Kamila1
Fanka BB :)
A mojego ulubionym słowkiem jest "nie"juz tyle razy je slyszalam a najlepiej jak kiedys plakal i pytam go czy jest glodny a tu slysze "nieeee"
![]()
Mój maluszek też tak krzyczy tylko u niego to brzmi enie enie

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
A mojego ulubionym słowkiem jest "nie"juz tyle razy je slyszalam a najlepiej jak kiedys plakal i pytam go czy jest glodny a tu slysze "nieeee"
![]()

kiedyś się uśmiałam z mojej teściowej , bo mały płakał a ona jak zwykle wymyślała co mu może dolegać wtedy mały wykrzyczał "ała"- a moja teściowa mówi " widzisz jednak go cos boli, bo woła ała"
az z lozka spadlam :-) dobre to było 
kiedys mnie zdziwilo dalam mu butle wydoil ciutke na dnie zostawil wiec stwierdzilam ze najedzony i za jakies 15 min przerazliwy placz no az bordowy byl brzuszek zaczelam masowac nosic nic nie pomaga co jest ?? dopiero jadl. zrobilam druga butle - cisza
znow zjadl cala i poszedl spac :-) ja nie wiem gdzie mu to idzie skoro na wadze malo przybiera chyba wzdluz ;-) Ale juz cwaniutki wie co sie dzieje placze jak jest glodny i jak tylko sliniak czy pieluszke pod brode poloze - cisza i taki piekny usmiech sie pojawia ze zaraz bedzie jadl ;-)
....za pieruna nie chce już zasnąć w łóżeczku po kąpieli i jedzonku (czyli spanko na noc).Położony do wyrka, przy mamusi zasypia w minutkę
. Śpi wtedy aż do pierwszej pobudki czyli ok 1 w nocy- podjada, przenoszę go do łóżeczka, pośpi tam do 4 nad ranem i znów protest bo chce do nas. Przesypiam pół nocy na jednym boku- i rano czuję się połamaniec
.... W łóżeczku kręci się niemiłosiernie za to przy nas śpi jak aniołek-twardo i spokojnie...echhh....a jak przebudzi się to cyc na 5 min i śpi dalej. Chyba zamienię tapczan na dwie sofy...i męża na odstawkę...hehehehe...;-)
A mojego ulubionym słowkiem jest "nie"juz tyle razy je slyszalam a najlepiej jak kiedys plakal i pytam go czy jest glodny a tu slysze "nieeee"
![]()



ALez ma Skarba w domuMoja Lailunia spokojna bardzo,jak zapłacze raz dziennie to wydarzenie wielkie
żartujemy z m.że filozofem zostanie-tylko obserwuje i widać że intensywnie myśliRozpoznaje już wszystkich członków rodziny i bardzo lubi jak siostry jej śpiewają.
:-)To musi byc cudowny widok jak siostrzyczki spiewaja mlodszej
U nas "postęp"...mały nauczył się....spać z nami....za pieruna nie chce już zasnąć w łóżeczku po kąpieli i jedzonku (czyli spanko na noc).Położony do wyrka, przy mamusi zasypia w minutkę
. Śpi wtedy aż do pierwszej pobudki czyli ok 1 w nocy- podjada, przenoszę go do łóżeczka, pośpi tam do 4 nad ranem i znów protest bo chce do nas. Przesypiam pół nocy na jednym boku- i rano czuję się połamaniec
.... W łóżeczku kręci się niemiłosiernie za to przy nas śpi jak aniołek-twardo i spokojnie...echhh....a jak przebudzi się to cyc na 5 min i śpi dalej. Chyba zamienię tapczan na dwie sofy...i męża na odstawkę...hehehehe...;-)
![]()
czasem jak sie przebudzilam nie pamietalam czy odlozylam go do lozka czy lezy kolo mnie i raz patrze nie ma go na poduszce to pewnie odlozylam i podkulam sobie noge a tu Michas pod moim kolanem
tak sie wtedy przerazilam ze w koncu go zadusze ze od tamtej pory nie biore go do nas bo nawet jak mi sie wydaje ze jestem swiadoma i nie zasne to nagle sie przebudzam po kilku godz
takze teraz sie karmimy tylko na siedzaco w razie przebudzenia ;-)

dziecko oczywiście smacznie sobie spało u siebie... taka lekka schiza...

. Ale nie zdarzyło mi się, żebym go szukała w kołderce u nas czy pod nogami hihihihih
. Kiedy jest przy cycu w łóżku to śpię bardzo czujnie- właściwie to nawet nie sen tylko czuwanie.
Wołałabym, żeby spał w łóżeczku u siebie- ale ostatnie trzy noce to już lekko przesadza- zasypia ok 20-21, śpi do 24-1 w nocy i pobudki co godzinkę a dziś budził się co pół godziny aż do rana. Normalnie kosmos!!! Najchętniej napiłabym się kawy sypanej ale jak mały pociągnie cyca to wogóle mi nie zaśnie później i da popalić przez cały dzień... Jestem dziś wykończona... 