• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rozwoj naszych maluszkow

Mrsmoon, to co proponujesz jak dziecko siadać zaczyna z leżenia?? Na chama kłaść czy też nigdy nie kłaść dziecka na plecach? Bo sama już nie wiem...:confused:

Ninka miała takie wlaśnie zrywy - z pleców od razu do siadu; wystarczyło jej parę razy pokazać jak to zrobić poprawnie i wygodniej dla niej - czyli lekko w bok ciało ułożyć (poprzez skręt biodrami), żeby łokieć sam sie podstawił; tylko ona tak robiła jako malusia, nie jako 8 m-czna, więc nie wiem jak z większymi bąblami; ale nawet teraz często siada z leżenia właśnie od razu "na prosto", a nie bokiem;
 
reklama
ojoj, ale tu chłodem powiało od tej gorącej dyskusji :) dziewczyny każda z Was ma poniekąd rację moim zdaniem, rozumiem mgordon, że ciekawią ją normy i wielokrotnie pisała tu, że niczego nie chce przyspieszać...
a jeśli chodzi o resztę.. to dziewczyny wyluzujcie, zaufałyście opiniom fachowców, którzy znają Wasze dzieci! robicie to co dla nich najlepsze i myślę, że spieranie się tutaj nie ma sensu.. ja cenię mrsmoon za to, że stara się nas ostrzegać, a że ma swojego 'hopla' (bez obrazy ;) to mi nie przeszkadza... każda z nas go tu ma i to jest fajne :) tylko dla jednych to rozwój ruchowy, dla innych chustowanie, a jeszcze przecież mamy ekologiczne jedzonko, różne zdania na temat oglądania tv i tak daaaaaaaaaaaaaaaaaalej!
dubeltówka ja myślę, że jeśli chodzi o sadzanie Asi to zależy czy ona się do tego rwie czy nie, czy ma taką potrzebę..ja małego czasem sadzałam 'kontrolowanie' :)
Olga ja myślę, że masz dobre zdanie na ten temat, jak widzisz, że mały notorycznie i długoterminowo robi coś nieprawidłowo można ingerować, ale tak to niech się uczy życia sam :)
 
haha, zołza- podpisuję się pod tym- mi bez tv lepiej a kiedyś chce dojrzeć do wywalenia i kompa:-D Tylko bez Was bym nie dała rady...

Mrsmoon, andariel- ale mój podciąga się za ubranie i siada ( robi tak od kilu m-cy) ale nie zupełnie na wprost, tylko właśnie trochę bokiem. A z czworaków jeszcze nie siada.
Mrsmoon, ja pytałam o to neurologa ( nie będę od razu do reh. lecieć jak z dzieckiem ok- starczy mu tych lekarzy... ) i powiedziała, ze takie odruchy właśnie świadczą o gtowości do siedzenia ( krótkiego posiadywania właściwie) i broń mnie panie boże- nie mam mu tego zabraniać, bo skoro on to robi to znaczy, ze gotowy, ma siłę, nie zaszkodzi sam sobie!

Kasia
, ale chyba o to chodzi by wyrażać swoje zdania- my się z Mrsmoon bardzo lubimy przecież ( i prawie zawsze się zgadzamy;) ) a ja - za co przepaszam- nie umiem nie wyrażać swoich myśli i przyznam, że nadmierne czasem, forumowe słodzenie ( mam wrażenie czasem, że bierzemy udział w konkursie na najmilszą forumowiczkę:-D) mnie męczy. Jak się nie zgadzam, to dyskutuję, ale nie obrażam i każde zdanie szanuję! I wszystkie Was kofam, serio:tak:
Jejku, mam nadzieję, że sobie nie nagrabiłam teraz, ale cóż- ja to czaaem taka czarna owca;-)
 
my się z Mrsmoon bardzo lubimy przecież ( i prawie zawsze się zgadzamy;) ) a ja - za co przepaszam- nie umiem nie wyrażać swoich myśli i przyznam, że nadmierne czasem, forumowe słodzenie ( mam wrażenie czasem, że bierzemy udział w konkursie na najmilszą forumowiczkę:-D) mnie męczy.

Kocham Cię za ten tekst :-D

A bez kompa bym nie dała rady chyba :-p Coś trzeba mieć ;-)
 
haha, no Zołzik, ja też kocham kompa, ale ostatnio refleksja mnie naszła - CO WIDZI MÓJ SYN???
Ano, że jak jest spokojny i się bawi, to tata lub mama pędzą do kompa ( m do projektu, ja do Was) i on niedługo zacznie myśleć, że komp to coś wspaniałego musi być skoro mam i tata tak do niego lecą i jeszcze się czasem irytują jak muszą od niego odejść... Dlatego ostatnio dość mocno kompa ograniczyłam... Staram się włazić tylko jak śpi.

Izuś, :-D:-D:-D Ale tak serio- tutaj na każde wyrażenie własnej- innej opini- od razu zaczyna się strofowanie... I potem czuję się jak jędza a przecież nikogo nie obrażam i odmienne zdanie nie wpływa wcale na moj poziom sympatii do danej osoby- z tego wyrosłam w zerówce;-)
 
Aestima Ty jędzo!!! :-D:-D:-D To ja wczoraj czułam się jak jędza:tak: serio, aż mi było głupio, ale szlag mnie trafia jak widzę, co rodzice z dzieckiem wyprawiają i nie mówię tu absolutnie o Was. Ja też czasem nie potrafię gęby na kłódkę zamknąć tylko klapię.
A wracając do tematu wątku - mam wrażenie, że Maja jakoś mało gada, mama na ratunek woła tylko, tatatata, bababa i dididid, chyba to wszystko. Teraz językiem jeździ po dziąsłach i lalalalala jej wychodzi i tak śmiesznie buzią klapie i wychodzi szszszsz, a A. się śmieje, że Maja szatańskie wersety recytuje;-)
 
reklama
poruszając jeszcze temat siadania (:-)) to moja Emilka wstając z leżącego również układa się bokiem, podpiera łokciem i heja do siadu:-)
i tak, jak pisze Aestima, wyrażajmy swoje zdanie - do tego między innymi służy forum, prawda?:-) oprócz oczywiście słodzenia:-D:rofl2: Aestima podoba mi się Twoje poczucie humoru:tak:

co do gaworzenia, to Emilka podobnie jak Maja, ta-ta-ta, ba-ba, da-da (didi jeszcze nie:rofl2:); ma-ma jest tylko jak jest marudna...
oprócz tego od dłuższego czasu jeździ paluszkami po ustach i wychodzi jej 'byly-byly' hihi kurcze nie wiem jak to napisać:-D
i od paru dni pokazuje np na misia i mówi 'to' i muszę jej podać:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry