reklama

Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  • Starter tematu Starter tematu Iff
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Katerinka Ja przez to, że zawsze wybaczałam facetom i dawałam drugą szansę nie zdążyłam odejść od exa, póki jeszcze był na to czas, tylko dopiero w 3 miesiącu ciąży. Teraz już wiem, że przecież każdy ma rozum i mógł pomyśleć nad swoim zachowaniem wcześniej, a nie robić przykre rzeczy, a potem przepraszać i błagać o wybaczenie, bo tak jest najłatwiej :/

A tak w ogóle to trzymajcie kciuki, żebym urodziła dopiero po weekendzie! ;) Bo tak jak Wy nie lubię niedzieli i nie lubię tej jutrzejszej daty. Po weekendzie mi już poród pasuje, ale tak gdzieś pod wieczór, bo jeszcze po południu mam wizytę u gina i muszę odebrać wyniki badań.
Ale ja mam wymagania ;)
 
reklama
Dziewczyny jak zwykle nie nadrobilam co napisalyscie, macie takie tempo. ale przyznam sie ze przejrzalam tak troche.

Przede wszystkim Penegiryka GRATULUJE! i zazdroszcze szybkiego porodu.

A ja musze wam powiedziec ze za mna najciezszy dzien mojego krotkiego macierzynstwa, a to za sprawa boli brzuszka u Mikolajka. Biedactwo krzyczal, plakal z bolu przez ponad 3 godz bez przerwy - lekarz powiedzial ze kolka. Dostal lekarstwo, teraz juz lepiej, ale jak mnie serce kulo, jak widzialam jak cierpi. I musze wam powiedziec, ze pomoc mojej mamy i siostry jest niezastapiona.

Bezsenna termin juz na jutro :)

Krropelka a widze ze u ciebie sie uklada niezle, nie do konca jestem doinformowana, ale chyba ktos sie tam nawet pojawil, z winem, tak? ;)

Milkada jak sobie radzisz? Jak Kubus? Oby kolek nie mial, bo to koszmar...
 
Kabaretka To już jutro ;) Ale jednak wolałabym rodzić po weekendzie. Też ze względu na to, co mówiłaś o funkcjonowaniu szpitali w weekend.Siostra mieszka u Ciebie? Najbardziej boję się tej bezradności. Że Kubulkowi coś będzie, będzie płakał, a ja kompletnie nie będę wiedziała, co robić.
A jeszcze co do Panegiryki, to u nich w Lublinie nie dają znieczulenia, więc sobie wyobraź ten poród ;)
 
a ja juz jestem po armoatycznej kapieli :-) i dobrze mi z tym :tak:
bezsenna moze jeszcze godzine wyznacz Kubulkowi :-D
bezsilnosc Cie na pewno dopadnie. i nie dlatego, ze bedziesz zla mama, czy ze za mloda lub malo doswiadczona. po prostu czasem maluszke cierpi tak, ze nijak mu pomoc nie mozna. i kazda z nas to przeszla badz kiedys przejdzie :tak:
kabaretka czas szybko leci i ani sie obejrzysz a Mikolaj bedzie mial 3 m.-ce i kolki mina bezpowrotnie :tak:. a co do tajemniczych postaci pojawiajacych sie z winem to to tylko taki maly przerywnik w dosc monotonnym zyciu samotnej mamusi. nie nalezy nadawac temu jakiegis wyjatkowego znaczenia. bynajmniej ja poki co nie mam ochoty nadawac temu znaczenia.
a tak w temacie wypinania sie ex w waznych chwilach to wiecie co ja uslyszalam od ex po rozstaniu? ze jemu jest ciezej, bo ja jestem w ciazy, nosze dziecko i mnie hormony ciazowe utrzymuja w nieustannej euforii :-D:-D:-D
no dzis to sie moge z tego arcy-madrego tekstu posmiac, ale wtdey to mi rece opadly. euforia!! ja sobie z tej euforii malo zycia nie oderalam... :no:
 
Krropelka Miły taki przerywnik w samotnym macierzyństwie, mógłby się chyba częściej zdarzać, co? ;) Czuję ruchy Kubulkowe, więc chyba na poród się jeszcze nie zapowiada, bo przed porodem, to dziecko już się nie rusza, tak? Mnie do tej pory zadziwia nieogarnięcie exa w temacie ciąży. Wystarczy przypomnieć, co ostatnio odpisał na moją wiadomość, że przenoszę ciążę :] Potem twierdził, że źle zrozumiał, ale mnie to nawet nie dziwi, bo oni nic nie rozumieją i co gorsza nawet się nie starają :/ Nawet moi kumple się zainteresowali ciążą od kiedy zaszłam, a ex nic. Jak jeszcze byliśmy razem, to ja czytałam książki o ciąży, strony internetowe, a on nic :/
Północ.Właśnie mi się włączyło przypomnienie w komórce o treści ''Kubulek!'' :)
 
bezsenna komorka Cie przypomniala, ze masz urodzic :-). dziwnie wyglada opis na suwaczku. ale coz oczekiwac od suwaczka?
Filipczak mi sie ruszal przed porodem tez. zreszta ja naprawde nie czyulam w piatek, ze w sobote urodze. jeszcze pamietam jak mamie ex w piatek mowilam, ze na nic sie nie zanosi. a i w sobote rano nie sadzilam, ze to juz. a o 12.52 Fifek byl juz poza brzuszkiem :tak:
a przerywniki owsze dobra rzecz ;-). nie zaprzeczam, ze milo jak sa czesto. nalezy nam sie, a co!!
 
Krropelka Obydwa suwaczki są dziwne. Ten drugi chyba nawet bardziej, bo brzmi to tak jakby w moim ciele dopiero teraz powstał człowiek. A przecież on tam się kształtuje już od października.
Ja wszystkim mówię, że się nie zanosi i dzięki temu rzadziej wydzwaniają i pytają, czy to już ;) Bardzo mi się wbiło w pamięć to, że przespałaś początkowe rozwarcie :)
 
bezsenna tutaj mi przez cala ciaze 2 razy do tylka zajrzeli i to bynajmniej nie w koncowce ciazy (zreszta na moje wyraznie zyczenie, bo raz, ze w polsce mi wykryto ze ciaza zagrozona a nasteony raz po takiej akcji z ex, ze mialam mega skurcze). wiec tak naprawde pojecia nie mam czy rozwieralam sie powoli przez tygodnie czy tez rozwarlam sie blyskawicznie w owa owocna sobote :-)
 
reklama
bezsenna nie ma sie co bac. akurat nie tego. ja co prawda w tym ososbistego doswiadczenia nie mam, bo mnie wody odeszly w czasie porodu w szpitalu i nawet nie wiem kiedy. ale wiem z teorii, ze wody plodowe rzadko tryskaja jak fontanna, najczesciej delikatnie sie sacza i to wlasnie nie w pozycji lezacej a stojacej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry