reklama

Seks i antykoncepcja

a ja sie melduje po pierwszym razie po porodzie;-) było super, a bałam sie jak cholera. Nic nie bolało, m przeszczęśliwy:-p twierdzi że nie ma rożnicy, a podkreślę że mnie baaaardzo bardzo nacięli i Tymek miał łeb jak stodoła. Więc nie ma sie czego bać kobitki:-)
 
reklama
gosha wiec gratuluje udanego ,,pierwszego razu'':-D U mnie ,,tam'' nic sie raczej nie zmienilo bo cc bylo:tak: Libido jak narazie nie spadlo, posuchy jako takiej wielkiej nie bylo w sumie bo 3 tyg , kilka godz przed porodem bylo jeszcze co nieco:-D czekam,czekam, jeszcze 3 tyg do konca pologu, damy jakos rade:-D:-D
 
u nmnie już 2 razy był seksik, nie bolało, miałam suprawy orgazm, M się bał, że zaraz zacznę krzyczeć, że mnie coś boli, a ja się bałam, że nie poczuje nic w środku, ale już szystko wróciło do normy, nawet ja nie czułam różnicy sprzed ciąży, jego orgazm bardzo szczypap, zatem mam ładnie podkażane, teraz mogę się dać zbadać gince, ma przetorowaną drogę
 
u mnie tez wczoraj nastąpił ten pierwszy raz:-), nie bałam się choć miałam obawy:-) było cudownie tak bez brzuszka się tarmosić na łóżku:-)
uzylusmy gumki a pod koniec tygodnia będę mieć miec pigułki jednoskładnikowe dla karmiących:-)
 
wracamy do normalnego życia, z seksem jest fajniej:-D mama mnie denerwuje, pyta się kiedy do lekarza, bo u niej w pracy szefowa pyta "to kiedy u córki teraz piąte", a mama głupia się mnie wstydzi, że córka antykoncepcji nie zna, chce mi zapłacić za wkładke miedzianą, nie wezmę od niej ani centa:angry:
 
a jak u Was było przed ciążą? tak się teraz mężom temperamenty ochłodziły? u mnie wszystko wróciło do naszej normy, obje zboczeńcy jesteśmy, nie mogliśmy się siebie dawno doczekać :tak: a może szczera rozmowa coś pomoże? w końcu każdy potrzebuje trochę bliskości :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry