elaine76
Fanka BB :)
Rud-ka- z tym noszeniem na rękach...Borys też tak ma. Najgorsze jest to, że do południa jest pogodny i gaworzący a po południu jakby piorun strzelił- marudny, chce być na rękach albo się tulić, płacze itp. No i na takie własnie zachowanie trafia moja teśiowa...wrrrr.. lecą wtedy teksty: "no tak, tak go nauczyliście na rękach tylko nosić", albo "on nie potrafi sam zasnąć w łóżeczku", albo "co on taki marudny, on tak cały dzień?"..itp....a mnie szlak trafia! Kiedyś był strasznie śpiący i płakał jak ona akurat przyszła- i oczywiście swoje wywody na ten temat: "jego coś boli!" ( oczywiście kiedy dziecko płacze to odrazu musi go coś boleć)- a jawkurzona mówię- "Tak, a co?"..już nie wytrzymałam...i wyszłam do drugiego pokoju, gdzie mały zsanął po 5 min.... Czemu to ludzie mają takie podejście durne- płacz nie oznacza tylko dwóch rzeczy- albo coś boli albo głodne.....

trwa to chwilę ale trzeba nosić tulić i wogóle
;-)
:-)czasem ma leniuszka
ale nie martw sie kazde dziecko rozwija sie w swoim tempie, na pewno wkrotce i Twoje bedzie to robilo
w tych godzinach jakis dziwny napad na jedzenie