maksimas
Fanka BB :)
No widzisz, ja dzisiaj odwazylam sie napisac do "tatusia", bo mial mi przywiesc moje rzeczy w pierwszym tyg wrzesnia i cisza. Zadnej odpowiedzi. Takze moge zapomniec o moim 9 letnim dorobkuHej Maksimas jestem cały czas ale czuję się fatalnie lada dzień mogę urodzić strasznie puchne mecze się i ledwo żyje Do tego zaczęła się szkoła mały jest w 4 klasie i ciężko nam wszystko ogarnąć Tatuś milczy ale tu już się to nie zmieni podobnie jak u Ciebie nie jest zainteresowany zobaczeniem dziecka Ja postanowiłam że w takim razie nie poinformuje go ani że rodze ani ze już jesteśmy na świecie zresztą nawet nie mam jak tego zrobić bo jestem zablokowana A przecież nie będę kupować nowego numeru zeby Szanowny tato mógł się dowiedzieć że ma syna którego nie chce znać
Więc tylko wyśle jak dojde do siebie info do pracy więc pewnie ktos mu powie. ..
Psychicznie nie jest lepiej i chyba nie będzie jeszcze długo
mam dziewczyny nadzieję ze u was nie jest przynajmniej gorzej napiszcie jak tam
. U mnie samopoczucie takie sobie. W koncu przeprowadzilam sie na swoje i wczoraj spalam po raz pierwszy. Myslalam, ze bedzie ok, a jak juz wszyscy wyszli to usiadlam na sofie i sie rozbeczalam jak dziecko. Dopiero teraz dochodzi do mnie ze bede samotna matka i jestem zdana tylko na siebie. Tak bardzo staralam sie byc twarda, wmawiajac sobie ze dam rade, ze to nie koniec swiata. A tu serce mi peka. Na okolo mnie same szczesliwe rodziny. Tak bardzo mnie boli, ze moja corka nigdy nie powie "tata", Ku*** co my takiego zrobilysmy , ze zycie tak nas doswiadcza? Argerka, przepraszam za moj pesymizm, Masz o wiele gorsza sytuacje, zamiast Cie wspierac to Cie doluje moimi smutami. Trzymaj sie kochana, porod lada moment, zycze Ci by wszystko poszlo sprawnie i bez zadnych komplikacji. Wiem, ze to malo mozliwe, ale staraj sie jak najmniej myslec o tym samolubnym dupku. Za chwilke pojawi sie dzidzia, dojdziesz do siebie i do roboty, obie skopiemy tylki "tatusiom" . Niech nie mysla, ze sie poddalysmy......
) Nawet sie nie zdziwilam jak zapytal sie o mieszkanie a nie o dziecko. A jak zapytalam o sprawy alimentacyjne to zupelna cisza. Takze po porodzie tez zaczynam swoja walke.... Oj, czuje ze bedzie ciezko. Bede musiala przejsc przez polski sad jak i francuski. Teraz jestem na etapie szukania dobrego adwokata. Nie mam pojeci co mam wpisac do aktu urodzenia. Pewnie wpisze go jako ojca, ale mala bedzie miala moje nazwisko. A mysle, ze skoro tak bardzo nie chce jej widziec to bez problemu podpisze mi papiery, ze zrzeka sie wszelkich praw do niej. Ale nie mam zamiaru uniesc sie honorem i bede walczyc o alimenty. Za duzo lat mu poswiecilam, za duzo serca wlozylam w nasz zwiazek i w jego firme. Tak latwo mu przyszlo wystawic mi walizki za drzwi ale ja tak latwo sie nie poddam....
