reklama

Sierpień 2010

Łogolona żem...

jak spojrzałam na swój brzuch i uda, to chyba pierwszy raz będę sie wstydzić rozebrać i gienka... wszędzie czerwone krechy...
teraz to bym poszła spać:-D

wiedziałam, że będziecie się smiać:) też bym sie śmiała jakby ktoś tak napisał o serniku...
poza tym gorzej chyba wyglądałam ja w tym momencie upadku sernika niż sam sernik...:D
w zwolnionym tempie widziałam ten rozbryzg, oczy miałam jak dwa spodki, myslałam :"jak to k...???":szok:, a rekach została mi ubabrana tortownica bez spodu... :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zitojcie!

Wuzelek
no ja niestety też nie lubię karmi :baffled: Napisałam, że słyszałam, że pomaga, ale to wszystko... Kupiłam sobie herbatkę na laktację Hipp i będę tym się "rozkoszować" :-)

Ciamajdka rozbawiłaś mnie do łez! No nie mogę, naprawdę z Ciebie Ciamajdka :laugh2:
Reasumując Twoje zestawienie to jednak jesteś mimo wszystko chyba na +. Te 10zł to na wizytę w lumpku po nowe spodnie do chodzenia po domu :-D

A krechami się nie przejmuj i absolutnie się nie wstydź! Takie niestety uroki ciąży, ale nagroda za te wszystkie trudy jaka ogromna nas czeka :-)

Marulka
wieloryb?? Chyba trochę przesadzasz ;-) Widziałyśmy Cię na zdjęciach i fajna babeczka z Ciebie a nie waleń :-D

Ethele Ty zakupoholiczko! Super, że jesteś zadowolona z wizyty u ortopedy i odbieracie wózeczek ;-) Ja na swój poczekam jeszcze ze dwa tygodnie co najmniej :sorry:

Fiuu, Alaa ja dokładnie wiem, że wrócicie bardzo zadowolone, ale no niech.. jak wszyscy to wszyscy - trzymam kciuki :laugh2:
 
Ostatnia edycja:
Witajcie
chwila przerwy i odpoczynku więc zaglądam do was , juz nawet troszke poczytałam co dzisiaj u was
polianna bardzo przykra sprawa z tym dzieciątkiem , normalnie mam gęsią skórke i łzy w oczach

kasia2506 no lekarz tym ciśnieniem kazał się nie przejmować, rzeczywsićei pod koniec dnia było już lepiej ale cały dzień leżałam padnięta , jedynie co dał mi Fenoterol który z tego co wiem może obniżać ciśnienie i nie wziełam go boje się :cool:

ciamajdka śmieszne to troche z tym ciastem , choć wiem że tobie bidulo napewno nie było do śmiechu , ale mam nadzieję że już ci złość przeszła



a ja nie wiem czy mam dzisiaj wizyte u lekarza czy nie , zgubiłam karteczke nie moge sie dodzwonić do położnej , a najnormalniej na świecie nie pamiętam , ja jeszcze ciągne wizyty u dwóch lekarzy i stąd chyba mam ten mętlik w głowie z tymi terminami
dzisiaj musimy podjąć decyzje z tym moim pierwszym lekarzem czy mi zrobi jednak u siebie to cc, niby i on i mój kardiolog twierdzą że nie musze rodzić w szpitalu z oddziałem kardiologicznym . ale jednak jakby się cos wydarzyło to ja poniosę tego konsekwencje , naprawde nie wiem co robić
:-(
 
Anecia...KTG mam przy każdej wizycie ale z tym twardnieniem to tak dziwnie, bo przez kilka godzin potrafi ani razu nie stwardnić, a potem w jednej godzinie nawet kilka razy... Najczęściej jdnak pod wieczór,popołudniu... Napwno powiem o tym ginkowi,niech się wypowie czy to coś złego. No wczoraj wzięłam no-spe bo coś ni mogłam wyrobić a do tego ból (taki pulsujący) w krzyżu,ale tylko po jednej stronie. Przeszlo i dziś na szczęscie póki co nic.. (no moze poza tym,że dzidzia znow mi na pęcherzu siedzi)
 
Dziewczyny chyba mnie trafi:wściekła/y::wściekła/y:, moj maly psiak 3kg dobral sie do worka na smieci pozostawiongo na balkonie.
Zrobila duza dziure i wszytsko wypadlo a ona lezy w smieciach i je kurczaka z koscmi.Nie moge zamknelam balkon ( z nia):crazy:
Teraz bedzie wymiotowac gdzie popadnie, tym razem brzusia jej nei pomasuje:wściekła/y:
 
Hello :-)
Witajcie po dłuższej przerwie :-)
Trochę mnie nie było, ale już raczej po wszystkim, więc powinnam już od dziś być na bieżąco.
Spróbuję troszkę po nadrabiać, choć pewnie nie dam rady odpisać na wszystkie posty z tych kilku dni.
Za mną przygotowania do ślubu, ślub i bóle przez które dziś trafiłam do lekarza.
Wszystko poopisuję, ale najpierw ochłonę, bo niedawno do domu weszłam i od razu weszłam do Was :tak:
Póki co wszystkie Was buziakuję i do wieczorka :tak::-)
 
martitka- współczuję :( Mój zrobił ostatnio to samo,ale w domu (zapomniałam zabrać śmieci na dwór).
kiniusia- jesteś wreszcie !! :) Opowiadaj!!!

A ja byłam na 2h spacerze z sąsiadką (która swoją drogą dziś powinna rodzić w sensie,że ma termin al na 18.00 jedzie na ktg i pewnie będą wywoływać bo mała się wcale nie rusza... wczoraj naliczyła przez cały dzień tylko kilka ruchów, dziś nic... Ja bym oszalała z nerwów,ona jest dość spokojna. Martwię się,ale wolałam nie demonizować,żeby jej nie denerwować) i dowiedziałam się takich cudowności o sąsiadach z bloków obok :) Dwóch niepełnosprawnych (głównie psychnicznie) to geje, jeden ma zespół tureta i szczeka idąc (dosłownie), sąsiadka obok dorabia obsługując panów i wysyła swoje dzieci na dwór mówiąc,że mama teraz czyści panu zęby i mają sobie iść. Świetna nazwa,nie?
A poza tym,w naszym bloku,gdzie są trzy klatki i w sumie 12 mieszkań są 4 zaawansowane ciężarne więc latem wysyp noworodków ;)
Edukacyjny spacer bardzo.
 
reklama
Maritka kurcze ty nie pozwol twojemu siersciuchowi kosci od kuroka, psiaki nie trawia ich w dodatku moze sie udlawic tymi iglami ktore sa wlasnie w kuroku!!!:shocked2: co za psiurek lakomczuch no!!!

Kiniusia witaj czekamy na relacje ze slubu no i WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA NOWEJ DRODZE ZYCIA SWIeZO UPIECZONA ZONO!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-D

Polianna no zeczwiscie edukacyjny spacer:-D no i podziwiam sasiadke ze taka spokojna ja bym juz panike siala jakbym tak slabo malego czula:shocked2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry