riba_1
Mamusia Olivka :)
ethele - sama napisalas, ze nie chcesz aby ktos stal nad Toba i Cie instruowal. ani, moja mama ani tesciowa w zyciu nie powiedzialyby mi, ze cos zle robie. one nie beda tu aby stac nade mna i mnie poprawiac. takie relacje sa mi nieznane. ich obecnosc nigdy nie kolidowala i nie bedzie kolidowac z tym czy ja moge sobie sama cos poukladac czy nie. one mi nie przeszkadzaja. poza tym po cc dosc dlugo sie dochodzi do siebie. kilka tyg nie mozna dzwigac, itp. ok, czasami smigasz juz po kilku dniach, ale nie wiem jak bedzie u mnie.
Bogusiu86 - czytalam o Twoich relacjach z ojcem i przykro mi, ze sa takie. moje z moim poprawily sie dopiero jak przyjechalam do niemiec - on mieszka tu od ponad 20 lat ze swoja nowa rodzina. wiem jak to jest byc odtraconym przez ojca. mialam 7 lat jak nas zostawil. i masz racje ludzie sa rozni. po prostu ja mam mame i tesciowa - rewelka (moze wlasnie dlatego takie sa, probuja nam to wynagrodzic, bo ojciec mojego M zmarl jak on mial 15 lat), ale nie ma to nic wspolnego z uzaleznieniem od nich.
a i jeszcze jedno - nas nikt inny nie odwiedzi, bo nikogo tu nie ma, wszyscy w pl, a one jak chca przyjechac to wiadomo, ze na dluzej, bo to troche daleko. inaczej dopiero na gwiazdke by nas zobaczyly. a ja, chyba nie dalabym juz rady psychicznie - caly rok, zupelnie sami. moze po prostu za slaba jestem.....
Bogusiu86 - czytalam o Twoich relacjach z ojcem i przykro mi, ze sa takie. moje z moim poprawily sie dopiero jak przyjechalam do niemiec - on mieszka tu od ponad 20 lat ze swoja nowa rodzina. wiem jak to jest byc odtraconym przez ojca. mialam 7 lat jak nas zostawil. i masz racje ludzie sa rozni. po prostu ja mam mame i tesciowa - rewelka (moze wlasnie dlatego takie sa, probuja nam to wynagrodzic, bo ojciec mojego M zmarl jak on mial 15 lat), ale nie ma to nic wspolnego z uzaleznieniem od nich.
a i jeszcze jedno - nas nikt inny nie odwiedzi, bo nikogo tu nie ma, wszyscy w pl, a one jak chca przyjechac to wiadomo, ze na dluzej, bo to troche daleko. inaczej dopiero na gwiazdke by nas zobaczyly. a ja, chyba nie dalabym juz rady psychicznie - caly rok, zupelnie sami. moze po prostu za slaba jestem.....
Ostatnia edycja:

zeby mieć na zmianę
Nie miałam czym oddychać, a do tego jeszcze pojechaliśmy na myjnię automatyczną (nigdy nie byłam) i zostaliśmy w samochodzie... Jak ruszył ten cały mechanizm, to myślałam, że padnę-mam klaustrofobię, a do tego zrobiło się niesamowicie gorąco, nie mogłam oddychać, zaczęłam krzyczeć, że tego nie wytrzymam, a tu nie można wyjść
M się wystraszył, bo ja spanikowałam i włączył silnik oraz klimatyzację i dopiero zrobiło mi się lepiej
Nigdy więcej myjni
Nie myślałam, że na coś takiego się zdobędą, szczególnie, że nie jestem ich wychowawcą, a tylko nauczycielem jednej godziny historii w tygodniu... Bardzo mile mnie zaskoczyli-w poniedziałek pójdę zobaczyć, co wymyślili;-)

A bób jak najbardziej możesz jeść-teraz to dziecku nie przeszkadza