Witam was kobietki
dzień nie wiem kiedy mija, pracuję przy kompie w domku i tak jak obiecałam odpisuję
Polianko z tego, co czytam u CIebie coraz częściej takie fałszywe alarmy, oj teraz to musisz dbać o siebie słońce
Mallaika nie martw się słonko, waga to nie są wytyczne prawidłowej ciąży. Czasem wód płodowych jest mniej...
Ehtele doczytałam o samochodzie, Boziu tak mi przykro, ale czasami tak jest, że dupa blada. Ale to nie Twoja wina słońce, beznadzieja z tym zatrzaskiwaniem drzwi....a nam to się znowu upiekło bo zaparkowaliśmy w niedozwolonym miejscu (znak ktoś ukradł) i straz stała z blokadą i zakładała wszystkim i już stała przy naszym samochodze kiedy to zauważyliśmy inaczej też 500 zł poszło by z dymem. Szkoda, że u was znalazł się "dobry" doradca, który kazał coś robić przy zamku, ale będzie dobrze. A co do winy to mogło się zdarzyć każdemu, gorzej ze mną jak leżałam z colą nad laptopem i szklanka mi wypadła - 2500 w plecy.. i to była moja wina, z resztą Szymon na pewno nie ma do CIebie pretensji...
Co do karuzelki to mnie kupi siostrzyczka jako prezencik dla dzidzi

a zdjęcia wuzeczka wrzucę jak je tylko zrobię


Co do przytulanek to nie wiem jak to wyjdzie, mam nadzieję, że spontanicznie, raczej będziemy czekać standardowo 6 tyg, ale czy nie wyjdzie z tego pół roku

to kto wie

CO do urlopu to mam nadzieję, że Darek zleci w firmie wszystkim co mają robić i będzie w stanie mi poświęcić troszkę czasu przynajmniej przez pierwszy tydzień....
Apropos dzidzi zebrałam wywiad wszem i wobec i okazuje się, że po roku drugie maleństwo to ciężka sprawa widzę nawet jak cięzko ma mój brat.....bo też miałam takie pomysły


ja po urodzeniu planuję wychować, otworzyć swoją działalność, więc starać się będę najwcześniej 3 lata po Wiktorku
Martitko oj współczuję dentystycznych przeżyć...
Aneciu musisz kochana wypoczywać i pomalutku dotrwać do terminu
KAsia2506 fajnie, że utrzymujecie "kwietniówki" kontakt, mam nadzieję,że i na sierpniówkach forum nie umrze
NAtka gratuluję udanej wizytki
Aga cudownie, że z wami wszystko gra

no już niebawem zdejmą CI szew i będziesz spokojnie rodzić

i ciekawe, że masz w brzuszku niespodziankę

przeczuwasz płeć? A co do przygotowań to podejrzewam, że pierwsza ciąża to jest takie podniecenie i rwanie po rzeczy, później to już będzie rutynka.
Marulka oj trzymam kciukasy za udany remoncik - chociaż ich nienawidzę, ale efekty pewnie będą rewelacyjne

A Ty kochana wiesz fryzjerek keep relax
Pajeczko fajnie, że wypad do restauracji się udał. Teraz to jeszcze ta sexi koszulka i pewnie Twój mąż wariuje, a ze stanikiem to faktycznie wpadka też jak pokazałaś link miałam wrażenie, że jest sztywny i nie prześwitujący, no ale cóż żłudzenie. CO do Apapu to na początku ciąży złapała mnie taka migrena, że myślałam, że będę wymiotować dalej jak widzę i o dziwo po apapku minęło, no ale cały dzień funkcjonowałam na tym leku.
Pajeczko co do Twojej wypowiedzi o antykonc. to się całkowicie podpisuję -
tabletki - tragedia dokładnie znam mechanizm ich działania i dziękuję bardzo,
gumeczka - uczulenie
spiralka - dziwnie nie zdecyduję się

więc NMPR pozostają
Ciamajdko te nasze humorki to pewnie ciąża, nie przejmuj się tak tym wszystkim, jesteś wrażliwą duszyczką, a czasami warto (tutaj tylko jedno słowo pasuje ale go nie użyję

zastosuję zamiennik) rąbnąć

to wszystko i czekać aż rozwiązanie samo przyjdzie. Z resztą jak czytam posty to mam wrażenie, że bardzo mocno się kochacie

i tak jest jak u kargula i pawlaka czasami

wszystko będzie dobrze
Lea29 te twardnienia to chyba już każdą z nas dobijają, brzuch potrafi być twardy jak skała i b rakuje oddechu:| mam nadzieję, że wszystko z wami będzie dobrze
Starlet gratuluję wizytki, duża córeńka
KAsia2506 dobrze, że po wizycie wszystko oki, a z hemoglobiną to maluszek sobie magazynuje na okres po porodzie w wątrobie, dlatego nam teraz tak spada... Kochana i wszystkiego najlepszego, przede wszystkim szczęśliwego rozwiązania, pociechy z dzieciaczków, zawsze grzecznego mężusia i wszystkiego naj naj naj
Bogusia007 mam nadzieję, że z tym zębem to nie jakaś poważna sprawa
Riba1 oj każda z nas już chyba ma ciężko, ale ważne żebyś odpoczywała ile wlezie....
Kasia181 mój rekord siusiania to też 5 razy


MagdaWu no wczoraj przyszła do mnie siostrzyczka i mnie naprzytulała na amen
Ewelinko2106 świetnie, że już tak nie puchniesz, ale wydaje mi się, że to głównie od chodzenia, no jak się leży w szpitalu to raczej nóżki nie puchną. Oby Ciebie i nas obrzęki omijały szerokim łukiem..
Bogusia86 no to Twój maż powinien Cię na rękach nosić

pamiętam też kiedyś miałam taki kryzys

ale wtedy to on nie chciał jeszcze dzidziulka, a ja stwierdziłam, że chcę i go molestowałam, a on zmęczony, a to taki a to siaki
Ciamajdko ja w moim nowym mieszkanku jeszcze nie uprawiam kwiatów

ale gdy tylko z funduszami wyjdę na prostą kupię sobie wiele ślicznych zieloności

tylko nie paprotkę bo mam jakiś uraz z dzieciństwa, że jak usycha jeden listek to się sypie całe mnóstwo z łodygi.
Koralowa udanego remontu
Shiraa no to niezłe masz sny, mnie się ostatnio śniło, że szukałam towotu po mieszkaniu tylko najlepsze jest to, że nie wiedziałam, co to jest towot i jak się obudziłam zadałam to pytanie Darkowi


Black Opal oj to chyba normalny sen - obawa o maluszka...
Bombusiu no to rewelacyjnie, że już wracasz, ale masz fajnie z tymi ciuszkami, szkoda, że do mnie takie piękności nie przybywają


Wuzelku no to spokojnie możesz czekać na swoje maleństwo
NEktarynko pewnie Twoje spojenie szykuje się na dzidzię....
Fiufiu Ty dzielna kobieto, podziwiam CIę za ten maraton po muzeach


Andzia gratuluję zdajen sesji
Navijko oj współczuję tej podmiany, ja dlatego jak tylko podjeżdżam na stację gadam do siebie - ten czarny ten czarny

bo wiem, że jestem chaotyk

kochana, a czemu jak jest dużo wód to jest niedobrze?
Moniczko mam nadzieję, że poszalałaś


:d dzidzia pewnie też

trzymam kciuki za Twojego tatusia...
Niuunia gratuluję wizytki
Pati no to świetnie, że z wami w porząsiu no i że maluszek zanurkował

kochana ja odstawiłam żelazo, bo po braniu przez miesiąc w ogóle mi się wyniki nie polepszyły, wcinam marchew mnóstwo owoców i zobaczę jak będzie, co do żelaza to dwie godziny przed i po zażyciu nie powinno się pić kawusi i herbatki, razem z żelazem dobrze zjeść kawałek pomarańczy, albo czegoś co jest bogate w witaminę C.
Bogusia86 współczuję zgagi, ja na szczęście nie mam tego problemu....
MArtitko no już poród tuż tuż i kochanie będzie z głowy, a raczej z brzucha

i będziesz mogła tulić swojego Victorka w ramionkach...
Kiniusiu dobrze, że już jesteś spowrotem..... jak tam się czuje młoda mężatka
Różyczko dobrze, że już wszystko w porządeczku, wypoczywaj słońce
Cayra no kochana no to wielkie gratki za nieprzytycie no i cieszę się bardzo, że maluszek główką w dół
A co do sprawy mamć. Gdyby moja żyła to pewnie obie byśmy się cieszyły z maleństwa, ale wiem, że i tak będzie patrzec na mnie z góry i duchowo pomagać. Co do mamy mojego M, to jest to złoto nie człowiek, ale też nie chciałabym, aby siedziała u mnie długo, chyba się troszkę obawiam, że przejmowała by się za bardzo, co chwilę pytała jak się czuję itp. Więc jak przyjdzie to popatrzy na małego

wypije herbatkę i wio. Na pewno gdy Wiktorek urośnie będzie często spotykał się z babcią
Najbardziej obawiam się właśnie takich tłumów wizytujących, dlatego mam plan nie informowania o tym, że jestem w szpitalu
Życzę wam miłego dzionka
P.S. Darek zamówił szafę i nareszcie pochowamy swoje bety




i przystąpie do strojenia pokoju Wiktorka


