Wczoraj Mati poszedl spac o 20.20 \Pobudka na karmienie o 23.30, 2, 5, 6 i 7.30 juz sie obudzil w ogole...
pileuche zmienialam dopiero o 6, ani razu sie nie przesikal a i tak sie budzi...
I co ja mam zrbic zeby sie rzadziej budzil???buuu
Na jakims forum czytalam, ze dzieci budza sie z przyzwyczajenia i trzeba odzwyczaic, czyli jak sie obudzi nie dac cyca, poplacze i zasnie...ale jak dla mnie takie metody sa drastyczne jakos...
Gdyby chcial smoka, to dlabym muu smoka jakby sie obudzil i moze by zasnal jakby sobie cos pomentolil...
Moze macie jakies pomysly???????????????????
cicha - nawet nie wiedzial ze organizm moze tyle wytrzymac, 4 miesiace nieprzespanych nocy...non sto impreza!!!:")))))