Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
. ja rozumiem jeszcze, ze wiekszosc facetow nie jest wstanie przezywac samej ciazy tak gleboko jak kobieta, bo wszak to w nas rozwija sie zycie a nie w nich. jednak jesli facet ma totalna zlewke na dziecko w okresie plodowym - uwazajac, ze to nie dziecko a TYLKO ciaza. i nie ma za grosz poszanowania dla kobiety w tym stanie. nie stara sie tez w zaden sposob wesprzec ja w przygotowaniach do narodzin dziecka (gromadzenie wyprawki itp.) to jakim cudem ma sie zrodzic jakas trwala wiez miedzy nim a dzieckiem w trakcie porodu?? jesli tylko ten moment mialby wystarczyc to stowrzenia super wiezi to polozne powinny byc co najmniej matkami chrzesnymi naszych dzieci
.
Witam wszystkich,
jestem tu nowa, pisze pierwszy raz.... Moze nie jest to do konca dobre miejsce, wlasciwie nie wiem dlaczego tu pisze, dlaczego w ogole pisze... Zostalam sama w ciazy, 7 tydzien, w zasadzie to jeszcze zanim sie o niej dowiedzialam juz bylam sama. Mieszkam za granica, nie mam rodziny ani przyjaciol (jak sie okazalo), na ktorych moglabym liczyc. Przchodze ciezka depresje od samego poczatku tej ciazy i jestem u kresu sil psychicznych i fizycznych, od miesiaca nie wychodze z domu, jedynie jesli musze cos kupic do jedzenia, po prostu nie funkcjonuje w normalnym swiecie, ta ciaza mnie dobila, chociaz to i tak malo powiedziane.... Nie chce wdawac sie w sumie w moje relacje rodzinne, ale sa one zadne, rodzina jest generalnie rozbita i sklocona od nastu lat, wiec nie moge tak jak wiele z Was liczyc na pomoc matki czy ojca. Po prostu jestem z tym wszystkim sama tak bardzo jak tylko mozna byc z tym samym. Dodam jeszcze, ze nigdy nie chcialam dziecka, moze dopuszczalam taka mozliwosc, ale w zwiazku z milosci, z normalnym czlowiekiem. Tutaj niestety zdarzylo sie inaczej i naprawde jedyne czego pragne, to nie byc w tej ciazy. Czy ktos z Was byl w podobnej sytuacji? Ja jestem umowiona na zabieg farmakologicznego usuniecia ciazy w czwartek, ale tak jeszcze postanowilam tutaj napisac.... Dodam jeszcze, ze jestem na skraju wyczerpania psychicznego i nie wyobrazam sobie przejsc tej ciazy sama w 4 scianach, jak i potem urodzic to niechciane dziecko i popasc w jeszcze gorsze stany (chociaz nie wiem czy moze byc gorzej). Nie chce pchac tego dziecka w rece emocjonalnie wyczerpanej matki, ktore go nie chce z calych sil, ktora nie jest mu nic w stanie dac, procz przekazanej w genach depresji. Przekopalam caly internet, nie znalazlam nikogo z taim problemem jak moj. Jak sie okazuje, zawsze tam sie ktos znajdzie w tej samotnej ciazy, jacys znajomi, matka, ciotka, babcia. U mnie jak mowie nie ma nikogo takiego, dlatego nie jestem sobie w stanie poradzic z dzieckiem, ktorego nie bede w stanie pokochac... Czy ktos moze byl w podobnej sytuacji? I co zdecydowal(a)? Bede wdzieczna za jakakolwiek odpowiedz i wybaczcie za chaos, ale jest tyle rzeczy, o ktorych chcialam tu wspomniec, ze pisalam co akurat mi przyszlo na mysl w danym momencie.



toz taki zarodek to ma juz serduszko i cos czuje?

