melduje sie po wekendzie :-)
:-):-):-):-):-):-) bylo po prostu bosko ,pelen relaks z dala od ulic ,nad samym jeziorem ,bezpiecznie,zwierzaki ,atrakcje dla dzieci ,gotowalismy jak w domku taki kemping fajny a ludzie powiem wam jestem w szoku,mlodzi starzy pelno dzieci, wszyscy sie zgodzili,smiech od rana do nocy, gril kawki spacery i zabawa na okraglo i to swierze powietrze, jedyny minus komary itp ,wygladamy jak biedronki heh ale ok

przjechalismy wypoczeci ,zrelakasowani i szkoda bylo wracac, w wakacje jedziemy tam znowu i wcale nie trzeba miec duzych pieniedzy , jak jest ekipa zgrana to mozna wszystko i ja spedzilam troche czasu z g ,bo wczoraj doloaczyl i dalej malymi kroczkami sie rozkreca
takze wypad udany na maxa

))))
carla kuba rozroznia psa od kota heh ale jak widzial ze pies zabiera sie za kota to wola mniam mniam hala a teraz na krowke wola muma a na dzika chrum chrum
witamy nowa mame

wszystko na poczatku sie wydaje sie czarne a potem zycie pisze scenariusz same a my musimy sie dostosowac ,wiadomo ze to mama ma zawsze gorzej ale sa tez plusy bycia w takim stanie a nie innym )