bezsenna
Fanka BB :)
Ania_Wawa ja urodziłam 11 dni po terminie. To czekanie mnie wykańczało, byłam już w desperacji i chciałam przyspieszyć poród, a schody ponoć pomagają. Kubulek jednak był mądry i zaczął się rodzić dopiero jak trafiłam do szpitala 
Samasamotna O kasie jeszcze nie rozmawiałam, dopiero będziemy ustalać, kto co będzie kupował. Napisałam mu, żeby przyszedł jutro, póki co przez jeden dzień zrobił mi się taki sajgon w pokoju, jak normalnie przez tydzień. Teraz Kubulek śpi, ale jak trzeba go przewinąć, przebrać, czy wykąpać, to od razu się bałagan robi, więc dziś nie mam gości, dopiero jutro ;-)

Samasamotna O kasie jeszcze nie rozmawiałam, dopiero będziemy ustalać, kto co będzie kupował. Napisałam mu, żeby przyszedł jutro, póki co przez jeden dzień zrobił mi się taki sajgon w pokoju, jak normalnie przez tydzień. Teraz Kubulek śpi, ale jak trzeba go przewinąć, przebrać, czy wykąpać, to od razu się bałagan robi, więc dziś nie mam gości, dopiero jutro ;-)
Dawał koncert nocny przez jakieś 5 godzin
Na szczęście ja przyzwyczajona do bezsenności, ale odespać musiałam. Dobrze, że mama się nim zajęła, naprawdę nie wiem, co by było gdyby nie ona
Teraz jednak wiem, że bez faceta można przejść przez ciążą. Do tej pory nawet zastanawiam się, w czym facet miałby mi w ciąży pomóc. Za mnie nie będzie nosił dziecka, za mnie nie urodzi i nigdy nie zrozumie jak to jest. Co do ex, to on nadal nie zdaje sobie sprawy z niczego...Jak zobaczył cenę pieluszek to był w szoku, że tyle kosztują (a była to paszka huggisów za 2 dychy...). Najważniejsze jednak, żeby się opiekował synkiem.
... ale jestem zla