reklama

Sierpień 2010

Black_opal mi lekarz kazał zrobić badanie moczu i kontrolowac ciśnienie. Mam duzo wypoczywać i spac z nogami na jakies poduszce. Do tego żele chlodzące i nie za duzo stania w miejscu. A mi się wydaje, że to wszystko o dupę otluc, jak ja już po nocy mam spuchniete ;/
 
reklama
Ufff… przeczytałam:)
Ale od początku-wczoraj tak jak myślałam, usiąść się nie udało, bo najpierw szykowanko do wizyty koleżanek z pracy (z przerwą na rybki-zauważyłam jakieś zniesmaczenie, jak któraś pisała-rybki są miodzio, zwłaszcza jak złowi i usmaży je teść, i przyniesie takie gorące i pachnące…mniam:)), a potem przyjechały dziewczyny, nasłuchałam się komplementów, dostaliśmy piękny zestaw koszyków-pudełek (mam fioła na tym punkcie, więc trafiły w 10:)) na nowe mieszkanie i… pyszny tort kawowy-zapraszam, zostawiłam trochę dla Was:) Przemiłe popołudnie i wieczór:)


A dziś wizyta-dzięki wielkie za wszystkie zaciśnięte kciuki-jesteście super, i takie mam wieści. Krótka szyjka nie jest już problemem, w końcu to 36 tc, ciśnienie bdb, nie puchnę, ktg też super, skurcze ustały całkiem… i odstawiamy luteinę:) A najważniejsze, że ośmieliłam się zapytać o ten mój planowany wyjazd na rozpakowanie… daleki wyjazd… i dostałam zielone światło!!!:))) Za tydzień zgłaszam się na kontrolę, robimy paciorkowca, sprawdzamy czy wszystko ok, i… wyjeżdżamy:)




Cayra nie chciałam straszyć, ale doświadczenia z alergią mam już po dziurki… i już przed ciążą specjalnie konsultowałam się z moim alergologiem, a teraz jak pisałam-dodatkowo gin i dwie okulistki… Normalnie biorę tabletki na bazie loratadyny (Claritine/Flonidan), bo na to idę najlepiej, sterydy do nosa (Avamys) i krople do oczu (przetestowałam chyba wszystkie dostępne na rynku, Cromo też, w ubiegłym roku najlepiej działał na mnie Polcrom). A teraz… Jak zaczęła pylić brzoza wyłam, ale pozwolili mi tylko na wapno… katar i gardło jakoś przeżyłam, ale zapalenie spojówek… Potem była chwila spokoju, teraz pylą trawy… ale są nieugięci, i to wszyscy-wapno, zamykamy okna, spacery po deszczu, zmiana ciuchów po powrocie itp… Stosuję się, choć oczy swędzą mnie jak… kicham salwami i nos mam otarty… Nie ma wyjścia. Przeczekać w domu… i oby każdej nocy padało:)


Olu, Milusiu, Monika373, Riba gratuluję wizyt:)


Bombusiu bo ja uparte stworzenie jestem:) Uszyłabym te kapcie, gdybym ich nie znalazła:) Strasznie mi przykro z powodu liceum Adriana, ale wierzę, że pracowity chłopak osiągnie sukces niezależnie od innych:) Da sobie radę tam gdzie pójdzie, bo to jest w nim:) Zobaczysz:)


Ehtele szlafroczek jest w pasy-żółte i kremowe:) Podobno byki są estetami…:)))


Bombusiu, Ehtele, Monika8112, Ciamajdko, Navijka, Marulka dziękuję:) Kapcie będę nosić z dumą, myśląc o Was ciepło:)


Polianno trzymam mocno kciuki, żeby sytuacja z pracą męża się uspokoiła i żebyście poczuli się bezpiecznie:)



Martuśka gratuluję wakacji:)


Pajeczko cieszę się, że w sprawie paciorka już się trochę uspokoiłaś, co do leków-sama już nie wiem… powinni się znać… A mega krótką szyjkę mam już tak długo… że pewnie dochodzę z nią do końca, bo 3 tyg. to już dawno minęły:)


Madziujko u mnie ktg stoi w przedgabinecie:) Tam siedzi położna, rejestruje, waga, ciśnienie itd., no i robi ktg. Z zapisem wchodzę do lekarza. Aha, robi na każdej wizycie od 31 tc.


Malagonia trzymaj się mocno, będzie dobrze:)))


Urszulko faktycznie nie za fajna ta Twoja ginka… Ale najważniejsze, że wszystko ok:)
 
Witajcie
U nas własnie remont się zakończył, pokoik wyszedł pięknie. Dobrze, że przyjechała męża siostra bardzo nam pomogła we wszystkim.

A w ogóle to we wtorek w nocy wylądowałam na izbie przyjęć, bo miałam podejrzenie o nawrót opryszczki. Lekarka powiedziała, że nic nie widzi, że żadnej opryszczki nie ma. Wczoraj miałam wizytę i okazało się, że jednak jest.... Więc heviran pewnie do końca ciąży, i możliwe , że będzie cc. Ale zobaczymy jeszcze. Na szczęście przechodze ją zupełnie bezboleśnie więc nie jest źle.

Black Opal mi lekarka na obrzeki nic nie kazała robić, mówiła, że to normalne w ciąży. Ale myślę, że powinnaś mierzyć sobie ciśnienie codziennie, i powinna być kontrola moczu co jakiś czas na obecność białka. Też mnie męczą to obrzeki i wogóle nie schodzą. Najważniejsze jednak, że nie bolą.

I nie wiem czy już pisałam, że odebraliśmy w zeszłym tygodniu łóżeczko i wózek, ale na razie stoją u rodziców bo u nas remont trwał. Ale myślę, że jutro odbierzemy i mąż zacznie składać. Nie mogę się już doczekać :)

Bombusia myślałam ostatnio o Twoim synie tym starszym bo wiem, że teraz dla niego ważny czas, wybór liceum. Nie wiem jak tam wyniki rekrutacji bo nie czytałam dokładnie, ale chyba pisałaś, że nie poszedł do tej szkoły pierwszego wyboru. Tak pisze o tym bo moja siostra jest w tym samym wieku co Twój syn. I ona niestety nie dostała się do żadnej z 3 preferowanych szkół, a teraz jest na kolonii. I ja musze wszystko załatwiać bo mama się w niczm nie orientuję. Ja zresztą też nie i nie wiem jak sobie poradzę. Ehh zła jestem, bo ciąży na mnie teraz spora odpowiedzialność za wybór szkoły dla niej.
 
Black no cisnienie i picie dużej ilosci napoi - moja lekarka mowiła, ze w taką pogode powinnyśmy pic ciężarówki minimum 3 litry ja wysiadam po 2,5 :P, ale nogi nie puchną na szczescie.
Wuzelku gratuluję udanej wizyty :)
Alaa odpoczywaj i się nie stresuj bedzie dobrze.
ja juz mowie dobranoc bo jestem padnięta tą pogodą no i moje skurczyki powróciły pewnie te pzrepowiadające sie odzywają
 
Ciamajdka - cierpliwosci przy remoncie:-):-):-)
Alaa - wsraw koniecznie zdjecia pokoiku :tak::tak::tak: moze obedzie sie bez cc, chociaz przy opryszczce zawsze robia:-(:-(

ja juz tez zmykam kochane. duszno jest strasznie, mam nadzieje ze dzisiejsza noc bedzie lepsza, a jutro przywioza rolety. spokojnej nocy i cudownych weekendow zycze :-):-):-):-)
 
Witam!!!

W skrócie:
Zoska ma się super, oby nie zapeszyć. Leży już w łóżeczku i dziś pierwszy raz possała troszkę pierś. Dziś ważyła 1920g

Nadia ma jakąś infekcję brzuszka, nie umiem tego przetłumaczyć na polski.
Dostaje antybiotyk, ma odstawione jedzonko. Ogólnie jest w dobrej formie. Dziś odłączyli jej nosek z tlenem.

Jutro znów jadę, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Natusia ma gorączkę, kaszel, zielony katar i bolące gardło. Żal mi tej mojej rybki. Meczy się w nocy strasznie. Jest silna i w ogóle się nie skarży!!!!! Dzielny maluszek.

Kocham te moje skarby nad życie!!!! Bez tych aniołków moje życie nie miałoby sensu. Mimo ogromnego zmęczenia wiem, że to ma ono sens. I choćbym miała stanąć na rzęsach dla nich zrobię to.
 
Aga_Natalia A przewieźliście już dziewczynki do tego szpitala do którego masz lepszy i tańszy dojazd?? Jeżeli nie to kiedy je przewiozą??

Natalka trzyma się dzielnie, bo ma silna mamę i silne siostry :-)
Uważajcie na siebie wszystkie 4 :-)
 
reklama
Dziewczynki nadal są w Dublinie., w tamtym szpitalu brakuje miejsc. Dziś lekarz żartował, że prędzej dziewczynki pójdą do domu, niż tam się miejsce znajdzie, bo w Irlandii wysyp dzieciaczków i porodówki są przepełnione.
Na oddziale z moimi dziewczynkami jest masa dzieci w tym 9 par bliźniąt.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry