reklama

Seks i antykoncepcja

reklama
no to to to ja wiem :-p tylko mi sie po prostu nie zgadza termin rzekomej owulacji i tego co usg wyyliczylo... bo to wlasciwie tydzien roznicy wychodzi :P moze kiedys mi sie uda w to bardziej wgłębić, a córeczka mnie nauczy cierpliwosci by tak siebie dokladnie obserwowac i wiedziec co , jak, kiedy

mi też się nie pokrywa ale właśnie po rzekomych dniach plodnych miałam jakby dugi raz taki śluz płodny i stąd wiedziałam kiedy brać się za robotę :P

hehe teraz to i ja się boje bo dopiero doczytałam :P
 
wszystko co tylko zwiazane z liczbami, datami, wyliczaniem, obliczaniem, metodami wszelkich kalkulacji czegokolwiek :)
zawsze temat mozna zarchiwizowac i tyle
narobilyscie tyle balaganu w watku z wizytami ze wertowalam kilka ladnych stron
kompletnie nie na temat
:)
 
Ostatnia edycja:
to ja w takim razie napisze, ze znajac date poczecia dokladna, wychodzi mi termin na 23 sierpnia. z pierwszego usg na 24, a z OM na 29.
to ktora najbardziej akuratna jest?
 
najpierw pomyslalam ze z poczecia, ale skad wiesz w ktorym dniu dokladnie plemniczek dopadl jajeczko :)
ja tez myslalam ze znam date poczecia, ale usg pokazuje ciagle wieksze o tydzien dziecko, date porodu mam tak czy siak wyliczona z miesiaczki, ale moze wcale mi nie grozi zaden przedwczesny porod tylko kurcze jestem w ciazy dalej ? co myslicie?
 
reklama
Weronka, ja bym obstawiała 23-24. Najbliższe sobie daty. Zresztą różnica jest niewielka. Nawet gdyby termin planowy miał być 23, a byś tydzień przenosiła, to Ci 30 już wychodzi :) Zależy jeszcze, kiedy maluch będzie miał ochotę wyjść ;)

Kruszki, ja całą ciążę z Frankiem miałam usg o tydzień w przód i urodziłam ostatniego dnia 38 tygodnia. Czyli w zasadzie 8 dni przed czasem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry