wampi
..::..::..::..
To prawda, każdy poród jest inny. Pierwszy raz jak rodziłam to właśnie skurcze były dla mnie bardziej bolesne niż bóle parte, a za 2 razem było odwrotnie, skurcze praktycznie bezbolesne, ale bóle parte bardziej uciążliwe. Jedyne co mnie cieszy, że miałam bardzo szybkie porody, pierwszy 3 godziny, a drugi godzinę.


Nie mogę ją doleczyć... Stosowałam Gynalgin potem Lactovaginal a teraz Pimafucin i nie wiem, czy już jest ok... 13ego mam wizyte i mam nadzieje, że gin juz pozwoli na male co nieco chociaż.. czuje dziwne ból w podbrzuszu, a wczoraj jak wróciłam ze spaceru to myślałam, że odlecę... lało się ze mnie jak nie wiem!