Igasia
Wrześniowe mamy'07
Witajcie babetki!!!
Malgo000, Tonya...sprawa z moja sasiadka trwa juz prawie 2 lata!

Tyle razy prosilam council,zeby cos zrobili,bo tu nie da sie normalnie zyc.
Urzad aranzowal 2 spotkania z sasiadka,ale ona odmowila,takze nie doszlo do konfrontacji. Kiedys ja nawet zaprosilam na mla imprezke,tez odmowila...
To nie jest baba do wspolpracy...po prostu tragedia

W koncu maja robic nam izolacje,czyli remont i kurz w calym domu...akurat teraz,przed moim porodem?????Niefajnie!!!Jestem blisko przed...i to jest dla mnie strasznie intymne,zle sie czuje...ja nie wiem...
ja tez mam cisnienie na owoce i tez pic mi sie chce masakrycznie!!!
A potem latam po 6 razy w ciagu nocy na siusiu

Ogolnie jakos czuje niepokoj...i czuje ,ze godzina 0 zbliza sie wielkimi krokami!!
jestem bardzo przemeczona i wszystko mnie drazni,buuuuuu



Malgo000, Tonya...sprawa z moja sasiadka trwa juz prawie 2 lata!


Tyle razy prosilam council,zeby cos zrobili,bo tu nie da sie normalnie zyc.
Urzad aranzowal 2 spotkania z sasiadka,ale ona odmowila,takze nie doszlo do konfrontacji. Kiedys ja nawet zaprosilam na mla imprezke,tez odmowila...
To nie jest baba do wspolpracy...po prostu tragedia


W koncu maja robic nam izolacje,czyli remont i kurz w calym domu...akurat teraz,przed moim porodem?????Niefajnie!!!Jestem blisko przed...i to jest dla mnie strasznie intymne,zle sie czuje...ja nie wiem...
ja tez mam cisnienie na owoce i tez pic mi sie chce masakrycznie!!!
A potem latam po 6 razy w ciagu nocy na siusiu


Ogolnie jakos czuje niepokoj...i czuje ,ze godzina 0 zbliza sie wielkimi krokami!!
jestem bardzo przemeczona i wszystko mnie drazni,buuuuuu





A potem pójdę na plotki do sąsiadki. Zaczyna nam się tutaj robić sympatyczna ekipa. Jakieś 90% mieszkańców to ludzie w moim wieku. I nie ma się co bać chodzić po tym osiedlu, jest ogrodzone, łącznie 33 mieszkania (z czego zamieszkana może 1/3), cisza i spokój nie licząc imprez braci bliźniaków. Bardziej czuję się teraz tutaj jak na jakichś wczasach. Życie balkonowe kwitnie cały dzień i wieczór. Zaczyna mi się tu coraz bardziej podobać. Zupełna odmiana po wieżowcu z jedną klatką i 190 mieszkaniami, capiącym i wiecznie zatkanym zsypem, syfem na klatce i starymi, hałasującymi windami.