• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozwój i postępy naszych dzieciaków

Tak, też słyszałam, że u chłopców później. Starszy też zaczął na dobra mówić gdy miał ok 3 lat- więc sobie spokojnie czekam. Miał nawet problemy z wymową "r" i byliśmy u logopedy, która stwierdziła że dziecko do ok 4 lat może nie mówić a na redukcję kłopotów z wymową czeka się do ok 7 roku życia. Na dzień dzisiejszy nie ma żadnych problemów- a wczoraj pisał już test szóstoklasisty ;-). Tak z sentymentem wczoraj popatrzyłam na dzieciaczki i powiedziałam do siebie- "Jeden kończy już podstawówkę a drugiego uczę na sikania na nocnik- ale numer!":-)
A więc wszystko w swoim czasie i każde dziecko swoim torem :)
 
reklama
A nasz bobas też juz dużo mówi, łaczy słowa w zdania, takie juz 3,4 literowe :), także idzie sobie z nim pogadać :).Po schodach jak wchodzi to liczy, do 5 potrafi sam, a potem już powtarza :).Wszystko potrafi wyrażnie juz powtórzyć, natomiast na siebie zamiast Nikodem/Nikoś mówi Niunia :).Ostatnio przechodząc koło przystanku autob. podchodził do każdego i dawał rękę i mówił cześć...Niunia, smiechu mieli po pachy :)
 
no moja mała w ogóle nic nie mówi, po swojemu cos tam wiecznie nadaje ale nie nasze ludzkie zrozumiałe słowa. Choc wiadomo komunikujemy się doskonale. Pewnie, ze bym chciała zeby mówiła, ale tez nie uważam, ze powinnam się spinac z tego powodu. Tez uwazam, każde dziecko idzie swoim torem.
Znowu, teraz nasze dziecko bardzo chętnie robi na nocnik i to chce sama siedzieć w łazience, wypycha wszystkich i zamyka drzwi no i dwa razy juz się wysmarowała swoja kupą... wszedzie była na włoskach, w nosku... masakra, wiec staneło na tym, ze ją podgladamy w łazience i wkraczamy jak widzimy, ze czas zakoczyć "zabawę"
 
hehehe nie trzeba nocnika by się kupą wysmarować :D nam Hania też raz tak zrobiła, ale wtedy była o wiele młodsza i mniej rozumna bo było to coś przed jej roczkiem . My spaliśmy, a mała rozebrała spodenki od piżamy i wyżebała wszyyyyyyyyyystko co się znalazło w pieluszce... szczerze nie wiedziałam nawet jak ją złapać żeby donieść do łazienki.. w ogóle nie wiedziałam jak się do tego zabrać! :)

A dziś kolejne dłuższe zdanie "Babcia, choć, patś, tu jest dziadziuś"
 
Olek dopiero dwa razy zrobił kupę na nocnik. Siku za każdym razem jak siądzie, dotąd się nadyma aż poleci. ale jak kupę zrobił to od razu kazał wynosić i tak fajnie pokazywał noskiem że śmierdzi:))) nawet nie byłam pewna czy skończył ale nie chciał usiąść i robić dalej...
 
U nas nocnik jeszcze stoi. czekam, aż zrobi się ciepło. Miałam zresztą takie postanowienie, że jak zapas pieluch się skończy to Alcia idzie na nocnik więc już powolutku do tego zmierzamy. a co do mowy. Ola zaczęła mówić jak miała coś około 2 i pół lat, Ala też się nie spieszy i dzięki Bogu bo Ola gada za dwie. Na wszystko zawsze przyjdzie pora.
 
u nas też mowa idzie powoli, nie gada nie wiadomo ile słów, część wogóle nie chce za chiny powiedzieć:) np tak-tylko kiwa głową, nie mówi pięknie, a na tak tylko kiwa i za nic nie powie nawet "ta", ogólnie porozumiewa sie jeszcze pokazując i tupiąc -yyyy, ale zaczyna już powoli cos gadać, ma też swoje określenia -bzium-zjeżdżalnia, brumaaa auto, mema-Amelcia a na siebie tylko mówi pięknie "ja", nie określa sie wogóle jako bartuś np pytany o coś zawsze odpowiada ja:)
a nocnik? odstrasza go, siada jedynie na kibelek, bo wszyscy tam siadamy przecież, ale jeszcze nic nie zrobił, bo ogólnie sekunda i parzy, wiec czekam na lato.
 
reklama
Witam.Dawno mnie tu nie było.Wybaczcie.U Oliwiera z mową nie jest dobrze.Nie mówi nic oprócz mama :-(Martwie się już jeździłąm wszędzie i usłyszałam A MOŻE ON MA AUTYZM......Nie stwierdzono ale lekarz mówiła że na autyzm to on nie wygląda i przestałam jeździć.Czekam.Choć boję się bo Oli idzie do przedszkola.Jak on sobie poradzi:-(:szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry