reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
karmimy tylko cycusiem - CYCUŚ NAJLEPSZY NA WSZYSTKO :-) dziś po szczepieniu też cycuś pomógł jak zasnąć nie mogła - no tak się już przyzwyczaiła. mała ma ok. 67 cm, tak mi się wydaje, bo nie wiem czy dobrze ją zmierzyłam
 
Witam obiecałam wpaśc jak będe po lekarzu.Bylismy dziś u neurologa.Wróciłam z niedobrymi wiadomościami. Emilka ma wzmożone napięcie mięśniowe, zwłaszcza w obręczy barkowej i przez to zaburzony rozwój fizyczny. Czeka nas długa rehabilitacja. Jutro musze znaleźć rehabilitanta prywatnie bo na NFZ oczywiście kolejki. Moze uda nam sie w pakiecie naszego prywatnego ubezpieczenia to upchac. Mamy zrobić badania hormonów tarczycy i USG mózgowia przez ciemiaczko. Smutno mi cholernie i bardzo sie martwię o ta naszą kruszynkę. Wiem, ze to nie tragedia i mam nadzieję, ze ćwiczenia pomogą ale to mnie nie pociesza. Neurolog do którego trafiliśmy okazała sie super fachowce z bardzo dobrymi opiniami ale samo badanie przerażające, jak cyrkowe sztuczki.
Objawy u małej to było odwracanie główki ciągle w jedną u niej lewą stronę, ciągle w lewo patrzyła, lewo spała , lewo sie prężyła, robienie mostków, nietrzymanie główki przy próbie trakcji za to mocne wyginanie w tył przy lezeniu na brzuszku. Płacz przy lezeniu na brzuszku i wyginanie się do tyłu. Zwis ręki przy braniu na ręce, lewa wisiała , prawa napręzona i podkurczona do klatki, nie wyciąganie rak przed siebie przy leżeniu na brzuszku.
pozdrawiam i kciuki za wasze mluchy
 
Wisienka teraz przede wszystkim kciuki za twoją Emilkę! Dacie radę, choć to pewnie będzie was kosztować sporo pracy. Ale czego się nie zrobi dla naszych maleństw:) Wierzę, że bardzo się martwisz, sama też bym się martwiła. Ale najważniejsze, że poznaliście problem i dowiedzie się jak mu zaradzić. Ani się obejrzysz a mała będzie zdrowiutka i zapomnicie o WNM. Sciskam, będzie dobrze!
 
Wisienka sciskam mocno i zycze wytrwalosci &&& za Emilke !
I dzieki za dokladny opis symptomow.

U nas szczepienie za tydzien 13go ale maly przy ostatnim wazeniu i miezeniu to na kurczaka zakrawa przy waszych dzidziolkach :)) on mial 5600 i 57cm w 10 tyg
 
Wisienka - głowa do góry! trochę malutką poćwiczycie i szybciutko się wszystko naprostuje;-)

my wczoraj z Leosiem na wizycie kontrolnej u neurologa byliśmy i jest dobrze; tzn.część odruchów zgodny z wiekiem urodzeniowym, część z korygowanym, ale postępy sa i nic nie jest do tyłu, co mnie niezmiernie cieszy; kontynuujemy rehabilitację, nie ma potrzeby zwiększać częstotliwosci; maluch ma nadal wzmozone napięcie w rączkach- lek.mówi, że jeśli to efekt samego wcześniactwa, to już wkrótce będzie dobrze, no a jeśli wyniak to z niedotlenienia okołoporodowego, to trzeba będzie częściej i "mocniej" rehabilitować; no ale jesteśmy dobrej myśli, Leo to dzielny chłopczyk i mocno w niego wierzę - w końcu wyszedł z takiej opresji, że co to jakies tam napięcie wzmożone;-)
 
byłam u ortopedy.ten z kolei po badaniu stwierdził,że ona ma wszystko w porzadku ze stawami i nie kazał pieluchować:no: ja już sama nie wiem,chyba jednak profilaktycznie przez te dwa miesiące będę to robić.
czy ktorejś z was dziecko miało wynik stawów IA i IIA?
 
justynko co prawda nie wiem jaki stopień miała moja Ninka (musiałabym zerknąć do tych badań a nie mam jak w tej chwili), ale jeden z orto chciał ją wysyłać na rtg i straszył założeniem rozwórki bo jedna z panewek niewłaściwie celowała czy coś w stylu; skonsultowaliśmy ją wtedy z innym orto (ortopeda traumatolog) i ten absolutnie wykluczył rozwórki; ale do rzeczy: kazał nam z córcią robić takie proste ćw.przy każdej zmianie pieluchy - zginasz dziecku nóżki i rozchylasz do zewnętrznych boków obie jednocześnie tak by kolanka dotknęły podłoża - i tak 10 razy (jakbyś klaskała zgiętymi nóżkami dziecka); a następnie robisz znów zgiętymi nóżkami kółka do zewnętrznej str. (chodzi o to by tak mocno na zewnątrz rozchylać nóżki); u nas to super podziałało, bo wizyta kontrolna pokazała już jak najbardziej prawidłowe stawy; samo ćw.nie jest dla dziecka bolesne;
 
reklama
my bylismy dziś na szczepieniu. Jestem wściekła i załamana...
Pomijam kwestię, że czekałam w poczekalni 1,5h pomimo rejestracji na okresloną godzinę. Mała nie spała nic od rana a na rękach usnąć ostatnio nie umie więc cały czas płakała ze zmęczenia. Badała nas inna lekarka niż zwykle i wynalazła u Marysi chyba wszystkie możliwe choroby jakie jej wpadły do głowy.
Najpierw stwierdziła wzmozone napięcie mięśniowe, bo mała "jest jakaś sztywna". Marysia akurat nie chciała otworzyć piąstek choć w domu robi to chętnie, sięga po zabawki, do mojej buzi itp. No i "zdecydowanie za wcześnie przewraca się z brzuszka na plecki i odwrotnie". Zapytałam więc wielmożnej pani doktor co w związku z tym. Czy mamy iść do neurologa, czy jakoś ćwiczyć itp. na co pani doktor powiedziała, że nie... żeby tylko obserwować. Pytam więc co mam w takim razie obserwować - "no tak ogólnie".
Po chwili zobaczyła ciemieniuszkę i jak jwej powiedziałam, że ciągnie się nam od miesiąca to stwierdziła, że to na pewno alergiczne. Pytam więc dalej co w związku z tym. Czy do alergologa, czy czegoś nie jeść itp. I odpowiedź: "nie... w końcu przejdzie".
Marysia przybrałą niewiele, bo tylko 600g w miesiąc ale nie kazała mi dokarmiać. Za to stwierdziła, że nawyższy czas wprowadzić kaszki (!!!) i przeciery. Zapytałam czy to w związku ze słabym przybieraniem, ale lekarka mówi, że nie. Że po prostu w czwartym miesiącu dzieci już powinny jeść takie rzeczy. Nie skomentowałam.
Ta sama lekarka wysłała nas jakiś czas temu do kardiologa, choć inna badała nas wiele razy i zawsze wszystko było ok.
Aha, i jeszcze powiedziała, że jak dziecko jest tylko na piersi to mam podawać mu Cebian (czy jakoś tak) oprócz witaminy D. PIerwszy raz słyszę, nie wiem co to a w tym momencie byłam już tak zła że nawet nie spytałam co to i po co to. Zresztą przypuszczam, że odpowiedź byłaby taka sama jak na inne pytania czyli żadna.

Na szczepineiu mała straszliwie płakała, aż ja się poryczałam razem z nią. Ogólnie dzień tragiczny a ja nie wiem co mam z tym wszystkim teraz zrobić. SKierowania żadnego nie dostałam, nie wiem czy mam się tym martwić i to sprawdzać u innego lekarza czy po prsotu olać i "obserwować dziecko"... No szlag mnie trafi z tą polska służbą zdrowia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry