Dziewczyny troche Was poczytałam po weekendowej nieobecności
Reni to nie jest okrutne, że patrzysz na byłego pod kątem finansowym. Przy dziecku to jest bardzo ważna kwestia i nie ma w tym nic dziwnego, ze chcesz dla swojego bąbla jak najlepiej. Powiem Ci, że ja też tak brnęłam w związek bez przyszłości, bo bałam się, że nie dam rady finansowo, tyle, że wcale aż takiej pomocy pod tym względem ze strony byłego to nie dostawałam. Jak w końcu definitywnie zakończyłam związek wszystko zaczęło się jakoś układać i teraz jest mi lepiej tak niż z nim i to nawet pod względem finansowym.
A co rodziców to ja też niezależność musiałam przelożyć na powrót do rodzinnego domu. jest ciężko i Tobie pewnie też nie będzie łatwo, mi moi momentami daja mocno w kość, ale dla Filipa zniosę wszystko
dziewczyny a Wasi exowie mają odebrane bądź ograniczone prawa rodzicielskie? Pytam, bo muszę tez uporządkować swoje sprawy
dziewczyny wezcie cos mi wiecej napiszcie o tych stażach
carla no mój charakter do łatwych też nie należy, ale u mnie duzo się zmieniło jak się Filip urodził, przynajmniej moje nastawienie do życia, cieszę się z każdej drobnostki i powiem, ze dawno nie byłam tak szczęśliwa (może nawet nigdy)