reklama

Seks i antykoncepcja

Ewa ja mam termin z usg na 29.08, z om 20.08, więc wiesz będziemy razem czekać :-p

ja wykresiki pełne z temperaturką, śluzem i szyjka prowadzę prawie 2 lata

No to ja już... hm... ponad 4 lata :) Ale szyjki do tej pory nie opanowałam ;)

U mnie termin na 25 sierpnia, ale obstawiam, że jakoś po 15 się zacznie gorąco robić ;) Czekam na powrót mojej pani doktor z macierzyńskiego - ostatnio "wywróżyła" mi co do dnia poród ;) Kazała zapisać się na za tydzień we wtorek na ktg, dodając, że raczej na to badanie nie dojadę. W poniedziałek urodziłam :)
 
reklama
Ewa ja mam termin z usg na 29.08, z om 20.08, więc wiesz będziemy razem czekać :-p;-)

mam dokładnie tak samo termin z usg na 29.08, z om 20.08,:)i pamiętam jak miałam wyliczone dni płodne i się obraziłam na męża bo popił i zaniemógł, a kilka dni później mówie kochanie działamy bo chyba mam śluz płodny bo coś mi się przesuneło :P
 
Ja wlasnie do NPR nie mialabym poprostu cierpliwosci. Zreszta udane zycie lozkowe(co w zwiazku najwazniejsze nie jest,ale wazne) to wg mnie spontanicznosc a nie patrzenie na kalendzryk i ocenianie wlasnego ciala, po czym stwierdzenie czy dzis mozna czy nie:-p Moja ciaza nie jest wpadka , wiedzielismy z M co robimy i zdawalismy sobie sprawe z konsekwencji. Gdybym wiedziala ze to nie ten facet czy tez ze nie moglabym sobie na ciaze w zadnym wypadku pozwolic to bysmy nie dopuscili do takiej sytuacji...
 
ha, a my tolke poczęliśmy w noc poślubną, w rzymie.
mieliśmy taki ślub ucieczkowy w polskim konsulacie, z paczką znajomych i absolutnie najbliższą rodziną, zamiast hucznego wesela pojechaliśmy wszyscy w grudniu na rzymskie wakacje :-D
w kalendarzyku mi wychodziły dni płodne wtedy, więc pomyślałam, że byłaby heca - no i jest :)
 
no to ja się chowam pod ziemie, dzag
ja zawsze bylam ciekawa ale nikt mi nigdy jakos nie wytlumaczyl o co chodzi z tym calym cyklem, dniami plodnymi, nie moglam znalezc informacji na ten temat, a moze zle i slabo szukalam.
w internecie znalazlam kiedys informacje ze to ok.8dzien cyklu u kazdej kobiety :baffled:
pewnie ze NPR jest super, tez obilo mi sie kiedys o uszy ze sie wlasnie obserwuje sluz cos tam itd..
w kazdym razie nie mowie ze nie moglam zajsc w ciaze bo nie mialam dni plodnych, tylko ze wedlug tego co mowisz na troche inna date przypadac powinna teoretycznie moja owulacja a inna date zaplodnienia wskazuje usg.ale tez wspomnialas o tym, ze to sie moze jakos zaburzyc z roznych przyczyn. ...a ja jak mowilam malo wiem na ten temat, wlasciwie zaczelam sie z niego troche wdrazac dopiero gdy juz w ciaze zaszlam.
 
Mala.di, do 8 dnia cyklu mniej więcej są dni niepłodne. A cykl zaczyna się od 1 dnia miesiączki. Owulację masz zawsze ok. 14 dni przed miesiączką. Więc łatwo policzyć, że jeśli cykle masz 28-dniowe, to wypada gdzieś w połowie.
Tyle że dni płodnych jest więcej, bo po pierwsze dnia owulacji nie da się super-dokładnie ustalić, więc przyjmuje się za płodne jeszcze 3 dni po skoku temperatury wskazującym na owulację. No a plemniki mogą sobie w Tobie pożyć dość długo, szczególnie jak jest tzw. śluz płodny, dlatego jeszcze przed ow. też jakąś tam część dni przyjmuje się za płodne.

Stety-niestety nie jest tak, że jak się współżyje w dzień owulacji, to można zajść w ciążę, a w każdy inny dzień nie :D
 
reklama
Stety-niestety nie jest tak, że jak się współżyje w dzień owulacji, to można zajść w ciążę, a w każdy inny dzień nie :D

no to to to ja wiem :-p tylko mi sie po prostu nie zgadza termin rzekomej owulacji i tego co usg wyyliczylo... bo to wlasciwie tydzien roznicy wychodzi :P moze kiedys mi sie uda w to bardziej wgłębić, a córeczka mnie nauczy cierpliwosci by tak siebie dokladnie obserwowac i wiedziec co , jak, kiedy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry