć (już jest dużo lepiej), na co mu pozwalać a na co nie, jak mu ewentualnie pomagać. Jeszcze nam jedna wizyta została. Jak byliśmy w szpitalu to zadzwoniłam do pani i zajrzała do nas :-). Naoglądałam się 5-miesięcznego Maksia z pokoju i też mi się zachciało, żeby się Tymek już zaczął obracać z boku na bok
. Powiedziała, że przeciętnie dziecko w czwartym miesiącu nabywa tą umiejętność. Pokazała jak z nim ćwiczyć, żeby załapał. On wszystko troszkę później robi, ale twierdzi że nie mam się czym przejmować, bo rozwija się dobrze. Ponoć byłoby mu łatwiej, gdyby był ciutkę mniejszy... Znaczy że grubasek i że dupkę może mieć ciężko podnieść
. Chociaż ja tam w nim grubasa nie widzę...
. Powiedziała, że przeciętnie dziecko w czwartym miesiącu nabywa tą umiejętność. Pokazała jak z nim ćwiczyć, żeby załapał. On wszystko troszkę później robi, ale twierdzi że nie mam się czym przejmować, bo rozwija się dobrze. Ponoć byłoby mu łatwiej, gdyby był ciutkę mniejszy... Znaczy że grubasek i że dupkę może mieć ciężko podnieść
. Chociaż ja tam w nim grubasa nie widzę...